Kiepski finisz naszych. Lewandowski bez korony, Błaszczykowski w barażach

Autor wpisu: 20 maja 2017 18:49

Robert Lewandowski nie ma korony króla strzelców 1. Bundesligi. Sprzed nosa w ostatniej kolejce sprzątnął mu ją ten, z kim Robert rywalizował przez cały sezon – Pierre-Emerick Aubameyang.

Wyścig to był niezwykły dwóch wielkich napastników. Lewandowskiego i tego, który zastąpił go w BVB – Aubameyanga. Początek sezonu dla Gabończyka, potem swoje trafienia obficiej gromadził Lewandowski. Przed ostatią kolejką miał przewagę trafienia. 30 bramek. Tyle, że Lewandowski na tym poprzestał. Freiburgowi (4:1) strzelali inni. Trudno powiedzieć, by w tym meczu Bayern dwoił się i troił. Na konkretnej zdobyczy zależało tylko Lewandowskiemu, ale jak nie wchodziło, tak nie wchodziło. Jeszcze w końcówce Lewy strzelał z wolnego, jeszcze pognał do kontry, którą ostatecznie wykończył Franck Ribery, jeszcze dostał świetną wrzutkę na głowę, ale nie uderzył w światło bramki – zaliczył za to asystę, bo piłkę dobił Joshua Kimmich.

A Aubameyang nie próżnował. Borussia wygrała z Werderem 4:3, a golami podzielili się właśnie Aubameyang i Marco Reus. Gola na wagę korony Gabończyk zdobył w końcówce z karnego.

Cóż, Bayern kończy sezon jako mistrz, ale bez żadnego innego trofeum. Nie było króla strzelców dla Lewandowskiego, co gorsza nie było i Ligi Mistrzów, nie będzie i Pucharu Niemiec. Na miarę ambicji Bayernu, z którym żegnają się Xabi Alonso i Philippe Lahm, to sporo potknięć.
Oczywiście brak korony dla Lewandowskiego jest najmniejszym problemem z tego wszystkiego. To sprawa raczej prestiżowa dla samego Roberta, bo statystyka jest oczywiście imponująca sama w sobie: 30 zdobytych goli w 33 meczach plus 6 asyst, 43 gole w 47 meczach wszystkich rozgrywek tego sezonu i 110 goli dla Bayernu w sumie w 147 meczach w barwach mistrzów Niemiec.

Mówimy więc tylko o jakimś „dyskomforcie” mistrza, który ma się nijak do katuszy, jakie przeżywał z Wolfsburgiem Jakub Błaszczykowski. Latem, rok temu, witany był wśród „Wilków” z fanfarami, miał być jednym z liderów bardzo mocnej personalnie drużyny. Wiemy, co stało się później, ale wiedzieć to jedno, a wytłumaczyć co innego. Wolfsburg właśnie przegrał kluczowy mecz z Hamburgerem SV, co zepchnęło „Wilki” na miejsce barażowe (HSV z niego uciekł). Błaszczykowski grał w podstawowym składzie, ale zszedł po 45 minutach. Podobnie było w tym tragicznym 0:6 z Bayernem, potem było 6 minut z Eintrachtem i ława z M’gladbach.
Teraz trzeba się będzie męczyć w barażach z Eintrachtem Brunszwik (prawdopodobnie).

Inne artykuły o: Zagranica

Wszystkie teksty, zdjęcia, grafiki i inne dane znajdujące się w serwisie Futbolfejs.pl chronione są prawami autorskimi.

Użycie skopiowanych lub pobranych materiałów bez pisemnej zgody Autora jest zabronione.

Serwis przeznaczony dla odbiorców posługujących się językiem polskim, ale mieszkających w krajach, gdzie zakłady bukmacherskie są legalne.

Projekt i realizacja Konrad Siuda & Stukot Pikseli