Kasper Schmeichel, czyli słynny syn słynnego ojca ratuje Leicester

Autor wpisu: 14 marca 2017 23:30

Idiotyczne zachowanie Samira Nasriego i interwencje Kaspera Schmeichela dały Leicester historyczny awans do ćwierćfinału Ligi Mistrzów.

Chciałoby się powiedzieć: takie historie, to tylko w książkach Shakespeare’a (po naszemu: Szekspira). Ale to nie fikcja literacka, ale fakty – ekipa prowadzona (prawdopodobnie tymczasowo) przez Craiga Shakespeare’a odrobiła straty z Sevilii i wyeliminowała Hiszpanów. To największy sukces tej angielskiej drużyny w europejskich pucharach.
Nie wiemy co tak pobudziło mistrzów Anglii – odejście Claudio Ranierego czy przesunięcie w jego miejsce Shakespeare’a, który ma moc cudotwórcy, ale od kilku tygodni znowu oglądamy ten sam zespół, który sprawił jedną z największych niespodzianek w Premier League w poprzednim sezonie. Gra szybko, z polotem, z poświęceniem, strzela gole.

Kluczowe momenty? Oprócz dwóch goli, zachowanie Samira Nasriego, który dał się sprowokować Jamiemu Vardy’emu i uderzył go czołem w czoło. Anglik dodał co trzeba od siebie i Francuz wyleciał z boiska za drugą żółtą kartkę. Vardy bił się znacznie mocniej w twarz po niewykorzystanej sytuacji w końcówce spotkania.

Jeśli ktoś jeszcze pamięta co zrobił Sławomir Peszko w meczu Lechii z Lechem, to powinien zobaczyć co to znaczy głupota. Już za pierwsze przewinienia Nasri nie miałby prawa protestować, bo zachował się brutalnie.

Pięć minut później gospodarze mogli doprowadzić do dogrywki, bo Steven Nzonzi strzelał z rzutu karnego. Strzelał, ale obronił Kasper Schmeichel. Albo inaczej – Nzonzi kompletnie spartolił ten strzał.

Kasper obronił drugą „jedenastkę” w dwumeczu z Sevillą, bo w Hiszpanii zrobił to samo. Można już śmiało o nim napisać: słynny syn słynnego ojca.
– Niedawno grałem w trzeciej lidze, teraz jestem w ćwierćfinale Ligi Mistrzów. To jest nieprawdopodobne – nie krył wzruszenia duński golkiper.

I tylko szkoda, że odejście Ranierego nie wpłynęło na poprawę sytuacji dwóch polskich Lisów – Bartosza Kapustki i Marcina Wasilewskiego. Obaj mecze swojej drużny wciąż tylko oglądają.

Inne artykuły o: Zagranica

Wszystkie teksty, zdjęcia, grafiki i inne dane znajdujące się w serwisie Futbolfejs.pl chronione są prawami autorskimi.

Użycie skopiowanych lub pobranych materiałów bez pisemnej zgody Autora jest zabronione.

Serwis przeznaczony dla odbiorców posługujących się językiem polskim, ale mieszkających w krajach, gdzie zakłady bukmacherskie są legalne.

Projekt i realizacja Konrad Siuda & Stukot Pikseli