Lewandowski rozmawiał z przyszłym trenerem Arsenalu?

Autor wpisu: 9 marca 2017 18:07

Arsene Wenger nie powiedział jeszcze oficjalnie, że po sezonie odchodzi z Arsenalu, ale po ponad dwóch dekadach pracy w Londynie koniec Francuza w klubie z Emirates Stadium zbliża się wielkimi krokami. Niewykluczone, że Arsenal znalazł już nowego trenera….

Sytuacja w Londynie jest poważna. Przed wtorkowym rewanżowym meczem z Bayernem w 1/8 finału Ligi Mistrzów kibice pikietowali przed stadionem, domagając się odejścia Wengera. Nie pierwszy to protest, bo od kilku już lat sytuacja się powtarza – między marcem a majem Kanonierzy tracą szansę na kolejne trofea, fani są wściekli na menedżera i dają temu wyraz w różny sposób. We wtorek Arsenal wyleciał z hukiem z Ligi Mistrzów – po raz drugi przegrał z Bayernem 1:5, w Premier League traci do lidera (Chelsea) 16 punktów. Ostatnia nadzieja, to Puchar Anglii (w sobotę gra w 1/4 finału z piątoligowym Lincoln City), ale to trofeum nikogo nie zadowoli.

Dziś na oficjalnej stronie londyńskiego klubu pojawiło się oświadczenie prezesa klubu, Chipsa Keswicka w sprawie Wengera:
„Jesteśmy świadomi uwagi, jaka skupia się ostatnio na klubie i rozumiemy toczącą się debatę. Szanujemy kibiców, którzy mają prawo do własnych opinii, ale prowadzimy klub mając w sercu przede wszystkim jego dobro w dłuższej perspektywie. Arsene ma kontrakt do końca sezonu. Decyzję co do przyszłości podejmiemy wspólnie i ogłosimy ja w odpowiednim czasie i we właściwy sposób.”
Wenger odpowiadał też na pytania dziennikarzy. Konferencja miała dotyczyć sobotniego spotkania w FA Cup, ale Francuz znalazł się w ogniu pytań dotyczących jego przyszłości. W sumie nic nie powiedział, oprócz tego, że „nastroje kibiców są jednym z czynników, który weźmie pod uwagę podejmując decyzję”. Powiedział, bo dziennikarze o to pytali. Nie wyszło to z jego inicjatywy, nie mówił tego na zasadzie: wiem co się dzieje na trybunach i będzie to miało kluczowe znaczenie. Raczej: pytają, więc muszę powiedzieć, że liczę się z kibicami.

Angielskie media donoszą, że piłkarze już wiedzą, iż jest to ostatni sezon Wengera w roli menedżera klubu. Pojawia się coraz więcej plotek, że klub ma już jego następcę i że jest nim były napastnik, Thierry Henry. Być może coś na ten temat wie Robert Lewandowski, który we wtorek w korytarzach stadionu w Londynie uciął sobie pogawędkę z legendą Kanonierów.

Legend????

Post udostępniony przez Robert Lewandowski (@_rl9)

Henry na pewno wpisuje się idealnie jako kandydat pod jednym względem – jest człowiekiem, który doskonale zna klub, jest uwielbiany przez kibiców. Problemem może być brak doświadczenia trenerskiego. Francuz ma odpowiednie kwalifikacje, przez jakiś czas uczył się także od Wengera, od sierpnia pracuje jako asystent selekcjonera reprezentacji Belgii Roberto Martineza. Wydaje się, że szykuje się do pracy trenerskiej, komentowanie meczów w telewizji chyba mu nie wystarcza. A przykłady choćby Barcelony, gdzie wybrano trenerskich „żółtodziobów” Pepa Guardiolę i Luisa Enrique oraz Realu Madryt, gdzie pracuje Zinedine Zidane, samodzielnie wcześniej prowadzący tylko Real Castilla, pokazują że postawienie na swojego człowieka bez doświadczenia, może być strzałem w dziesiątkę.
Zrozpaczonym fanom Arsenalu można przypomnieć także innego kolegę Henry’ego z reprezentacji – Didera Deschampsa. W swojej pierwszej pracy trenerskiej zaprowadził AS Monaco do finału Ligi Mistrzów…

Inne artykuły o: Zagranica

Wszystkie teksty, zdjęcia, grafiki i inne dane znajdujące się w serwisie Futbolfejs.pl chronione są prawami autorskimi.

Użycie skopiowanych lub pobranych materiałów bez pisemnej zgody Autora jest zabronione.

Serwis przeznaczony dla odbiorców posługujących się językiem polskim, ale mieszkających w krajach, gdzie zakłady bukmacherskie są legalne.

Projekt i realizacja Konrad Siuda & Stukot Pikseli