Tego jeszcze nie było! Z czwartej ligi do reprezentacji (pierwszej). Poznajcie Luciano Matsoso

Autor wpisu: 1 listopada 2017 17:55

Zbliżają się listopadowe mecze międzypaństwowe, więc siłą rzeczy wydłuża się lista polskich klubów, do których przychodzą oficjalne powołania dla piłkarzy zagranicznych reprezentacji. Legia, Lechia, Cracovia, Zagłębie, Jagiellonia, Korona, Wisła Płock, Śląsk, no i rzecz jasna… Oskar Przysucha.

Nie, to zdecydowanie nie żart, ani nie podpucha. Do IV-ligowego Oskara Przysucha dotarło właśnie powołanie z federacji Lesotho dla 23-letniego filigranowego skrzydłowego Luciano Matsoso. Lesotho w listopadzie zagra towarzysko z Zimbabwe i Malawi, a dla Matsoso, jeśli wystąpi, wcale nie będzie to debiut w drużynie narodowej.
Zresztą Oskar Przysucha na swojego Facebooka wrzucił wspomniane pismo z federacji:

Dla tych, którzy chcą mieć z tego tylko „polewkę”, słowo ostrzeżenia. Lesotho to normalna, regularna reprezentacja biorąca udział zarówno w cyklu eliminacji MŚ, jak i eliminacji Pucharu Narodów Afryki. Oczywiście, nie jest znaczącą siłą na swoim lądzie i z reguły odpada we wcześniejszych rundach eliminacji, ale też nie jest ostatnią. W rankingu FIFA jest aktualnie 146. Zdecydowanie wyżej niż takie europejskie federacje jak np. Malta, Liechtenstein czy Kosowo, a tylko miejsce za… uwaga – Litwą!

Matsoso urodził się w Lesotho, ale w młodym wieku wyemigrował z rodziną do RPA i tam też zaczynał grać w piłkę. Najpierw w Scool of Excellence, potem w juniorach Bloemfontein Celtic i seniorach Roses United. Do Oskara Przysucha trafił latem tego roku mając na koncie mecze na poziomie drugiej i trzeciej ligi RPA. Jak na polską czwartą ligę mazowiecką chyba całkiem nieźle.
W Przysusze w ogóle moda na piłkarzy z Czarnego Lądu zapanowała, bo Matsoso nie jest jedynym czarnoskórym piłkarzem, który tam wylądował. W Oskarze gra także Itumelang Nkwana. Latem obaj byli testowani – i testy wypadły jak najbardziej pozytywnie, o czym zresztą pisały media w RPA. Polskie jakoś nie. Może teraz…

Okazuje się zresztą, że dla Oskara powołanie Matsoso to nie tyle powód do dumy i szansa zarobku (wszak wartość piłkarza powoływanego do reprezentacji rośnie), ile… kłopot, co zaznaczono zresztą na klubowym Facebooku. Bo Matsoso, oczywiście gracz pierwszej jedenastki, Przysuchę opuści aż na dwa mecze kończące rundę jesienną – z Mszczonowianką i Energią Kozienice. A wraz z nim do kraju wróci także i Nkwana. Oskar w swojej lidze zajmuje 5. miejsce w tabeli, a do lidera Pilicy Białobrzegi traci 5 punktów, które bez dwóch obcokrajowców trudno będzie odrobić.

Inne artykuły o: Zagranica

Wszystkie teksty, zdjęcia, grafiki i inne dane znajdujące się w serwisie Futbolfejs.pl chronione są prawami autorskimi.

Użycie skopiowanych lub pobranych materiałów bez pisemnej zgody Autora jest zabronione.

Serwis przeznaczony dla odbiorców posługujących się językiem polskim, ale mieszkających w krajach, gdzie zakłady bukmacherskie są legalne.

Projekt i realizacja Konrad Siuda & Stukot Pikseli