Nadchodzi sezon polowań. I znów Grosicki gorącym „towarem”

Autor wpisu: 13 grudnia 2016 12:51

Ani się obejrzeliśmy, a tu niespełna trzy tygodnie do rozpoczęcia okienka transferowego. Tematu „Lewandowski” tym razem nie ma i nie będzie, ale już ożywa temat „Grosicki”. Póki co wirtualnie. Anglia, Niemcy, Włochy… czekają!

Kamil Grosicki dał materiału na niezły thriller w ostatnich dniach sierpnia, gdy nerwowo krążył między warszawskim Double Tree by Hilton a angielskim Burnley usiłując dopiąć transfer do Premier League w ostatnich minutach letniego okna transferowego. W tajemniczych okolicznościach ostatecznie transfer spalił na panewce, a Grosicki został w Rennes więcej TUTAJ.

Teraz prawdopodobnie znów zrobi wszystko, by wyrwać się z Ligue 1, bo zadowolony z pozycji w zespole Christiana Gourcuffa, mimo deklaracji trenera, który raczej go chwali niż gani, wciąż być nie może. Na 18 meczów swojego zespołu w tym sezonie, zagrał tylko w 13 (fakt – częściowo wzięło się to z kontuzji), a z tych 13 tylko w 6 w pierwszym składzie. Jego sytuacja w niczym się nie zmieniła w porównaniu z poprzednim sezonem – z reguły jest superrezerwowym. Wszystkie cztery gole w obecnych rozgrywkach zdobył wchodząc z ławki – nikt z piłkarzy rezerwowych w Ligue 1 nie może pochwalić się lepszą statystyką.

No tak, ale to jednak wciąż tylko „ława” i to wcale nie w jakimś wielkim klubie. Dwa tygodnie temu Grosicki, oczywiście wchodząc z ławki, zdobył kapitalnego gola z St-Etienne, mogącego kandydować do miana bramki roku, pieczętując wygraną Rennes 2:0 zobaczcie TUTAJ.
W nagrodę od Gourcuffa… w ogóle nie wszedł na boisko w minioną niedzielę w meczu z Olympique Lyon (zresztą cały mecz na ławce przesiedział i Maciej Rybus). Mimo że na zdrowy rozum aż się o to prosiło, bo Rennes przegrywało od 28. minuty 0:1 i ostatecznie tak ten mecz się skończył. A Gourcuff… wykorzystał tylko dwie zmiany.

W takiej sytuacji wszystkie plotki i ploteczki dotyczące zainteresowania Grosickim nabierają posmaku realności. I można się spodziewać, że wkrótce zostaniemy nimi zasypani. Póki co tymi konkretnymi wymienianymi klubami były West Ham United (niedawno w Canal+ Grosicki potwierdził, że ma ofertę z Anglii) i Schalke 04. Ten drugi klub zasugerował Tomasz Hajto, były przecież piłkarz Schalke (wicemistrz Niemiec i zdobywca Pucharu Niemiec), a dobry znajomy Grosickiego. Dlatego tego sygnału nie da się zlekceważyć.

Najnowszy sygnał pochodzi z Serie A. Media związane blisko z Lazio Rzym zasugerowały, że Grosicki jest jednym z celów transferowych właśnie tego klubu, dziś 5. ekipy Serie A. Według cittaceleste.it Lazio rozważa także sprowadzenie kolegi klubowego Grosickiego, a zarazem jego konkurenta do miejsca w składzie – Paula-Georgesa Ntepa, a także Cafu z Łudogorca. Lazio chce walczyć o Ligę Mistrzów i musi się wzmocnić jak najszybciej, w związku z powołaniami na Puchar Narodów Afryki.
Cittaceleste.it (zresztą portal powiązany z „La Gazzetta dello Sport”) co prawda robi z Grosickiego „Czecha”, ale podobna nieuwaga w przypadku włoskich mediów jest nagminna. Ważniejsze, że pada kwota – około 5 milionów euro, jakie Lazio byłoby skłonne wyłożyć na transfer.
Prawdopodobnie ostateczna kwota będzie musiał być jednak wyższa. Wątpliwe, by Rennes puściło Grosickiego, który ma umowę aż do 2020 roku, za kwotę niższą niż 7-8 milionów.

Inne artykuły o: Zagranica

Wszystkie teksty, zdjęcia, grafiki i inne dane znajdujące się w serwisie Futbolfejs.pl chronione są prawami autorskimi.

Użycie skopiowanych lub pobranych materiałów bez pisemnej zgody Autora jest zabronione.

Serwis przeznaczony dla odbiorców posługujących się językiem polskim, ale mieszkających w krajach, gdzie zakłady bukmacherskie są legalne.

Projekt i realizacja Konrad Siuda & Stukot Pikseli