Bereszyński z ławki oglądał traumę Sampdorii. Niesamowity cios Napoli

Autor wpisu: 7 stycznia 2017 23:33

Dla nas to miał być niezwykły mecz. „Polski” w Serie A. I był niezwykły, ale z zupełnie innych powodów. Napoli wygrało z Sampdorią 2:1 po golu strzelonym w… szóstej minucie doliczonego czasu gry.

Nic nie stało na przeszkodzie, by w tym meczu zagrało aż czterech Polaków. Piotr Zieliński i Igor Łasicki w Napoli oraz Karol Linetty i Bartosz Bereszyński w Sampdorii. Ale wybory trenerów były inne. Wszyscy czterej znaleźli się na ławce rezerwowych.
Ostatecznie zagrali tylko ci dwaj, którzy grają zazwyczaj – Zieliński, który wszedł w 59. minucie, i Linetty, który na boisko został wpuszczony 20 minut później. Sampdoria wówczas prowadziła 1:0, co było dużą niespodzianką, tym bardziej, że goście od 61. minuty grali w dziesięciu po kontrowersyjnej czerwonej kartce dla Silvestre’a (po meczu fani Sampdorii zarzucili Serie A… działania mafijne).
Napoli atakowało, atakowało, atakowało i… nic. Nic nie wpadało. Dopiero w 77. minucie wyrównał Manolo Gabbiadini – dotychczas w Napoli niespecjalnie spełniający się w roli zmiennika Arkadiusza Milika, nota bene były gracz Sampdorii.

Najbardziej szalona w tym meczu była końcówka. Sędzia doliczył 6 minut. I właśnie w 6. minucie tego doliczonego czasu Napoli wyprowadziło akcję, w której rywalom zabrakło wyobraźni. Bodaj pięciu genueńczyków, razem z Linettym, broniło w polu bramkowym, tyle że podanie Strinicia poszło do nadbiegającego na 11. metr zostawionego bez krycia Lorenzo Tonellego. Pewny strzał, 2:1, eksplozja Neapolu. To był debiut z gatunku niesamowitych. Tonelli został sprowadzony z Empoli (a więc tak jak w zasadzie Zieliński, choć formalnie oczywiście Polak był piłkarzem Udinese) latem, ale dopiero teraz zagrał w nowych barwach. I strzelił takiego gola! To jest debiut, który pamięta się na zawsze. Na swój musi poczekać „Bereś”. Oby był równie pamiętny.

A tak wyglądała kluczowa akcja:

Inne artykuły o: Zagranica

Wszystkie teksty, zdjęcia, grafiki i inne dane znajdujące się w serwisie Futbolfejs.pl chronione są prawami autorskimi.

Użycie skopiowanych lub pobranych materiałów bez pisemnej zgody Autora jest zabronione.

Serwis przeznaczony dla odbiorców posługujących się językiem polskim, ale mieszkających w krajach, gdzie zakłady bukmacherskie są legalne.

Projekt i realizacja Konrad Siuda & Stukot Pikseli