Sane jednym strzałem sprzątnął kibicowi dużą wygraną sprzed nosa. „Biedny chłopak”

Autor wpisu: 23 lutego 2017 12:29

Nie ma to jak postawić 2 euro na – zdawałoby się – nieprawdopodobne wyniki dwóch meczów, a potem kląć we wściekłości, gdy spora kasa ucieka sprzed nosa przez piłkarza… Jeden z kibiców długo zapamięta wtorkowe spotkania Ligi Mistrzów i feralną, dla niego, 82. minutę meczu Manchesteru City z Monaco. Sprawcą całego zamieszania był Leroy Sane z City.

Co takiego zrobił Sane? To co do niego należało – strzelił gola, ustalając wynik spotkania na 5:3 dla angielskiej drużyny. Ku uciesze kibiców The Citizens oczywiście. Jeden z fanów, nie wiemy jednak czy sympatyzujący z City, musiał ostro kląć przed telewizorem. Tym jednym strzałem Sane „zabrał” mu 34 200 euro! Jakim cudem?
Otóż Mustafa Celik, bo o tym kibicu mowa, obstawił u jednego z bukmacherów niesamowity wręcz zakład. W sumie tak nieprawdopodobny, że można założyć, że strzelał w ciemno. Ot takie chybił – trafił. Ale niewiele brakowało, by mu się udało i za postawione 2 euro zgarnąłby ponad 34 tysiące euro. Celik typował, że Bayer Leverkusen przegra z Atletico 2:4, a Manchester City pokona u siebie Monaco 4:3. Pierwszy wynik się sprawdził, a drugi… No właśnie, gdyby nie ta feralna 82. minuta, w której Sane strzelił piątego gola dla City…
„Jesteś mi winien 34 200 euro” – napisał na Twitterze fan do piłkarza.

Sane dowiedział się o całej sprawie i odniósł się do niej na swoim koncie.

„Czytałem o tym w gazetach. Przeprosiny dla tego biednego chłopaka.”
No szkoda chłopaka. Taka okazja na wygraną raczej nieprędko się nadarzy.

Inne artykuły o: Inne | Zagranica

Wszystkie teksty, zdjęcia, grafiki i inne dane znajdujące się w serwisie Futbolfejs.pl chronione są prawami autorskimi.

Użycie skopiowanych lub pobranych materiałów bez pisemnej zgody Autora jest zabronione.

Serwis przeznaczony dla odbiorców posługujących się językiem polskim, ale mieszkających w krajach, gdzie zakłady bukmacherskie są legalne.

Projekt i realizacja Konrad Siuda & Stukot Pikseli