Krychowiak do Juve? No, na rany boskie!

Autor wpisu: 20 grudnia 2016 12:47

Włoski serwis calciomercato.it odgrzał właśnie kotleta. Nie widzący swojego miejsca w PSG Grzegorz Krychowiak na celowniku… Juventusu Turyn! No faktycznie. Ciekawe, co mianowicie w tym Juventusie miałby robić?

„Odgrzał kotleta”, bo zamieszał Krychowiaka w ewentualną wymianę między PSG a Juve, której główną postacią miałby być Mario Mandżukić – w Turynie radzący sobie w kratkę i niespecjalnie skuteczny. O intencji takiej wymiany pisała „La Gazzetta dello Sport”, ale we… wrześniu (pal sześć, że też w absurdalnym momencie – bo po zamknięciu okienka transferowego).

Jedyne, co dziś wciąż jest aktualne, to fakt, że Juventus faktycznie w zimowym okienku będzie rozglądał się za graczem do środka pola. Tyle że celem numer jeden jest Axel Witsel, piłkarz Zenita, za którego Juve oferuje 6 milionów euro. Mało? No mało, ale dlatego, że Witselowi kontrakt z Zenitem wygasa już w czerwcu 2017, co oznacza, że Zenit za pół roku może nie dostać za niego złamanego eurocenta.

Witsel dla Juve jest więc łakomym kąskiem, a Krychowiak? Cóż, z jakiego powodu cierpiący w PSG reprezentant Polski miałby być dla mistrzów Włoch atrakcyjny? Tego już ani włoski serwis, ani cytujące go bezkrytycznie polskie media nie wyjaśniają. Czyżby dlatego, że nie mógłby dla Juve zagrać w Lidze Mistrzów? A może dlatego, że Juventus to takie świetne, miłe miejsce na „odbudowanie”; nie ma tam żadnej presji, nikt od nikogo nie oczekuje wyników itd., itp. Nawet osoba prezesa Bońka tu już niewiele pomaga, bo to przecież zadeklarowany „romanista”.
Przy okazji – Krychowiakowi wymyślono też inny genialny kierunek: Manchester City. Pep Guardiola pewnie aż się pali, żeby odbudowywać „problem” Unaia Emery’ego.

Krychowiakowi być może faktycznie przydałby się transfer (raczej wypożyczenie), bo w Paryżu walą do niego już z dział ciężkich. Do mediów przedostały się nawet informacje, że niektóre z gwiazd PSG kręcą nosem na techniczną toporność Polaka i brak kreatywności. Emery próbuje go przepychać i podbudowywać grą, ale wychodzi mu to mniej więcej jak słoniowi w składzie porcelany. Ostatnie trzy mecze Krychowiaka to mecze tragiczne – i dla niego, i dla drużyny. Z Montpellier było 0:3, gdy Krychowiak grał 90 minut. Z Niceą zszedł po 45 minutach, gdy paryżanie przegrywali 0:2 – po zmianie, czyli już bez Krychowiaka, uratowali remis. W Guingamp Krychowiak wszedł na drugą połowę przy stanie 0:0, skończyło się porażką 1:2. To seria dla PSG w czasach „katarskich” niesłychana. Pierwszy raz od dwóch lat zdarzyło się, że PSG w Ligue 1 nie wygrało trzech meczów z rzędu; pierwszy raz od czterech, że na tym etapie rozgrywek ma już cztery porażki; pierwszy raz od pięciu lat, że w trzech meczach z rzędu straciło 7 goli.

Emery odpowiadając na pytania wije się jak piskorz, ale pętla zaciska się i na jego szyi, a może przede wszystkim na jego szyi. PSG w poprzednim sezonie odpadło w 1/4 finału Ligi Mistrzów, a w tym już w 1/8 finału trafiło na Barceloną, bo straciło pierwsze miejsce w grupie na rzecz Arsenalu (zresztą londyńczycy też wpadli pod rynnę, bo przecież grają z Bayernem).
Emery na pytanie o ustawienie zespołu podkreślił po meczu z Guingamp, że czeka na moment, gdy będzie miał do dyspozycji walczących z urazami Adriena Rabiota i Javiera Pastore, bo to da mu więcej wariantów. W tej sytuacji dla Krychowiaka nie brzmi to dobrze.

Dlatego w styczniu odejście, choćby na pół roku, Krychowiaka z PSG mogłoby się okazać zbawienne. Co ciekawe – gdy Sevilla grała z Barceloną trudno było sobie wyobrazić jej drugą linię bez Krychowiaka. Dziś trudno sobie wyobrazić z Krychowiakiem drugą linię PSG grającego z tą samą Barceloną.
Krychowiak musi znaleźć zespół, w którym przede wszystkim będzie grał regularnie i gdzie znów – jak w Sevilli – poczuje się mocny. Na Parc des Princes będzie mu i o jedno, i o drugie w najbliższym czasie bardzo trudno.

Inne artykuły o: Zagranica

Wszystkie teksty, zdjęcia, grafiki i inne dane znajdujące się w serwisie Futbolfejs.pl chronione są prawami autorskimi.

Użycie skopiowanych lub pobranych materiałów bez pisemnej zgody Autora jest zabronione.

Serwis przeznaczony dla odbiorców posługujących się językiem polskim, ale mieszkających w krajach, gdzie zakłady bukmacherskie są legalne.

Projekt i realizacja Konrad Siuda & Stukot Pikseli