Teodorczyk i jego saga medialna. Kolejny odcinek…

Autor wpisu: 9 lutego 2017 17:42

Kolejne zamieszanie z polskim piłkarzem. Żeby nie powiedzieć afera. Skoro sprawa dotyczy mediów, to nie mogło być inaczej – bohaterem oczywiście Łukasz Teodorczyk.

„Teo” był zaproszony na uroczystość „Het Laatste Nieuws” jako nominowany i, co ważne, jeden z faworytów do nagrody najlepszego piłkarza Jupiler Pro League 2016 roku. Tym razem Teodorczyk zajął drugie miejsce, przegrał z Jose Izquierdo z Brugge. Gala odbywała się w środowy wieczór, a nasz napastnik, mimo zapowiedzi jego klubu Anderlechtu Bruksela, nie pojawił się na niej…
Ok, wiemy że w Polsce odbywa się parę bardziej i mniej prestiżowych gal, i że nie zawsze wszyscy laureaci się na nich stawiają. Jednak wspomniana nagroda jest tą najważniejszą w Belgii i nikt nie zakładał, że „Teo” na niej nie będzie.
Podobno początkowo tłumaczono absencję Polaka „sytuacją rodzinną”, ale nie zostało to potwierdzone. Zawodnik poinformował klub, że przebywa w Polsce. Robimy aferę z niczego? Chyba nie do końca. Działacze Anderlechtu, zdezorientowani całą sytuacją, mają przeprosić organizatorów konkursu. Mówi się o tym, że klub wyciągnie finansowe konsekwencje wobec piłkarza.
– Plan był taki, że się pojawi. Może pomylił dni? Przysłał nam wiadomość, że jest w Polsce – powiedział rzecznik prasowy klubu Polaka, David Steegen.
Pomylił dni? No żart… Biorąc pod uwagę długą i niezwykle bogatą historię kontaktów medialnych naszego napastnika, możemy z dużą dozą prawdopodobieństwa założyć, że po prostu olał sprawę.
Można nie lubić mediów, ale w dzisiejszych czasach, będąc jednak osobą publiczną, wypadałoby chociaż trochę poudawać, a czasem zagryźć zęby i odebrać statuetkę czy pouczestniczyć w gali.
Wypadałoby…

sklep vitasport.pl
forBET

Inne artykuły o: Zagranica

Wszystkie teksty, zdjęcia, grafiki i inne dane znajdujące się w serwisie Futbolfejs.pl chronione są prawami autorskimi.

Użycie skopiowanych lub pobranych materiałów bez pisemnej zgody Autora jest zabronione.

Serwis przeznaczony dla odbiorców posługujących się językiem polskim, ale mieszkających w krajach, gdzie zakłady bukmacherskie są legalne.

Projekt i realizacja Konrad Siuda & Stukot Pikseli