Igor Lewczuk zszedł z kontuzją. Kiepsko to wyglądało

Autor wpisu: 4 lutego 2017 22:00

Igor Lewczuk nie dograł do końca pierwszej połowy meczu Bordeuax – Rennes. Musiał zejść z boiska z urazem uda. Na razie trudno powiedzieć, jak poważna to kontuzja.

Sytuacja z Lewczukiem nie była jakoś dramatycznie spektakularna, ale w futbolu bywa, że takie sprawy są jeszcze bardziej niepokojące. Lewczuk już w pierwszej fazie spotkania niepokojąco „pokuśtykał”, ale grał dalej. Pod koniec pierwszej połowy zgłosił, że potrzebuje pomocy lekarza. W przerwie w grze ni z tego, ni z owego przyklęknął w polu karnym na jedno kolano sygnalizując arbitrowi, że nie może kontynuować gry.
O własnych siłach zszedł poza linię boczną, w przekazie telewizyjnym widać było, że człowiek ze sztabu medycznego Bordeaux przykłada mu lód gdzieś w okolicy przyczepu mięśnia prostego uda. Po chwili zabiegu, Lewczuk z powrotem wbiegł na boisko.

Polak po zaledwie pół roku gry w Bordeaux zdaje sobie sprawę, jak ważny jest dla zespołu. Jego partnerowi ze środka obrony Nicolasowi Palloisowi co chwila przytrafiają się jakieś – mniejsze lub większe – klopsy. Defensywny pomocnik Gregory Sertić, który Lewczuka od czasu do czasu zastępował w linii obrony, odszedł właśnie do Marsylii. Co prawda doszedł Younousse Sankhare z Lille, jest niezwykle doświadczony Jeremy Toulalan – ale znowu: to przede wszystkim defensywni pomocnicy. Solidnego stopera na ławce brak.

No, ale chcieć to jedno, a móc to drugie. Minuta, dwie, jedna akcja rywali i Lewczuk zgłosił, że jednak nie da rady grać dalej. Zszedł minutę przed końcem pierwszej połowy, za niego wszedł Sankhare, ale na stopera powędrował Toulalan.
Na razie trudno powiedzieć, jak poważny jest uraz Lewczuka. Tej jesieni opuścił tylko jeden mecz z powodu kłopotów ze zdrowiem, ale wtedy chodziło o kolano.

A Bordeaux zremisowało z Rennes 1:1. Tracąc gola przy prowadzeniu 1:0 po błędzie… oczywiście na środku obrony. Toulalan zszedł do boku, Sankhare zaspał, a Pallois zamiast odciąć Yoanna Gourcuffa od podania, przyglądał się jego plecom.

Inne artykuły o: Zagranica

Wszystkie teksty, zdjęcia, grafiki i inne dane znajdujące się w serwisie Futbolfejs.pl chronione są prawami autorskimi.

Użycie skopiowanych lub pobranych materiałów bez pisemnej zgody Autora jest zabronione.

Serwis przeznaczony dla odbiorców posługujących się językiem polskim, ale mieszkających w krajach, gdzie zakłady bukmacherskie są legalne.

Projekt i realizacja Konrad Siuda & Stukot Pikseli