Kamil Glik oglądał z ławki, jak konkurent strzelał gola

Autor wpisu: 30 kwietnia 2016 21:51

Kamil Glik z ławki rezerwowych obejrzał mecz Torino z Udinese. Jego drużyna zagrała koncertowo i wygrała 5:1. Zastępujący go Pontus Jansson strzelił zaś gola. Czy to oznacza, że reprezentant Polski dłużej odpocznie?

Nieobecność Glika w wyjściowym składzie to spora niespodzianka. Reprezentanta Polski jest przecież kapitanem drużyny. Dotychczas z poziomu ławki obejrzał tylko jedno spotkanie. Nie byłoby pewnie powodu do niepokoju – wiadomo, że każdy potrzebuje chwili odpoczynku – gdyby nie fakt, że jego zastępca (a jednocześnie konkurent) Pontus Jansson skrzętnie wykorzystał nadarzającą się okazję – już po kilkunastu minutach strzelił gola. I zrobił to w stylu Glika, czyli uderzeniem głową. Szwed ma więc w tym sezonie o jedną bramkę więcej niż reprezentant Polski (Glik nie ma żadnej).
Ogólnie lekko przemeblowane Torino (oprócz Glika na ławce usiadł też Emiliano Moretti, którego zastąpił Gaston Silva) zagrało koncertowo. 5:1 to najwyższa wygrana w tym sezonie. No i teraz ciekawe, czy trener Giampiero Ventura zrobił zmiany na jeden mecz, czy może uzna, że trzeba potrzymać polskiego zawodnika na ławce nieco dłużej. Przed meczem szkoleniowiec tłumaczył, że chce sprawdzić kilku młodych piłkarzy, którzy w tym sezonie grali mniej. – Tylko w ten sposób przekonam się, czy zasługują na to, by być w naszym klubie. Mecz zweryfikuje też słuszność moich wyborów – powiedział. Jak pokazuje wynik, roszady się opłaciły. – Graliśmy bardzo uważnie, dokładnie i mądrze. Rywal myślał tylko o tym, by urwać nam punkty, my zaś chcieliśmy pograć w piłkę – stwierdził Ventura już po meczu.

Inne artykuły o: Hit | Zagranica

Wszystkie teksty, zdjęcia, grafiki i inne dane znajdujące się w serwisie Futbolfejs.pl chronione są prawami autorskimi.

Użycie skopiowanych lub pobranych materiałów bez pisemnej zgody Autora jest zabronione.

Serwis przeznaczony dla odbiorców posługujących się językiem polskim, ale mieszkających w krajach, gdzie zakłady bukmacherskie są legalne.

Projekt i realizacja Konrad Siuda & Stukot Pikseli