Lewandowski strzela dwa razy i świętuje mistrzostwo

Autor wpisu: 29 kwietnia 2017 20:55

Już słychać było o kryzysie, już zastanawiano się nad przyczynami, ale Bayern rozbił Wolfsburg 6:0 i zdobył mistrzowski tytuł. Dwa gole strzelił Robert Lewandowski.

To już 27. triumf w Bundeslidze ekipy z Bawarii w historii, a piąty z rzędu. Chociaż do końca sezonu zostały jeszcze trzy kolejki, wiadomo, że nikt nie dogoni ekipy Carlo Ancelottiego. Dzięki wygranej przewaga nad RB Lipsk wynosi już 10 punktów.

Sporo w ostatnich tygodniach mówiło się o gorszym okresie Bayernu. I w sumie nic dziwnego – porażka w dwumeczu z Realem w ćwierćfinale Ligi Mistrzów, przegrana z Borussią Dortmund w półfinale Pucharu Niemiec. Biorąc pod uwagę wszystkie rozgrywki Bawarczycy nie wygrali pięciu spotkań z rzędu. Ostatni raz taka zła seria przytrafiła się 23 lata temu. Pojawiały się głosy, że to kryzys. Trochę krytyki na swój temat wysłuchał Robert Lewandowski.
A w zasadzie krytyka dotyczyła bardziej drużyny – że jest zbyt uzależniona od reprezentanta Polski, że potrzebuje drugiego tak dobrego napastnika. Dla niego w sumie to komplement. Bo faktem jest, że bez bramek Lewego ani rusz. W meczu z Wolfsburgiem być może obyłoby się bez Roberta, bo strzelił on „tylko” dwa z sześciu goli. Ale też być może Wilki aż tak nie wystraszyłyby się Bayernu, gdyby Lewandowski nie grał – w 17 występach przeciwko tej drużynie strzelił 15 goli.

Dzisiejsze gole pomogły Lewandowskiemu wyjść na pozycję lidera w tabeli strzelców. Polak ma 28 bramek, wyprzedził Pierre-Emericka Aubameyanga (27 trafień). To dla niego piąty tytuł mistrza Bundesligi – trzeci z Bayernem, dwa razy wygrał z BVB. Na króla strzelców jeszcze chwilę musi się pomęczyć.

W ekipie Bayernu zabrakło kontuzjowanego Manuela Neuera, który sezon już do końca ma „z głowy”. Ale nie ma to już większego znaczenia. Podobnie jak w poprzednich meczach zastąpił go Sven Ulreich. Nie miał specjalnie okazji się wykazać, bo to był mecz do jednej bramki.
45 minut w Wolfsburgu zagrał Jakub Błaszczykowski, wystąpił na prawej obronie i nie był to dobry występ w jego wykonaniu. Już w pierwszej połowie miał na sumieniu dwa gole, a niewiele zabrakło, żeby po jego „asyście” trzecią bramkę zdobył Lewandowski.
Wilki od jesieni niebezpiecznie balansują nad granicą wyznaczającą spadek z 1. Bundesligi. I wciąż nie wiedzą, do czego to doprowadzi. Tak czy siak Błaszczykowski prawdopodobnie latem będzie poszukiwał nowego klubu.

Inne artykuły o: Zagranica

Wszystkie teksty, zdjęcia, grafiki i inne dane znajdujące się w serwisie Futbolfejs.pl chronione są prawami autorskimi.

Użycie skopiowanych lub pobranych materiałów bez pisemnej zgody Autora jest zabronione.

Serwis przeznaczony dla odbiorców posługujących się językiem polskim, ale mieszkających w krajach, gdzie zakłady bukmacherskie są legalne.

Projekt i realizacja Konrad Siuda & Stukot Pikseli