Boruc: – W kadrze byłem już takim Borucem w ramce oprawionym i przejeżdżałem tylko, żeby… Nie wiem dlaczego, szczerze mówiąc

Autor wpisu: 17 kwietnia 2017 19:32

Artur Boruc nie udzielał wywiadów od czasu ogłoszenia decyzji o pożegnaniu z reprezentacją. Teraz porozmawiał z Jackiem Kurowskim z TVP Sport. Wybraliśmy dla Was kilka ciekawych fragmentów z tego wywiadu.

O rozstaniu z reprezentacją:
Nosiłem się z tym od jakiegoś czasu. W klubie wiedzieli o tym i nie było żadnego zdziwienia. Dlaczego w Polsce nie przyjęto tego z całkowitym zrozumieniem? Takim jesteśmy narodem, że robimy z małych rzeczy duże problemy. Ale czy ja muszę komuś coś wyjaśniać? Nie wydaje mi się. To była bardzo trafna decyzja, bo mamy bardzo dużo dobrych, młodszych bramkarzy, którzy mogą jeszcze wiele osiągnąć. I myślę, że robiąc miejsce dla nich, zrobiłem bardzo fajnie. Widziałem, że mój czas w reprezentacji dobiegał powoli końca. Od kilku, kilkunastu miesięcy miałem tę świadomość, że w kadrze jestem już takim Borucem w ramce oprawionym i przejeżdżam tam tylko, żeby… Nie wiem dlaczego, szczerze mówiąc, trzeba by trenera Adama Nawałkę zapytać. Myślę, że sportowo nie odstawałem, ale jednak głowa robiła swoje, ciężko było pogodzić się z rolą zmiennika, tego trzeciego.
Czemu nie skończyłem po EURO? To poszło jakoś z rozpędu, był szał po turnieju, nie miałem wakacji, byłem cały czas w treningu, dobrze się czułem, dlatego też przyjeżdżałem na zgrupowania. Ale lat mi nie ubywa, plecy i pewne inne części ciała zaczynają mi już dokuczać. Taka jest kolej rzeczy.
Czy to co się stało na zgrupowaniu między meczami z Danią i Armenią, miało wpływ na twoją decyzję? Czy ktoś cię poprosił, żebyś odszedł na swoich warunkach – pytał Jacek Kurowski, nie wprost, ale chodziło oczywiście o ujawnioną później aferę alkoholową, gdzie w mediach pojawiły się dwa nazwiska – Teodorczyka i właśnie Boruca.
– Nie. I nie drąż więcej. Koniec końców to była moja decyzja. Gdybym zrobił to wcześniej, też miałoby to ręce i nogi, a przynajmniej nikt nie zadawałby mi takich pytań.

O tym, jak zareagował na komentarze kibiców po ogłoszeniu rezygnacji:
– Teraz będę ryczał… No było mi ciężko. Pierwsze komentarze po ogłoszeniu mojej decyzji były tak ciepłe, że kilka razy sobie szlochałem w domu. A potem mi… ulżyło. Bo ja jednak biłem się z myślami, że siedzę na tej ławce… To nie był już ten Boruc normalny.

O swoim obecnym klubie – Bournemouth, który rozgrywa mecze na kameralnym, jak na angielskie warunki, stadionie (ok. 11 tys. miejsc):
– Podoba mi się tutaj. Tak… Zaczęło mi się podobać. Przyzwyczaiłem się – może tak, trochę inaczej – kluczył Boruc. – Choć czasami ciężko jest się przyłożyć do meczu u siebie. Żeby to źle nie zabrzmiało… Przez lata zdarzyło mi się grać na dużo większych obiektach. Dużo łatwiej wtedy zachować koncentrację, tu jednak czasem trochę jej brakuje.
Ale ja się tutaj dobrze czuję – dodał.

Cały wywiad do obejrzenia TUTAJ

Inne artykuły o: Zagranica

Wszystkie teksty, zdjęcia, grafiki i inne dane znajdujące się w serwisie Futbolfejs.pl chronione są prawami autorskimi.

Użycie skopiowanych lub pobranych materiałów bez pisemnej zgody Autora jest zabronione.

Serwis przeznaczony dla odbiorców posługujących się językiem polskim, ale mieszkających w krajach, gdzie zakłady bukmacherskie są legalne.

Projekt i realizacja Konrad Siuda & Stukot Pikseli