Kuba Rzeźniczak ma nową specjalizację: tak zatrzymuje się Madryt!

Autor wpisu: 1 listopada 2017 13:36

Jakub Rzeźniczak przez rok czasu cztery razy walczył w Lidze Mistrzów z wielkimi rywalami z Madrytu. I już trzeci raz z rzędu udało mu się gigantów futbolu zatrzymać! Rok temu remis 3:3 z Realem w barwach Legii, teraz znów dwa remisy z Atletico w barwach Qarabag Agdam!

Życie zaczyna się po trzydziestce, jak to mówią – cieszył się na swoim profilu twitterowym Kuba jeszcze przed wtorkowym meczem na Estadio Metropolitano z Atletico:

Po meczu mógł być dumny. Bo jego Qarabag sprawił bodaj największą niespodziankę tej jesieni w Lidze Mistrzów. Drugi raz nie dał się pokonać Atletico remisując z ekipą Diego Simeone 1:1. W poprzedniej kolejce w Baku było 0:0. Pieprzu i soli tym wynikom, poza samym faktem zatrzymania przez azerskiego kopciuszka takiej potęgi jak Atletico, dodaje fakt, że przez te dwa remisy drużyna Simeone traci szansę na awans do fazy grupowej. A przynajmniej na dziś wiele na to wskazuje, bo cztery punkty straty do Chelsea i pięć do Romy zdają się nie do odrobienia. A to z kolei oznacza finansową klapę dla klubu, o czym już pieją hiszpańskie media.

To ważne uzmysłowić sobie, jak bardzo Atletico potrzebowało zwycięstwa i jak bardzo postawiła się temu wielkiemu Atletico drużyna z Jakubem Rzeźniczakiem w składzie. Oczywiście, z samej gry Atletico dominowało bez dwóch zdań. Gospodarze oddali aż 33 strzały na bramkę Qarabag, tyle że tyle jeden skuteczny.
Kuba Rzeźniczak tyrał jak wół na środku obrony tym razem (ostatnio bywał ustawiany i na bokach defensywy). Bez sensu mówić, że bezbłędnie, bo bezbłędny nie był, ale w takim meczu z takim rywalem o „bezbłędność” naprawdę trudno. I dlatego trzeba mieć trochę szczęścia. Rzeźniczak i jego koledzy z zespołu to szczęście w kluczowych momentach mieli.

Po meczu była już tylko radość. „I love this game! Good job” – chwalił się Kuba, który właśnie skończył 31 lat i słusznie zauważył, że „życie zaczyna się po 30.”, bo nagle – gdy powoli, powoli zbliża się czas myślenia o sportowej emeryturze – Kuba zalicza przygodę życia. Rok temu pierwszy raz w karierze trafił do Ligi Mistrzów. I na Łazienkowskiej Legia z nim w roli kapitana zremisowała z Realem 3:3.
Na pewno tamten mecz smakował wyjątkowo, ale kto wie, może rywalizacja z Atletico jeszcze smakowiciej, bo oba mecze toczyły się przy 50-tysięcznej widowni. A jak pamiętamy ten z Realem przy pustych trybunach, a to zawsze studzi emocje.

Ciekawe, co Kuba powiedziałby, gdyby latem 2016 roku ktoś zapowiedział mu: chłopie za chwilę zagrasz z Realem i Atletico i skończysz z bilansem trzy remisy i tylko jedna porażka. Chyba tylko popukałby się pobłażliwie w głowę.

Inne artykuły o: Zagranica

Wszystkie teksty, zdjęcia, grafiki i inne dane znajdujące się w serwisie Futbolfejs.pl chronione są prawami autorskimi.

Użycie skopiowanych lub pobranych materiałów bez pisemnej zgody Autora jest zabronione.

Serwis przeznaczony dla odbiorców posługujących się językiem polskim, ale mieszkających w krajach, gdzie zakłady bukmacherskie są legalne.

Projekt i realizacja Konrad Siuda & Stukot Pikseli