Rzeźniczak znów w Lidze Mistrzów, więc dobrze się bawi. I było się z niego śmiać?

Autor wpisu: 24 sierpnia 2017 10:06

Dziś pewnie nie do śmiechu jest tym, którzy kpili z Jakuba Rzeźniczaka, mówiąc, że wybrał jakieś egzotyczne zadupie. „Rzeźnik” z tym „egzotycznym zadupiem” zagra właśnie w fazie grupowej Ligi Mistrzów. A Legia? Nie wiadomo, czy zagra w Lidze Europy…

Karabach Agdam przegrał co prawda rewanżowe spotkanie fazy play-off z Kopenhagą 1:2, ale gol strzelony na wyjeździe wystarczył, by wydrzeć Duńczykom awans. W pierwszym meczu było bowiem 1:0 dla Azerów.
Rzeźniczak znów jak profesor kierował obroną Karabachu i brał na siebie pociski rywali. Jak w 35. minucie, kiedy został sfaulowany przez Federico Santandera. Paragwajczykowi było mało, więc skoczył Polakowi do gardła i tylko pobłażliwości sędziego zawdzięczał to, że obyło się bez kartek.

Generalnie atmosfera przez całe spotkanie była bardzo napięta, a emocje jeszcze bardziej zaczęły rozsadzać Duńczyków mniej więcej od 65. minuty. Wtedy na 1:1 wyrównał Dino Ndlovu (wcześniej tuż przed przerwą prowadzenie dla Kopenhagi uzyskał wspomniany Santander). Gospodarze niemal błyskawicznie trafili na 2:1, ale to wszystko, na co było ich stać. Dwadzieścia kilka minut „obrony Częstochowy” przez Karabach opłaciło się. Klub ten po raz pierwszy w historii zagra w Champions League.

Na piłkarzy po powrocie czekali na lotnisku fani. I jak napisał na TT „Rzeźnik”, było miło. Nie dziwimy się:

Inne artykuły o: Zagranica

Wszystkie teksty, zdjęcia, grafiki i inne dane znajdujące się w serwisie Futbolfejs.pl chronione są prawami autorskimi.

Użycie skopiowanych lub pobranych materiałów bez pisemnej zgody Autora jest zabronione.

Serwis przeznaczony dla odbiorców posługujących się językiem polskim, ale mieszkających w krajach, gdzie zakłady bukmacherskie są legalne.

Projekt i realizacja Konrad Siuda & Stukot Pikseli