Krychowiak zagrał… znów w rezerwach. Miał sobie poprawić, a tylko pogorszył

Autor wpisu: 20 maja 2017 21:25

Grzegorz Krychowiak stara się, jak może imać piłkarskich zajęć. Z pierwszym zespołem nie ma szans, więc znów poprosił o „zesłanie” do rezerw. I zaliczył występ wyjątkowo frustrujący. Rezerwy PSG na wyjeździe dostały baty z rezerwami Rennes 1:4.

Krychowiak, jak wszyscy dobrze wiemy, w PSG nie gra i już nie zagra. Może w ogóle. Paryżanie w sobotę wieczorem grali ostatni mecz ligowy w sezonie, ale Krychowiak znów nie znalazł się nawet w kadrze zespołu. Ostatni raz na boisku pojawił się na symboliczną minutę w niesławnym 1:6 z Barceloną – to było 8 marca.
Od tamtej pory zaliczył jeden mecz na ławce i aż 12 razy z rzędu nie zmieścił się w kadrze meczowej. Początkowo z powodu kontuzji, ale uraz wyleczony został już dawno temu, a jak Unai Emery Krychowiaka nie widział w ekipie, tak nie widzi go dalej.
Widzi go za to Adam Nawałka, który właśnie powołał Krychę na mecz z Rumunią w eliminacjach MŚ. Na zdrowy rozum nie powinien tego robić, bo nie mówimy o jeden czy drugiej absencji, tylko o ponad dwóch miesiącach bez jakiejkolwiek gry. No ale wiadomo, takiego „żołnierza” jak Krychowiak selekcjoner nie zostawi rannego na placu boju. I można to zrozumieć.

Kto wie, czy to nie za nie za podpowiedzią Nawałki Krychowiak poszedł do Emery’ego „po prośbie”, by ten zgodził się odesłać go na mecz rezerw, jak już to bywało na początku roku. Emery przyznał to na konferencji prasowej, a Krychowiak – gdy jego koledzy zbierali się na ostatni występ sezonu na Parc des Princes – z drugą drużyną pojechał na mecz czwartej ligi z rezerwami Rennes. Gdzie dostał tęgie baty 1:4. Rennes dzięki temu zwycięstwu wygrało czwartą ligę – to na marginesie. Natomiast cała defensywa PSG wyglądała tragicznie, patrząc na łatwość, z jaką Rennes wbijało gole – głównie ze środkowej strefy pola karnego.

W takim anturażu kończy się klubowy sezon Krychowiaka:

W materiałach wrzucanych na media społecznościowe przez rozradowane środowisko sympatyków Rennes najlepiej widać Krychowiaka, gdy ze spuszczoną głową schodzi z boiska stanowiąc tło dla rozradowanych gospodarzy. Znów też pojawiły się z lekka ironiczne komentarze: „30 milionów na czwartej lidze” czy „Krychowiak kończy sezon przegrywając 1:4 w czwartej lidze. Świetny finisz”.
O ile w poprzednich meczach rezerw Krychowiak w drugiej drużynie miał za partnerów przynajmniej dwóch, trzech kolegów z pierwszego zespołu, akurat teraz wyglądał tam gość jak z zupełnie innej planety, bo z różnych powodów tym razem to była ewidentnie drużyna „rezerw”.

Inne artykuły o: Zagranica

Wszystkie teksty, zdjęcia, grafiki i inne dane znajdujące się w serwisie Futbolfejs.pl chronione są prawami autorskimi.

Użycie skopiowanych lub pobranych materiałów bez pisemnej zgody Autora jest zabronione.

Serwis przeznaczony dla odbiorców posługujących się językiem polskim, ale mieszkających w krajach, gdzie zakłady bukmacherskie są legalne.

Projekt i realizacja Konrad Siuda & Stukot Pikseli