Juventus? Chyba jednak dla Monaco to za wysokie progi…

Autor wpisu: 3 maja 2017 23:12

Monaco raczej nie przebije się do finału Ligi Mistrzów, jak to było w 2004 roku. Wtedy niestraszna była ani pierwsza era Galacticos w Realu, ani prężąca się Chelsea. Teraz Juventus okazał się potęgą z innej półki. Na Stade Louis II wygrał 2:0 i odwrócenie tego wyniku przez Monaco w rewanżu byłoby większym wyczynem niż remontada Barcy z PSG.

Monaco parło przez Ligę Mistrzów zdobywając kolejne skalpy, gole i sympatię. Ale w półfinale w tym całym swoim pędzie po prostu wpadło na ścianę. Co tam na ścianę. Na betonowy mur zbrojony. No i zostało to, co przy takim zderzeniu zwykle zostaje. Miazga.
Trzeba powiedzieć, że Juventus zaprezentował w tym półfinale wszystkie swoje atuty, a Monaco miało wyraźnie gorszy dzień. Gra się tak jak przeciwnik pozwala? No tak. Ale jeśli do tego dochodzi zwykła przeciwność losu, gdy wszystkie piłki sporne spadają akurat na koniec buta rywala, a gdy jemu brakuje centymetr, to tobie dwa – właśnie o takim przypadku mówimy. Monaco miało szansę z Juventusem, ale tylko wtedy gdyby było we wszystkich elementach perfekcyjne. A Juventus niekoniecznie. Tak po prostu się nie stało. Symboliczny dla tego spotkania stał się obrazek (patrz powyżej) uchwycony przez kamerzystę, gdy po jednej z akcji Gianluigi Buffon (lat 39) po ojcowsku poklepał po głowie Kyliana Mbappe (lat 18).

O wyniku na koniec przesądziły dwa gole Gonzalo Higuaina. Jeden już w pierwszej połowie, drugi w po godzinie gry. Obie to robota genialnych asyst Dani Alvesa. Ale też błędów defensywy Monaco. Niestety, trochę jak w Manchesterze znów w najważniejszym momencie, z najtrudniejszym rywalem perfekcją nie błysnął Kamil Glik. Przy pierwszy golu dał się wystrychnąć na dudka właśnie Brazylijczykowi, który podawał piętą, przy drugim nie zblokował Argentyńczyka. Tak, wiadomo, zawsze chcemy chronić te swoje „rodzynki”, ale Glik jest w ASM po to, by łatać. A nie załatał.

To był kiepski wieczór dla Polaków w półfinałach europejskich pucharów i dla ich drużyn z Ligue 1, bo przecież Lyon przerżnął w Amsterdamie 1:4 (czytaj TUTAJ).

Inne artykuły o: Zagranica

Wszystkie teksty, zdjęcia, grafiki i inne dane znajdujące się w serwisie Futbolfejs.pl chronione są prawami autorskimi.

Użycie skopiowanych lub pobranych materiałów bez pisemnej zgody Autora jest zabronione.

Serwis przeznaczony dla odbiorców posługujących się językiem polskim, ale mieszkających w krajach, gdzie zakłady bukmacherskie są legalne.

Projekt i realizacja Konrad Siuda & Stukot Pikseli