Kapustka zadebiutował w Leicester. Ale co z tego?

Autor wpisu: 7 stycznia 2017 19:12

Bartosz Kapustka po raz pierwszy zagrał w innym niż towarzyski meczu w barwach Leicester. Nie był to okazały debiut, bo reprezentant Polski wszedł na boisko dopiero w 84. minucie meczu z Evertonem (2:1) w Pucharze Anglii. I wcale nie oznacza to przełomu w jego sytuacji klubowej.

Można powiedzieć, że 20-latek pokazał kły, bo zdążył zarobić żółtą kartkę. Lisy pokonały liverpoolczyków 2:1. Pytanie: czy to jest zapowiedź jakiegoś przełomu w sytuacji Kapustki w Premier League? Niewykluczone, aczkolwiek bardziej realny wydaje się scenariusz, że na regularną grę w pierwszej drużynie Leicester będzie musiał poczekać. Jak długo? Tego nie wiadomo. W każdym razie raczej nie ma się co podniecać, że Claudio Ranieri wreszcie się do niego przekonał. Bo co może pokazać zawodnik w tak krótkim czasie? A biorąc pod uwagę, że na ten debiut musiał czekać pół roku (nie licząc występu w towarzyskim spotkaniu z Barceloną), to te kilka minut nie jest dowodem wielkiego zaufania.
Udany debiut to miał inny 20-latek Wilfred Ndidi. Sprowadzony za 15 mln funtów z Genk defensywny pomocnik odbył z drużyną dwa treningi, zagrał 90 minut, a Ranieri powiedział po spotkaniu: – To był świetny występ, jestem z niego bardzo zadowolony. Jego gra jest dowodem, że miałem rację i dokonaliśmy świetnego transferu.
Oba gole dla Lisów strzelił inny Nigeryjczyk Ahmed Musa, ściągnięty do klubu latem z CSKA Moskwa za 16,5 mln funtów. – Doskonały występ. Obserwuję tego piłkarza i widzę, że zaczyna coraz lepiej rozumieć angielski futbol – tak ocenił jego występ Ranieri.
A Kapustka? Pochwał za swoje 10 minut się nie doczekał. I wydaje się, że najlepszym rozwiązaniem byłoby dla niego odejście na wypożyczenie. Pod warunkiem, że znajdzie się jakieś rozwiązanie jego skomplikowanej sytuacji (tutaj więcej na ten temat).

 

Inne artykuły o: Zagranica

Wszystkie teksty, zdjęcia, grafiki i inne dane znajdujące się w serwisie Futbolfejs.pl chronione są prawami autorskimi.

Użycie skopiowanych lub pobranych materiałów bez pisemnej zgody Autora jest zabronione.

Serwis przeznaczony dla odbiorców posługujących się językiem polskim, ale mieszkających w krajach, gdzie zakłady bukmacherskie są legalne.

Projekt i realizacja Konrad Siuda & Stukot Pikseli