Barcelona – klub, który wysysa energię z trenerów

Autor wpisu: 2 marca 2017 10:24

Luis Enrique ogłosił, że nie przedłuży wygasającego w czerwcu kontraktu z Barceloną. To kolejny trener tej drużyny, który mówi: „potrzebuję odpoczynku”.

W maju Enrique stukną trzy lata na stanowisku trenera drużyny z Katalonii. Do tej pory zdobył 8 tytułów: dwa mistrzostwa Hiszpanii, dwa Puchary Króla, Superpuchar Hiszpanii, triumfował w Lidze Mistrzów, sięgnął po Superpuchar Europy i Klubowe Mistrzostwo Świata.  Zbliżył się do osiągnięć Pepa Guardioli, który w cztery lata zdobył 14 pucharów. Stworzył drużynę, która przypominała ekipę Guardioli – miała równie niszczycielską siłę, chociaż grała (i gra) nieco inaczej. Ale zajście na szczyt dla trenera Barcelony jest tylko chwilowym szczęściem – gdy tylko obierzesz jedno trofeum musisz już myśleć jak zdobyć kolejne. Jeśli zaczynasz się obsuwać, za chwilę nad twoją głową wisi gilotyna. Za chwilę dowiadujesz się, że się nie nadajesz. Niby dotyczy to wszystkich trenerów we wszystkich krajach, ale Barcelona jest pod tym względem specyficzna, ciężar oczekiwań wyjątkowy. Ten klub nigdy nie jest z siebie zadowolony – tak można to ująć. Po wczorajszej wygranej 6:1 ze Sportingiem Gijon Enrique oznajmił:

– Podjąłem decyzję, że nie przedłużę kontraktu, latem kończę pracę w Barcelonie. To była trudna decyzja, ale myślałem o niej dłuższy czas i wszystko przemyślałem. Nie mogę się oszukiwać, muszę być lojalny wobec siebie. Potrzebuję odpoczynku, którego mi cały czas brakuje. To jest główny powód mojej decyzji.

Pożegnalne słowa Enrique, zwłaszcza ten wątek o „zmęczeniu”, podobne są do tych, które wypowiedział Guardiola, gdy w kwietniu 2012 roku ogłaszał swoje odejście i zapowiadał, że zamierza zrobić sobie rok przerwy od futbolu.
W 2012 roku – ostatnim Guardioli – Barcelona sięgnęła jedynie po Puchar Króla. Drużyna Enrique gra jeszcze w trzech rozgrywkach, Enrique ma szansę poprawić dorobek. W odrobienie strat z porażki z PSG w 1/8 finału Champions League (0:4) nikt nie wierzy, w lidze rywalizacja z Realem jest bardzo zacięta, ze wskazaniem na Królewskich. Może się więc okazać, że Enrique skończy pracę tak,  jak Guardiola – na jednym, tym krajowym pucharze.
Jako fan Barcelony jestem smutny, że zespół traci perfekcyjnego trenera. W czasie trzech lat jego zespół grał niesamowity futbol. Z drugiej strony w pełni go rozumiem i życzę mu wszystkiego najlepszego – w ten sposób decyzję swojego kolegi skomentował dzisiejszy trener Manchesteru City.

Teraz szefowie klubu poszukują następcy. Wśród kandydatów wymienia się między innymi Thomasa Tuchela (Borussia Dortmund) i Arsene’a Wengera (Arsenal).

Inne artykuły o: Zagranica

Wszystkie teksty, zdjęcia, grafiki i inne dane znajdujące się w serwisie Futbolfejs.pl chronione są prawami autorskimi.

Użycie skopiowanych lub pobranych materiałów bez pisemnej zgody Autora jest zabronione.

Serwis przeznaczony dla odbiorców posługujących się językiem polskim, ale mieszkających w krajach, gdzie zakłady bukmacherskie są legalne.

Projekt i realizacja Konrad Siuda & Stukot Pikseli