CZACHOWSKI: Kownacki powinien sobie poradzić, ale o Szczęsnego się boję

Autor wpisu: 11 lipca 2017 16:12

Dawid Kownacki kolejnym Polakiem w Serie A. O tym, co czeka byłego lechitę w Genui, ale również o ewentualnym transferze Wojciecha Szczęsnego do Juventusu rozmawiamy z Piotrem Czachowski – byłym reprezentantem Polski swego czasu grającym we Włoszech, a od dwóch lat ekspertem stacji Eleven właśnie od ligi włoskiej.

FUTBOLFEJS.PL: Kownacki poradzi sobie w Sampdorii?
PIOTR CZACHOWSKI: Powinien. To chłopak bardzo utalentowany, co pokazał i w naszej lidze, i nawet w tych nieszczęsnych młodzieżowych mistrzostwach Europy, gdy próbował w pojedynkę pociągnąć ten nasz polski wózek. Transfer na Zachód, tym bardziej do tak trudnej dla napastnika ligi, jaką jest Serie A, to będzie dla niego na pewno duży przeskok, ale myślę, że sobie poradzi. Jeśli to mu się uda, będzie na dobrej drodze, by zacząć naprawdę poważną karierę. Zresztą nie bez przyczyny są tacy, którzy wróżą mu świetlaną przyszłość.

Mówisz, że Serie A to dla napastnika liga trudna, ale z drugiej strony taka, która niesamowicie może go piłkarsko zbudować, prawda?
Oczywiście. Przykład Arka Milika pokazuje, że w Serie A nie ma rzeczy niemożliwych nawet dla polskich napastników. Pamiętasz, jak rok temu wszyscy zastanawialiśmy się, czy będzie w stanie zastąpić w Napoli tak genialnego snajpera jak Gonzalo Higuain. I co? I buty wcale nie okazały się za duże. A Sampdoria to nie Napoli.

Kownacki to jeszcze nie Milik.
No tak, ale myślę, że mimo wszystko będzie mu łatwiej. Po pierwsze, ma tam przecież rodaków do pomocy, szczególnie Karola Linetty’ego, z którym przecież doskonale się zna. A po drugie to jest taki charakterny chłopak, który przed nikim ani przed niczym nie pęka. Problemem będzie pewnie taktyka, na punkcie której we Włoszech mają zajoba. Każdy piłkarz musi się bezwzględnie podporządkować zadaniom taktycznym i temu, jaką rolę przewidział mu szkoleniowiec w zespole. I jeśli jakiś zawodnik nie jest w stanie szybko tego ogarnąć, nie jest w stanie złapać, o co chodzi, no to wiadomo, że we Włoszech kariery nie zrobi. Każdy Polak idący do Serie A ma z tym mniejszy lub większy problem. Przypuszczam, że „Kownaś” nie będzie tu wyjątkiem. Ale też nie przewiduję, by jakoś wyjątkowo się pogubił. To inteligentny chłopak i w tym aspekcie też powinien sobie poradzić. A jeśli tak się stanie, to przypuszczam, że za rok będzie pełnowartościowym graczem nie tylko na Serie A, ale również na pierwszą reprezentację.

Czyli według ciebie ten jego taki trochę niepokorny charakter i brak kompleksów mogą być tam jego atutem?
Tak. Podejmie rękawice i będzie walczył o swoje. Tego możemy być pewni.

A jeśli chodzi o sposób gry Sampdorii – odnajdzie się w nim? Będzie mu ten system odpowiadał?
Raczej tak. Z napastników gra tam przecież nie byle kto, bo Fabio Quagliarella, a „Kownaś” ma zastąpić Patrika Schicka, tego młodzieżowego reprezentanta Czech, którego mogliśmy oglądać na turnieju w Polsce. Mówi się, że Schick ma trafić do Juventusu. To też pokazuje, że taki klub jak Sampdoria może być trampoliną do skoku na jeszcze głębszą wodę. Jestem przekonany, że tutaj Dawid może rozwinąć się na tyle, by za jakiś czas pomyśleć o transferze do jeszcze bardziej topowej drużyny. Teraz najważniejsze jest to, by od razu złapał ten swój błysk. I to w najważniejszym momencie, czyli nie tylko na treningach, ale przede wszystkich podczas meczów. Żeby jak najszybciej pokazał, że będzie dla Sampdorii wzmocnieniem, a liga włoska wcale nie przerasta jego możliwości.

A Wojtkowi Szczęsnemu co byś doradził? Niech idzie do tego Juventusu?
Powiem ci szczerze, że… nie wiem. Juve to już jest top topów. Tylko pytanie jest oczywiście jedno: czy będzie tam grał? Buffon deklaruje, że co najmniej sezon jeszcze pogra, bo chce jechać z reprezentacją na mistrzostwa świata do Rosji.

Co najmniej sezon? Myślałem, że to ma być ostatni sezon.
To wcale nie jest przesądzone. Buffon to Buffon. Wciąż się słyszy, że on jeszcze nie ma dość i niewykluczone, że po mundialu mu nie przejdzie. A wyobrażasz sobie, że w Turynie posadzą Buffona na ławkę? Toż to przecież we włoskiej piłce człowiek instytucja, w dodatku taka, której nie prześladują kontuzje. Ja wiem, że Wojtek miałby go w przyszłości zastąpić, ale kurczę, nie po to ma za sobą tak znakomity sezon, nie po to wyrobił sobie markę jednego z najlepszych bramkarzy Serie A, by teraz przez najbliższy rok grać sporadycznie. I to jest ten największy kłopot ze Szczęsnym i jego ewentualnym transferem do Juventusu.

A może jak tam trafi, to rotacja w bramce będzie częstsza?
Nie wiem. Może powinien zadbać o to w swoim kontrakcie albo w jakiś inny sposób. No bo żal byłoby, gdyby miał teraz wypaść z rytmu meczowego. On jest w najlepszym wieku dla piłkarza, powinien regularnie grać. Oczywiście, transfer do takiego klubu jak Juventus i to w takiej perspektywie, że ma tam być numerem jeden na lata, jest świetną sprawą, niezwykle prestiżową. To byłby kolejny Polak, który trafia do klubu absolutnie ze światowego topu. Pokusa ogromna. Ale ja się o niego mimo wszystko boję. I chyba nie tylko ja, ale i wszyscy, którzy Wojtkowi dobrze życzą. Musi mieć świadomość, że jak do tego Juventusu trafi, to rywalizacja z Buffonem będzie jeszcze trudniejsza niż z Petrem Cechem. Buffon to jest Buffon. Bramkarz nie do skruszenia.

Rozmawiał Krzysztof Budka

Inne artykuły o: Zagranica

Wszystkie teksty, zdjęcia, grafiki i inne dane znajdujące się w serwisie Futbolfejs.pl chronione są prawami autorskimi.

Użycie skopiowanych lub pobranych materiałów bez pisemnej zgody Autora jest zabronione.

Serwis przeznaczony dla odbiorców posługujących się językiem polskim, ale mieszkających w krajach, gdzie zakłady bukmacherskie są legalne.

Projekt i realizacja Konrad Siuda & Stukot Pikseli