Shaw beknął za pasztecik. „Zabawa zamieniła się w koszmar”

Autor wpisu: 22 lutego 2017 15:31

Wayne Shaw, rezerwowy bramkarz Sutton United i gwiazda poniedziałkowego meczu Pucharu Anglii z Arsenalem, stracił pracę w klubie. Ucierpieć może też 5-ligowy klub.

Okazało się bowiem, że spożywanie kanapki (a konkretnie paszteciku z szynką) w trakcie spotkania nie było przypadkowe. Jedna z firm bukmacherskich oferowała taki zakład (że Shaw zje pasztecik na ławce rezerwowych). Za każdego postawionego funta można było zarobić osiem. Shaw o zakładzie wiedział, nawet przyznał się do tego na drugi dzień będąc gościem w telewizji śniadaniowej.
– Ja nie obstawiłem zakładu, bo piłkarzom nie wolno tego robić – powiedział.
– Ty nie, ale dzięki tobie kilka osób w Sutton pewnie się wzbogaciło? – zapytał prowadzący.
– Mam nadzieję – odparł rozbawiony rezerwowy bramkarz

Kanapka na ławce, w przerwie do baru. Co wyprawiał ten bramkarz?

Shaw prawdopodobnie nie jest takim idiotą, żeby postawić na to wydarzenie samemu, ale mógł to zrobić w jego imieniu ktoś inny. „Kupowanie” zawodników na zasadzie „zrób w to w trakcie spotkania, to dobrze na tym zarobisz” jest nielegalną, ale dość powszechną praktyką. Firma bukmacherska poinformowała, że wygranemu wypłaciła pięciocyfrową sumę. Może to być 10 tysięcy funtów, ale może być też 99 tysięcy. Różnica znaczna.
Gdy okazało się, że sprawą zajęła się angielska federacja (specjalna komórka tropiąca nieprawidłowości, takie jak zaangażowanie piłkarzy w obstawianie spotkań), Shaw próbował się wykręcić: – Zjadłem, bo byłem głodny, a wiedziałem, że już nie wejdę na boisko, hdyż zostały wykorzystane wszystkie zmiany – powiedział. Następnie zaczął przekonywać, że to nie był pasztecik, tylko… pierożek. Ale było już za późno. Shaw dostał od władz klubu polecenie, żeby grzecznie zrezygnować z gry w Sutton United.
Ciekawie na temat swojego byłego już podopiecznego wypowiedział się trener Sutton Paul Doswell:  – Wayne dał się ponieść popularności, jaka towarzyszyła mu przed tym spotkaniem. Gdy drużyna koncentrowała się na sprawach sportowych, on z każdym dniem stawał się coraz większą gwiazdą. Drużyna zagrała świetnie z Arsenalem, ale gdy ktoś w czasie meczu robi coś takiego, jak spożywanie kanapki na oczach wszystkich, to odwraca uwagę od tego, co się dzieje na boisku. Wiem, że Wayne żałuje tego. Na drugi dzień rozmawiałem z nim przez telefon i się rozpłakał. Musieliśmy skończyć rozmowę, bo po prostu nie dało się kontynuować. Szkoda, że nie skonsultował ze mną tego, co zamierza zrobić, bo ja bym mu to odradził. Teraz FA będzie robiła śledztwo w klubie. Zabawa zamieniła się w koszmar.
To już drugie pożegnanie 45-letniego bramkarza z tym klubem, bo w 2013 roku został wyrzucony za to, że z premedytacją uderzył głową w twarz jednego z rywali.

Inne artykuły o: Zagranica

Wszystkie teksty, zdjęcia, grafiki i inne dane znajdujące się w serwisie Futbolfejs.pl chronione są prawami autorskimi.

Użycie skopiowanych lub pobranych materiałów bez pisemnej zgody Autora jest zabronione.

Serwis przeznaczony dla odbiorców posługujących się językiem polskim, ale mieszkających w krajach, gdzie zakłady bukmacherskie są legalne.

Projekt i realizacja Konrad Siuda & Stukot Pikseli