Teodorczyk znów w formie, tyle że bynajmniej nie sportowej. „Prymitywny neandertalczyk”

Autor wpisu: 15 maja 2017 10:49

Środkowy palec w górze, skwaszona mina, jakby coś śmierdziało pod nosem – takie zdjęcia naszego reprezentanta obiegły w ostatnich dniach media belgijskie. Łukasz Teodorczyk ma na bakier z dziennikarzami i w Polsce, i w Belgii. I wcale się z tym jak widać nie kryje. „To że jest czołowym piłkarzem Anderlechtu nie oznacza, że może zachowywać się jak prymitywny neandertalczyk”. Miłe, prawda?
O przypadkach Teo pisaliśmy w ostatnim roku nie raz i nie dwa. Była konferencja, na której nie chciał specjalnie rozmawiać, była afera alkoholowa w kadrze, w której – nieoficjalnie – był jednym z głównych bohaterów, była gala piłkarska w Belgii, na którą nie dotarł, za co klub przepraszał. Pewnie znalazłoby się jeszcze parę rzeczy, ale w sumie nie o to teraz chodzi, żeby wskazywać wszystkie grzechy piłkarza. Bo z drugiej strony dostajemy przekaz, że w reprezentacji tak naprawdę Łukasz jest fajnym gościem, który się śmieje, robi żarty i w ogóle dusza towarzystwa.
I jak trafiamy znowu na takie obrazki jak te poniżej, to cholera bierze. Bo facet, który ma papiery na granie, który z tej Belgii ma ponoć trafić do Anglii, pali za sobą jeden most za drugim. Jesteś piłkarzem, jesteś osobą publiczną, no to nie ma co się na to obrażać. Raz ci zrobią zdjęcie, raz zadadzą niewygodne pytania, a innym razem pokrzyczą na ciebie z trybun. Można się raz czy drugi zagotować, coś odpysknąć. Ale notorycznie robić za gbura i, co gorzej, prostaka?
Krótka historia z ostatnich dni.
W piątek Teodorczyk pokazał środkowy palec fotografowi wychodząc z centrum treningowego Anderlechtu. W niedzielę napastnik, dość niespodziewanie, usiadł na ławce w wyjazdowym meczu z Club Brugge (1:1, Teo wszedł w 55. minucie). Przed spotkaniem, wychodząc z autobusu, palec znów powędrował w górę – w kierunku kibiców Brugge, a na rozgrzewce zawodnik reagował irytacją i wykopał z całej siły kilka piłka w stronę miejscowych fanów, którzy ironicznie oklaskiwali jego nieudane zagrania.
„Dwa środkowe palce w trzy dni” – to jeden z tytułów w belgijskim „Het Laatste Nieuws”. A to kolejny, dzisiejszy: „To że jest czołowym piłkarzem Anderlechtu nie oznacza, że może zachowywać się jak prymitywny neandertalczyk”.
Dodajmy, że Teodorczyk, który wcześniej strzelał gole jak na zawołanie, wyraźnie się zaciął. Po raz ostatni zdobył gola 12 marca. Może stąd jego frustracja? Może, ale to i tak go w niczym nie usprawiedliwia. Jeśli chce grać w Anglii (o ile rzeczywiście ktoś zechce go kupić), musi przygotować się na dużo poważniejsze wyzwanie. Jak chce wojować z tabloidami na Wyspach, nie wróżymy mu wielkiej kariery.

Inne artykuły o: Zagranica

Wszystkie teksty, zdjęcia, grafiki i inne dane znajdujące się w serwisie Futbolfejs.pl chronione są prawami autorskimi.

Użycie skopiowanych lub pobranych materiałów bez pisemnej zgody Autora jest zabronione.

Serwis przeznaczony dla odbiorców posługujących się językiem polskim, ale mieszkających w krajach, gdzie zakłady bukmacherskie są legalne.

Projekt i realizacja Konrad Siuda & Stukot Pikseli