Rybus – sekunda gry, karny i… półfinał Ligi Europy!

Autor wpisu: 21 kwietnia 2017 00:22

Niesamowita była rywalizacja Olympique Lyon z Besiktasem Stambuł. Niesamowite gole, niesamowite pudła, niesamowite trybuny – i te złe, i te fajne, ponad 210 minut na remis i niesamowita seria karnych. Bruno Genesio zaufał Maciejowi Rybusowi, a ten w serii jedenastek nie zawiódł. I Lyon gra dalej!

Ćwierćfinały Ligi Europy były w ogóle niesamowite. We wszystkich czterech gra szła na noże, w trzech potrzeba było dogrywek, w jednym karnych. Celta Vigo, Manchester United, Ajax Amsterdam (wyciągnął z 0:3 w dogrywce z Schalke na 2:3!) i Lyon – to skład półfinalistów. Ale w tym zestawieniu cieszył się tylko jeden Polak, ten który gra akurat mało w swoim klubie – Maciek Rybus! Gwiazda Anderlechtu Bruksela Łukasz Teodorczyk, niedawno wykupiona przez belgijski klub, nie błysnęła w meczach z MU i już nie zagra w tegorocznej Lidze Europy.

Rybus na ponad 210 minut rywalizacji Lyonu z Besiktasem (2:1 i 1:2) w grze był… sekundę, ale cieszył się na końcu nieprzytomnie ze swoimi kolegami. Na dodatek była to radość zasłużona. Rybus został wprowadzony na boisko w Stambule przez Bruno Genesio tuż przed końcowym gwizdkiem arbitra (załapał się tylko na wyrzut z autu) z jednym tylko zadaniem. W serii jedenastek ma strzelić! I strzelił pewnie, jak zawodowiec. Zlecenie przyjęte i wykonane. Mimo że w Lyonie gra rzadko, mimo że nie ma przetarcia meczowego. Nie ulękł się biało-czarnej ściany za bramką Fabriego i gigantycznej presji. Brawo Rybka!

Lyon do karnych w Stambule doprowadził na własne życzenie. Oba zespoły miały świetne okazje bramkowe, oba potrafiły je stwarzać, oba dały bramkarzom rywala szansę do wykazania się (i obaj się wykazali), ale w każdym momencie było czuć, że to Lyon jest mocniejszy piłkarsko. W dogrywce Besiktas „zdychał”, mimo że kontrował, modlił się o karne. Lyon nieprzerwanie grał o wygraną. Miał multum sytuacji – Tolisso, Diakhaby’ego, Valbueny i przede wszystkim Lacazette’a, który jedną wykorzystał, a kilka innych zmarnował. W tym tę w ostatniej minucie podstawowego czasu gry – sam na sam z Fabrim kopnął piłkę ponad poprzeczkę.

Stąd nerwy. W dogrywce, gdy Lacazette musiał zejść z kontuzją, i w karnych. W tych pierwsze serie były perfekcyjne – też strzał Rybusa, specjalnie po to wprowadzonego na boisko. Po 5:5 już w „rosyjskiej ruletce” z lyończyków pomylił się tylko Jallet, ale dwa strzały środkowych obrońców Besiktasu wybronił Anthony Lopes, a awans OL przypieczętował pamiętający czasy świetności i czasy gry w półfinale Ligi Mistrzów kapitan Maxime Gonalons.

W półfinale Ligi Mistrzów mamy Kamila Glika, w półfinale Ligi Europy Macieja Rybusa. I kto by się spodziewał…

Inne artykuły o: Zagranica

Wszystkie teksty, zdjęcia, grafiki i inne dane znajdujące się w serwisie Futbolfejs.pl chronione są prawami autorskimi.

Użycie skopiowanych lub pobranych materiałów bez pisemnej zgody Autora jest zabronione.

Serwis przeznaczony dla odbiorców posługujących się językiem polskim, ale mieszkających w krajach, gdzie zakłady bukmacherskie są legalne.

Projekt i realizacja Konrad Siuda & Stukot Pikseli