Bronił karnego plecami, potem zrobił przewrót w przód…

Autor wpisu: 21 lutego 2017 15:16

Takie rzeczy dzieją się tylko w Azji – w meczu wietnamskiej ligi piłkarze jednej z drużyn obrazili się na sędziego i pozwolili rywalowi strzelić trzy gole z rzędu. W roli głównej wystąpił bramkarz…

Poszło o rzut karny, który zdaniem zawodników ekipy Dong Tam Long An (to ci czerwoni) rywalom z Ho Chi Minh City się nie należał. Długo protestowali, kładli się na trawę, potem chcieli zejść z boiska. Arbiter nakazał bramkarzowi wrócić do bramki i stanąć na linii. I to wskazał mu dokładne miejsce gdzie ma stanąć. Zawodnik w końcu się posłuchał, ale co potem wyprawiał w bramce? To trzeba zobaczyć!
Żeby było jeszcze śmieszniej, arbiter przedłużył mecz o 10 minut. Ale potem grała już tylko jedna drużyna, bo goście byli obrażeni. Uznali, że sędzia ich oszukał, a w Azji takie rzeczy traktuje się bardzo honorowo. Wściekłość gości była tym większa, że stało się to pod koniec spotkania przy stanie 2:2.
A najśmieszniejsze w tej całej historii jest to, że o karnym nie można powiedzieć, że był z kapelusza. Każdy arbiter w Europie obroniłby się podejmując taką decyzję. Spotkanie zakończyło się wygraną Ho Chi Minh City 5:2.

Inne artykuły o: Zagranica

Wszystkie teksty, zdjęcia, grafiki i inne dane znajdujące się w serwisie Futbolfejs.pl chronione są prawami autorskimi.

Użycie skopiowanych lub pobranych materiałów bez pisemnej zgody Autora jest zabronione.

Serwis przeznaczony dla odbiorców posługujących się językiem polskim, ale mieszkających w krajach, gdzie zakłady bukmacherskie są legalne.

Projekt i realizacja Konrad Siuda & Stukot Pikseli