Lyon wygrywa po babolu, fani na murawie, race i Rybus na trybunach

Autor wpisu: 14 kwietnia 2017 00:18

Niesamowity wieczór na Parc OL. Lyon wygrał 2:1 z Besiktasem Stambuł, mimo że przegrywał do 83. minuty. To był najpóźniejszy ćwierćfinał Ligi Europy – powodem race wrzucane przez pseudofanów Besiktasu.

Turcy w barwach Besiktasu opanowali na wskroś nowoczesny Parc OL, przepiękny obiekt Olympique Lyon. Usiedli nie tylko w swojej strefie, ale w wielu miejscach na koronie stadionu – prawdopodobnie było ich około 20 tysięcy, mimo że Besiktas oficjalnie sprzedał tylko 3 tysiące wejściówek. Przed meczem chuligani Besiktasu starli się z lyońskimi szalikowcami i zdemolowali jeden z klubowych sklepików. Gdy weszli na trybuny, zaatakowali racami i petardami jeszcze przed meczem. Przerażeni fani Lyonu z sąsiedniej trybuny ewakuowali się na murawę, gdzie zszedł do nich nawet prezydent OL Jean-Michel Aulas. Rozpoczęcie meczu trzeba było przesunąć o kilkadziesiąt minut, o czas potrzebny na zaprowadzenie porządku.

To wydarzenia, które nie mogłyby mieć miejsca w Marsylii, St-Etienne, Lens, Nicei, Paryżu czy Nantes. Tam zawsze przyjezdni kibice (czy pseudokibice – także) są na z góry przegranej pozycji, bo to miejscowi ustalają warunki i gry, i awantur. Lyon, choć wielki wspaniałą tradycją, a i miasto niemałe, aż tak zdeterminowanych trybun nie ma.

Zdeterminowani w urządzaniu awantur okazali się za to przybysze ze Stambułu. Nim zaczął się mecz odpalili race w kierunku miejscowych, a ci… uciekli na murawę.

Długo od meczu uciekali też piłkarze. Besiktas prowadził 1:0 aż do końcowych fragmentów spotkania. Im bliżej było końca lyończycy nabierali też większego animuszu. Zmarnowana okazja jedna, potem druga, szalał Mathieu Valbuena, wreszcie wyrównanie wcisnął Corentin Tolisso, a potem…
Bramkarz Besiktasu Fabricio zrobił to:

Wykorzystał Jeremy Morel, który niezmiennie przez cały sezon pokazuje miejsce w szyku Maciejowi Rybusowi. Rybus nie znalazł się w „18” na ten mecz.

Inne artykuły o: Zagranica

Wszystkie teksty, zdjęcia, grafiki i inne dane znajdujące się w serwisie Futbolfejs.pl chronione są prawami autorskimi.

Użycie skopiowanych lub pobranych materiałów bez pisemnej zgody Autora jest zabronione.

Serwis przeznaczony dla odbiorców posługujących się językiem polskim, ale mieszkających w krajach, gdzie zakłady bukmacherskie są legalne.

Projekt i realizacja Konrad Siuda & Stukot Pikseli