Henryk Kasperczak – świąt nie było, ma być dobra gra w Pucharze Narodów Afryki

Autor wpisu: 2 stycznia 2017 14:24

Znaleźliśmy się w „grupie śmierci”, ale jestem dobrej myśli – deklaruje Henryk Kasperczak. Prowadzona przez niego reprezentacja Tunezji za dwa tygodnie (15 stycznia) zaczyna w Gabonie grę w finałach Pucharu Narodów Afryki – najważniejszej imprezie na tym kontynencie.

Tunezja w losowaniu grup turnieju finałowego szczęścia nie miała. Senegal – mający w kadrze niemal wyłącznie piłkarzy z silnych lig europejskich, Algieria – tak świetnie radząca sobie w ostatnich finałach MŚ (porażka w 1/8 finału z Niemcami 1:2 po meczu, którego wcale przegrać nie musiała), Zimbabwe – pozornie z tej stawki najsłabsze, ale w ostatnich 9 meczach tylko dwa razy pokonane przez rywali i gustujące w niespodziankach z silniejszymi zespołami. Żadna inna grupa tegorocznego PNA nie wydaje się tak bardzo wyrównana, w żadnej innej nie jest tak trudno wskazać ewidentnych faworytów do awansu do ćwierćfinałów (z czterech grup wychodzą po dwa zespoły).

– Jesteśmy w bardzo trudnej grupie, w której nie ma zespołu ewidentnie słabszego – potwierdza Henryk Kasperczak, który reprezentacją Tunezji opiekuje się od półtora roku z bardzo dobrym bilansem. Według statystyk transfermarkt.de zespół za jego kadencji średnio na mecz zdobywa 2,18 punktu (Polska za kadencji Adama Nawałki – średnio 1,94 punktu na mecz). – Ale jestem dobrej myśli i widzę możliwość wyjścia z tej grupy. Tunezja będzie chciała w tegorocznym Pucharze Narodów Afryki mocno zaistnieć. Mamy bardzo dobry kolektyw, a potrzeba nam jeszcze lepszej skuteczności. Chcemy jeszcze przez najbliższe dwa tygodnie parę rzeczy poprawić, szczególnie właśnie w grze ofensywnej. Jak się nie ma dobrej ofensywy, nie da się wygrywać meczów – Kasperczak przypomina swoje credo trenerskie, dzięki któremu jego zespoły grają na ogół atrakcyjny dla widzów futbol.

Reprezentacja Tunezji do PNA przygotowuje się już od pierwszego dnia świąt, gdy zaczęła zgrupowanie w Hiszpanii. – No tak, świąt to w tym roku nie miałem, ale trzeba było dobrze zaplanować porządne przygotowania do PNA, to był priorytet. Do Nowego Roku byliśmy w Hiszpanii, gdzie mieliśmy wyśmienite warunki treningu. Jestem bardzo zadowolony z tego zgrupowania – przyznaje Kasperczak. Jego zespół w Hiszpanii zagrał dwa mecze sparingowe – z reprezentacjami Katalonii i Kraju Basków. Z Katalonią, w której barwach zagrali m.in. Xavi i były kapitan Espanyolu Sergio Garcia, Tunezja wygrała po serii rzutów karnych, z Baskami (drużyna oparta o piłkarzy Athletic i Realu Sociedad) przegrała 1:3, ale to nie martwi polskiego trenera. – Z Baskami zagraliśmy raptem dwa dni po Katalonii. I to było widać. Ale nie wynik był tu istotny, tylko cel szkoleniowy. Chciałem dać pograć większej grupie zawodników – tłumaczy Kasperczak. Te dwa mecze i tak nie były oficjalnymi i nie będą liczyć się do bilansów Tunezji. W oficjalnym meczu pod wodzą Kasperczaka ta drużyna nie przegrała od jesieni 2015 roku.

Kasperczak zwraca też uwagę, że w Hiszpanii nie mógł jeszcze mieć do dyspozycji kilku piłkarzy z lig europejskich. Reprezentacja Tunezji opiera się co prawda w większości na graczach z rodzimej ligi, ale jej czołowe postacie grają w Europie: Abdennour w Valencii, Khazri w Sunderlandzie, Ben Youssef w Caen, Ali Yakoubi w tureckim Rizesporze. – Liczę na nich, że wniosą dużo pozytywnego do gry zespołu. Muszą go wzmocnić, jeśli chcemy się liczyć w turnieju. To dobre chłopaki, potrafią korzystnie wpłynąć na drużynę – tłumaczy Kasperczak. Akurat dla niego finały Pucharu Narodów Afryki to nie „pierwszyzna”. Trzykrotnie potrafił doprowadzić swoje drużyny do półfinału: w 1996 roku właśnie z Tunezją zdobył tytuł wicemistrza kontynentu, dwa lata później z Wybrzeżem Kości Słoniowej – trzecie miejsce, a w 2002 roku z niedocenianą reprezentacją Mali wywalczył czwarte miejsce. Jak widać – do kolekcji brakuje tylko jednego osiągnięcia. Tego najważniejszego.

Inne artykuły o: Zagranica

Wszystkie teksty, zdjęcia, grafiki i inne dane znajdujące się w serwisie Futbolfejs.pl chronione są prawami autorskimi.

Użycie skopiowanych lub pobranych materiałów bez pisemnej zgody Autora jest zabronione.

Serwis przeznaczony dla odbiorców posługujących się językiem polskim, ale mieszkających w krajach, gdzie zakłady bukmacherskie są legalne.

Projekt i realizacja Konrad Siuda & Stukot Pikseli