Grosicki do Hull powinien wejść jak kowboj do saloonu – otwierając drzwi butem

Autor wpisu: 1 lutego 2017 00:08

Może jeszcze nie znajdzie się w kadrze na środowy mecz z Manchesterem United, ale pewnie w weekend przeciwko Liverpoolowi, to już tak. Kamil Grosicki powinien szybko odnaleźć się w Premier League. Wydaje się, że to liga skrojona dla niego, a Hull to klub, w którym musi błyszczeć.

Powiemy więcej: dla takiej drużyny jak Hull City Kamil Grosicki to piłkarz, który trafia się jak ślepej kurze ziarno. Można by mieć wątpliwości, czy poradzi sobie w Arsenalu, Manchesterze United, nawet Leicester, ale w Hull każde spotkanie, w którym nie pojawi się na boisku, trzeba będzie uznać za stracone.

Kontrakt reprezentanta Polski można było szykować, bo do West Hamu odszedł najlepszy piłkarz drużyny, Robert Snodgrass. Co ciekawe, wcześniej mówiło się, że do Londynu ma zostać wytransferowany właśnie „Grosik”. Niektórzy odczytali w ten sposób nawet jego zdjęcie, które umieścił kilkanaście dni na Instragramie – angielskie śniadanie, skrzyżowane sztućce (jak młoty w herbie WHU).

???? #grosicki przygotowane przez @mkkaczorowski80 ????

Zdjęcie zamieszczone przez użytkownika ⚽️TurboGrosik⚽️ (@kamilgrosicki10)

Stało się, jak się stało, zamiast Młotów są Tygrysy. Grosicki przychodzi do Hull jako gwiazda (według nas) i gwiazdą ma być.
Nie do końca wiadomo, jaką rolę w drużynie widzi dla niego trener Marco Silva. Nie wiadomo, bo na razie trudno jednoznacznie opisać jego filozofię gry. Portugalczyk pracuje bowiem dopiero od miesiąca i wciąż szuka najlepszych rozwiązań. Poprowadził zespół w siedmiu spotkaniach (trzech ligowych i czterech w krajowych pucharach) i za każdym razem próbował innego rozwiązania personalnego i taktycznego.
Grywał trzema obrońcami, gdzie pomocnik, czy raczej wahadłowy, ma za zadanie pracować nie tylko w ataku, ale i defensywie. Niewykluczone jednak, że w tym ustawieniu „Grosik” grałby jako jeden z dwóch napastników. Tak jak grywał Snodgrass. Jeśli Grosicki ma pomóc wydobyć zespół ze strefy spadkowej i uratować dla niej byt w Premier League, to raczej nie jako facet, który haruje w defensywie, tylko jako ten, kto strzela gole i asystuje. W przeciwnym wypadku ktoś, kto go wziął, nie zna się na robocie. Ale tę wersję wykluczamy.
W ostatnich dwóch meczach Hull grało systemem 4-2-3-1. Na bokach ustawiani byli (w tych spotkaniach i wcześniej) napastnik Adama Diomande i Ahmed El-Mohamadi (na prawej stronie) oraz reprezentant Szkocji Shaun Maloney, Andrew Robertson albo Samuel Clucas (na lewej).
Podać w tej chwili najsilniejszą jedenastkę i optymalne ustawienie Hull – nie sposób. W każdym razie Grosicki, obok Toma Huddlestone, w Hull jest zawodnikiem z największym nazwiskiem. Od niego Silva powinien zaczynać podawanie wyjściowego składu w szatni.
Wydaje się też, że liga angielska jest dla Grosickiego skrojona, bo tutaj szybcy skrzydłowi z wielkimi płucami czują się jak ryba w wodzie. Będziemy bardzo zdziwieni, jeśli fanom tej drużyny po dwóch-trzech występach „Grosika” nie opadną dolne szczęki. A właściciele i prezesi nie będą się całować po rękach, że za około 7 mln funtów trafiła im się świetna okazja. W angielskich mediach, poza informacjami, które można znaleźć w Wikipedii, na temat Grosickiego wiele nie wiedzą. Ale wkrótce zaczną pytać: kim jest ten gość?

Inne artykuły o: Zagranica

Wszystkie teksty, zdjęcia, grafiki i inne dane znajdujące się w serwisie Futbolfejs.pl chronione są prawami autorskimi.

Użycie skopiowanych lub pobranych materiałów bez pisemnej zgody Autora jest zabronione.

Serwis przeznaczony dla odbiorców posługujących się językiem polskim, ale mieszkających w krajach, gdzie zakłady bukmacherskie są legalne.

Projekt i realizacja Konrad Siuda & Stukot Pikseli