Drugi mecz i pierwsza przegrana Grosickiego. Było sporo kontrowersji

Autor wpisu: 11 lutego 2017 15:55

Kamil Grosicki po raz drugi wyszedł w pierwszej „jedenastce” Hull, tym razem na mecz z Arsenalem w Londynie. Polak zagrał godzinę, Tygrysy przegrały 0:2, ale mogą mieć sporo pretensji do sędziego.

Początek tego meczu można opisać tak: Kanonierzy naładowali wszystkie armaty i chcieli z nich wystrzelić równocześnie. Trener londyńczyków Arsene Wenger oglądał oba poprzednie spotkania „Tygrysów” (z Manchesterem United 0:0 i Liverpoolem 2:0) i musiał zwrócić uwagę, jak trudno przedrzeć się przez defensywę przeciwników. Nie chciał więc odwlekać natarcia do ostatnich minut, zależało mu na tym, by złamać rywali już na początku. Huku było dużo, efektów niewiele. Przede wszystkim dlatego, że piłkarze gospodarzy strzelali na wiwat. Bramką cały czas pachniało i w końcu padła. Tyle że nie powinna być uznana, bo piłka do siatki wpadła po tym, jak odbiła się od ręki Alexisa Sancheza.

Swoją okazję miał Hull i to po akcji Kamila Grosickiego. Reprezentant Polski popisał się jednym ze swoich firmowych zagrań, czyli dośrodkowania zewnętrzną częścią buta. Piłkę głową uderzał Baye Oumar Niasse. Petr Cech z trudem, ale obronił. Wcześniej „Grosik” omal nie… wypracował gola dla rywali, bo po jego próbie zagrania do obrońców piłkę przejęli londyńczycy i Sanchez miał świetną okazję.
Polak zagrał w tym spotkaniu na lewym skrzydle, bo do składu (na prawą stronę) wrócił Lazar Marković. I był to jego słabszy występ niż ten przeciwko Liverpoolowi. Prawy obrońca Kanonierów Hector Bellerin ani razu nie pozwolił Grosickiemu uciec z piłką.
Grosicki miał sporo kontaktów z piłką, ale dośrodkowanie z pierwszej połowy było jedynym tak dobrym zagraniem. Po godzinie meczu trener Marco Silva zdjął go z boiska.

Piłkarze i trener Hull mieli pretensje za pierwszego straconego gola. Ale też po obejrzeniu powtórek sędzia Mark Clattenburg powinien uderzyć się w pierś i przyznać, że popełnił błąd pokazując w drugiej połowie tylko żółtą kartę przerywającemu akcję Hull Kieranowi Gibbsowi. Angielski obrońca zatrzymał bowiem wychodzącego na czystą pozycję Markovicia. Gospodarze powinni grać w dziesięciu. W dziesiątkę kończyli za to goście, bo w doliczonym czasie gry piłkę ręką na linii bramowej zatrzymał Sam Clucas. Alexis Sanchez wykorzystał rzut karny.

Inne artykuły o: Zagranica

Wszystkie teksty, zdjęcia, grafiki i inne dane znajdujące się w serwisie Futbolfejs.pl chronione są prawami autorskimi.

Użycie skopiowanych lub pobranych materiałów bez pisemnej zgody Autora jest zabronione.

Serwis przeznaczony dla odbiorców posługujących się językiem polskim, ale mieszkających w krajach, gdzie zakłady bukmacherskie są legalne.

Projekt i realizacja Konrad Siuda & Stukot Pikseli