Czerczesow zdradza, że chciał ściągnąć Glika. Całe szczęście, że mu się nie udało

Autor wpisu: 1 maja 2017 15:50

Kamil Glik rozgrywa właśnie sezon życia – półfinał Ligi Mistrzów, do tego jest o krok od mistrzostwa Francji i awansu z reprezentacją Polski do finałów MŚ w Rosji. A selekcjoner gospodarzy mundialu, znany u nas świetnie z niedawnej pracy w Legii, czyli Stanisław Czerczesow, zdradził w wywiadzie dla sport.pl, że jakiś czas temu bardzo chciał ściągnąć Glika do swojej drużyny.

Nie chodzi rzecz jasna o Legię, bo wiadomo, że reprezentant biało-czerwonych był (i nadal jest) poza zasięgiem mistrzów Polski. – Glika chciałem kiedyś do Dynama Moskwa, był wtedy w Torino. Ale dyrektor sportowy powiedział mi, że nie dało się go stamtąd wyciągnąć. Szkoda. Widzę, że teraz gra w każdym meczu Monaco, prezentuje się bardzo dobrze. Ale to nic dziwnego. Czerczesow chce do siebie tylko dobrych piłkarzy – śmieje się rosyjski szkoleniowiec.

Czerczesow żałuje, ale ani Glik, ani kibice biało-czerwonych nie powinni. Wręcz przeciwnie, można tylko powiedzieć, że całe szczęście, iż sympatycznemu panu Staszkowi się nie udało, bo prawdopodobnie Glik nie trafiłby wówczas do Monaco, gdzie robi prawdziwą furorę i gdzie gra właśnie sezon życia. Czerczesow prowadził Dynamo w latach 2014-15, Polak w tym czasie był jednym z najskuteczniejszych obrońców Serie A, gdzie zdobył siedem goli, a w Lidze Europy doszedł do 1/8 finału (odpadł z Zenitem Sankt Petersburg). Glik w tym czasie był kapitanem Torino, jednym z najważniejszych piłkarzy tej drużyny, nic więc dziwnego, że pojawiło się zainteresowanie nim. Już wtedy dużo było takich, którzy przekonywali, że Torino i to, co Kamil osiągnął w Torino, to absolutny top jego możliwości, więc zgodnie z powiedzeniem „lepsze jest wrogiem dobrego” nie warto nic zmieniać.
Wtedy jeszcze Glik niczego nie zmienił, ale po EURO 2016 skorzystał z jednej z transferowych propozycji, na szczęście nie z Rosji, i właśnie udowadnia, że ten udany sezon w Torino nie był wcale kresem jego możliwości. A już w środę pierwszy półfinał Ligi Mistrzów – jego Monaco zagra z Juventusem.

Inne artykuły o: Zagranica

Wszystkie teksty, zdjęcia, grafiki i inne dane znajdujące się w serwisie Futbolfejs.pl chronione są prawami autorskimi.

Użycie skopiowanych lub pobranych materiałów bez pisemnej zgody Autora jest zabronione.

Serwis przeznaczony dla odbiorców posługujących się językiem polskim, ale mieszkających w krajach, gdzie zakłady bukmacherskie są legalne.

Projekt i realizacja Konrad Siuda & Stukot Pikseli