Na Wembley też prali się po łbach. I to jak!

Autor wpisu: 12 listopada 2016 15:44

Powiedzieć, że nie ma się czego wstydzić po awanturach chuliganów z Polski w Madrycie i Bukareszcie? Nie, jest się czego wstydzić, ale okazuje się, że zdziczenie wróciło też na Wyspy Brytyjskie. Podczas meczu Szkocji z Anglią kibice obu drużyn walili się po gębach, jak za dawnych, mrocznych czasów.

Często podajemy Anglię, jak wzór do walki ze stadionowym chuligaństwem. Wydawało się, że sytuacja jest tam całkowicie opanowana. Że system kar, zmiany w prawodawstwie, zrobiły swoje. Tak, zrobiły, co nie znaczy, że nie trafiają się idioci, którzy tracą rozum (jeśli mają co tracić) i wszczynają burdy nie zważając na konsekwencję. Takich idiotów znalazło się sporo podczas meczu Anglia – Szkocja (3:0). System zabezpieczeń zawiódł nawet na tak bezpiecznym obiekcie, jakim wydawał się stadion Wembley.

A zaczęło się w centrum Londynu na słynnym Trafalgar Square. Już tam zaczęły fruwać butelki. Potem złe emocje przeniosły się na stadion (od 1:00). Niektóre sceny przypominały te z filmu „Braveheart” w reżyserii Mela Gibsona.

Dwa tygodnie temu do zamieszek doszło podczas meczu West Ham – Chelsea w Pucharze Ligi Angielskiej.

Inne artykuły o: Mistrzostwa Świata 2018 | Zagranica

Wszystkie teksty, zdjęcia, grafiki i inne dane znajdujące się w serwisie Futbolfejs.pl chronione są prawami autorskimi.

Użycie skopiowanych lub pobranych materiałów bez pisemnej zgody Autora jest zabronione.

Serwis przeznaczony dla odbiorców posługujących się językiem polskim, ale mieszkających w krajach, gdzie zakłady bukmacherskie są legalne.

Projekt i realizacja Konrad Siuda & Stukot Pikseli