Jubileusz Messiego, rekord Barcelony i asysta Neymara

Autor wpisu: 30 grudnia 2015 23:06

Piękny koniec roku dla Barcelony – lider Primera Division wygrał 4:0 z Betisem,  Leo Messi rozegrał 500. mecz, a drużyna ustanowiła rekord goli strzelonych w roku kalendarzowym – 180. Trochę niepotrzebnie do świątecznego stołu Katalończyków koniecznie chciał się przysiąść sędzia.

Nie po raz pierwszy zdarza się, że Barcelonę na siłę chce uszczęśliwić arbiter. Zaczęło się od rzutu karnego podyktowanego za faul bramkarza Betisu właśnie na Messim. Antonio Adan wyskoczył, żeby wybić piłkę kopniętą w pole karne przez Sergio Busquetsa. I udało mu się dojść do niej przed Messim, wypiąstkował ją, ale po drodze potrącił Argentyńczyka. Arbiter podyktował jedenastkę. Messi w starciu ucierpiał, bo zniesiono go za linię boczną i tam opatrzono, ale co miał w tej sytuacji zrobić bramkarz? Czekać aż Argentyńczyk przyjmie piłkę i próbować bronić jego strzału? Większość golkiperów zachowałaby się w ten sam sposób, jak Adan.

– Szczerze mówiąc nie wiem czy powinien być rzut karny, czy nie. Wiem tylko, że zostałem uderzony – powiedział po spotkaniu Messi. Co na to Adan? – Sędzia nie chciał mi wyjaśnić za co podyktował tego karnego, nie chciał ze mną rozmawiać. Dziwne, że nawet kibicom Barcelony nie podobała się ta decyzja – stwierdził.

Jedenastkę wykonywał Neymar. Brazylijczyk przy strzale poślizgnął się i trafił w poprzeczkę, ale piłkę do własnej bramki wbił Heiko Westermann. Jakby kontrowersji było mało, to jeszcze obrońcy Betisu protestowali, że Ivan Rakitić, który jako pierwszy wyskoczył do piłki, faulował Westermanna.
Trzy minuty później nie było już wątpliwości – Neymar podał do Messiego, a ten wbił piłkę do siatki. Wcześniej za głośne protesty na trybuny powędrował trener Betisu, Pepe Mel.

Drugą połowę lider La Liga rozpoczął od wpisania do historii kolejnego rekordu – liczby goli strzelonych w roku kalendarzowym. Dotychczas na pierwszym miejscu pod tym względem był Real (178 bramek). Po pierwszym trafieniu Luisa Suareza Barcelona pobiła rekord Królewskich, potem Urugwajczyk wyśrubował go do liczby 180.

Jubileusze, jubileuszami, rekordy, rekordami, wszystko to jest dobre dla statystyków. Dla „humanistów”, którzy liczby mają gdzieś, a zachwycają się pięknem futbolu, polecamy podanie Neymara przy drugim golu Suareza.

Inne artykuły o: Zagranica

Wszystkie teksty, zdjęcia, grafiki i inne dane znajdujące się w serwisie Futbolfejs.pl chronione są prawami autorskimi.

Użycie skopiowanych lub pobranych materiałów bez pisemnej zgody Autora jest zabronione.

Serwis przeznaczony dla odbiorców posługujących się językiem polskim, ale mieszkających w krajach, gdzie zakłady bukmacherskie są legalne.

Projekt i realizacja Konrad Siuda & Stukot Pikseli