Głupie pytanie do Schweinsteigera? A może to Schweinsteiger jest głupi?

Autor wpisu: 30 marca 2017 17:23

Ta konferencja przejdzie do historii piłki nożnej. Przynajmniej w Europie, gdzie wszyscy są przekonani, że amerykański dziennikarz zadał idiotyczne pytanie. Bastian Schweinsteiger też nie mógł uwierzyć w to co usłyszał, ale… być może on też czegoś nie zrozumiał.

„Bastian, czy myślisz, że teraz z tobą w składzie Chicago Fire może liczyć na zdobycie mistrzostwa świata?” – tak brzmiało pytanie, które usłyszał na powitalnej konferencji prasowej były reprezentant Niemiec w nowym klubie (przeszedł z Manchesteru United). Dziennikarz zadał je dwukrotnie, bo zobaczył konsternację na twarzy piłkarza i myślał, że nie zrozumiał ze względu na język. Ale pytanie wyjaśniające było takie same, jeśli chodzi o jego sens. Niemiec chciał się upewnić, że dobrze usłyszał i zapytał siedzącego obok trenera Veljko Paunovicia. Z pomocą przyszedł jeden z oficerów prasowych, który szeptał do ucha Niemcowi, że być może chodzi o Klubowe Mistrzostwa Świata. Ale siedzący obok rzecznik prasowy wyjaśnił pytającemu: – Major League Soccer to są rozgrywki klubowe, nie grają w niej reprezentacje. Ale rozumiemy, że chodzi o zdobycie pucharu MLS.
– W piłce wszystko jest możliwe. Wierzyłem w każdy zespół, w którym grałem. Wierzyłem, że każdego jesteśmy w stanie pokonać. I moje doświadczenie w piłce podpowiada mi, że wszystko jest możliwe, ale podchodzę do tego trochę inaczej – myślę przede wszystkim o tym, żeby wygrać kolejne spotkanie. Ale wierzę, że pewnego dnia ten klub zdobędzie „mistrzostwo świata”, o które pytasz.

Pierwsza myśl, która przychodzi do głowy kibicowi piłkarskiemu: no, skończony idiota, przysłali na konferencję jakiegoś amerykańskiego blondyna, który kompletnie nie zna się na piłce. Idiota, a skoro Amerykanin, to też kompletny ignorant, bo wiadomo, że w USA soccer jest traktowany jako gra świetlicowa.
I być może taka jest prawda, w redakcjach w amerykańskich mediach na konferencje piłkarskie wysyła się stażystów, ale jedna myśl chodzi nam po głowie na obronę dziennikarza. A może nie na obronę, ale naświetli sposób myślenia Amerykanów. Niedawno, przed startem rozgrywek w MLS, rozmawialiśmy o amerykańskiej piłce z Piotrem Nowakiem, byłym piłkarzem między innymi Chicago Fire, potem trenerem D.C. United, Philadelphia Union, a także asystentem trenera kadry USA oraz selekcjonerem tamtejszej reprezentacji olimpijskiej (a dziś trenerem Lechii Gdańsk). I z tej rozmowy (Trening a potem plaża. Ameryka zrobiła duży krok w tył) chcemy przytoczyć kilka zdań, które sporo mówią o podejściu Amerykanów do soccera, a przede wszystkim innych dyscyplin i być może wyjaśniają też dlaczego padło pytanie o „world cup”.

„Jeśli jakaś drużyna w koszykarskiej NBA czy hokejowej NHL wygra sezon, to zawodnicy mówią: jesteśmy mistrzami świata, zdobyliśmy „world cup”. I taka jest prawda, bo te ligi skupiają najlepszych zawodników z całego świata. Najlepsza drużyna NBA jest najlepszą drużyna koszykarską świata, to samo dotyczy NHL i NFL.”

Niewykluczone, że dziennikarz z konferencji ze Schweinsteigerem na co dzień zajmuje się koszykówką, hokejem lub futbolem amerykańskim, a gdy został wrzucony na odcinek „soccera”, to zastosował ten schemat myślowy: wygrywasz MLS, jesteś najlepszy na świecie. Co nie zmienia faktu, że wykazał się totalną ignorancją. Przynajmniej z punktu widzenia Europejczyka.
Ale odwróćcie teraz myślenie i wyobraźcie sobie konferencję prasową z nowym zawodnikiem drużyny baseballa w Polsce, na przykład Stali Kutno albo Piratów Władysławowo. 95 procent społeczeństwa miałoby pewnie to głęboko w d…, jeśli ktoś zada mu podobnie idiotyczne pytanie. A tam soccer jest traktowany z równie wielką powagą, jak baseball w Polsce. Być może wiele osób wozi kije, ale właściwie używa ich tylko garstka.

sklep vitasport.pl
forBET

Inne artykuły o: Zagranica

Wszystkie teksty, zdjęcia, grafiki i inne dane znajdujące się w serwisie Futbolfejs.pl chronione są prawami autorskimi.

Użycie skopiowanych lub pobranych materiałów bez pisemnej zgody Autora jest zabronione.

Serwis przeznaczony dla odbiorców posługujących się językiem polskim, ale mieszkających w krajach, gdzie zakłady bukmacherskie są legalne.

Projekt i realizacja Konrad Siuda & Stukot Pikseli