Awantura w derby i fatalny Lyon. Ale Rybus trenera nie straci

Autor wpisu: 6 lutego 2017 12:59

Wielkie derby Doliny Rodanu St-Etienne – Lyon skończyły się wielką awanturą i jeszcze większą radością fanów ASSE. W najbardziej prestiżowym meczu dla tych dwóch zespołów St-Etienne wygrało 2:0.

Derby ASSE – OL to najbardziej tradycyjna i najbardziej prestiżowa, obok konfrontacji PSG z Marsylią, rywalizacja derbowa w Ligue 1. Lyon w niedzielny wieczór został upokorzony na stadionie Geoffroy-Guichard w sposób wyjątkowo przykry. Po pierwsze – przez sam fakt porażki 0:2, ale co więcej przez styl, a w zasadzie – brak stylu.
Realizator telewizji co chwilę pokazywał przebitki z zatroskaną twarzą prezesa Lyonu Jean-Michel Aulasa, który miał wyraz twarzy człowieka mocno niedowierzającego w obraz, na jaki patrzą jego oczy. Wirtualna rzeczywistość? Niestety, to działo się w tzw. „realu”. Lyon nie tylko grał słabo, ale jeszcze w końcówce furia przesłoniła zdroworozsądkowe myślenie. Derby ASSE – OL zawsze są pełne złośliwości, kuksańców i bezpardonowej walki (to nie są puste słowa – w obu zespołach z reguły dominują piłkarze mocno związani ze swoimi klubami, co dziś nieczęsto się zdarza), ale tym razem niektórym emocje odłączyły mózgi.
Najpierw z czerwoną kartką z boiska wyleciał Rachid Ghezall za wymianę „uprzejmości” na środku boiska z Fabienem Lemoine:

Dosłownie chwilę później Corentin Tolisso w specyficzny sposób „zemścił się” na… Lemoine takim wślizgiem.

No i też powędrował do szatni za kolegą. Absurd tej sytuacji był tym większy, że to już były ostatnie chwile spotkania, a Tolisso osłabił drużynę na następne mecze.
Potem było jeszcze tradycyjne w takich sytuacjach kopanie w drzwi szatni, wzajemne wyzwiska i takie tam. Ot, derby.

Maciej Rybus wszystko to oglądał z perspektywy ławki rezerwowych. Lyon gra w ostatnim okresie tragicznie. Z pięciu ostatnich meczów wygrał tylko jeden – ligowy z Marsylią. Z tą Marsylią odpadł jednak w Pucharze Francji, a w Ligue 1 przegrywał z Caen, Lille, no i teraz z St-Etienne.
Rybus w tych meczach zagrał 17 minut przeciwko Caen, no i całe pucharowe spotkanie z OM. Lewe skrzydło w ofensywie zabezpieczają od czasu transferu Memphisa Depaya – wymiennie właśnie Holender, no i Mathieu Valbuena, choć Depay na razie nie błysnął niczym, co warte byłoby zapamiętania.
Na lewej obronie konsekwentnie gra Jeremy Morel, tylko w meczu pucharowym z OM Genesio przesunął go na środek obrony – dzięki czemu w składzie zmieścił się wtedy Rybus.

Trudno powiedzieć, czy degrengolada z St-Etienne skłoni Genesio do bardziej radykalnych roszad i czy w tych roszadach znajdzie się miejsce dla Rybusa. Najbliższa szansa już w środę, gdy Lyon gra z Nancy.
Sam szkoleniowiec w niejednym klubie z takimi aspiracjami jak OL już siedziałby spakowany na walizkach. Ale akurat prezes Aulas znany jest z tego, że bardzo nie lubi zmieniać trenerów „w biegu” – jeśli już w przerwie letniej, ewentualnie zimowej. Teraz pytany przez dziennikarzy (Aulas jest prezesem bardzo aktywnym medialnie i nie uciekającym od trudnych pytań) także zaznaczył: „Posada Bruno Genesio nie jest zagrożona w żaden sposób. To śmieszne myśleć w taki sposób. Jego umowa obowiązuje do 30 czerwca i trener ma moje pełne wsparcie.” Dodał także: „Jesteśmy wciąż na czwartym miejscu. Mamy jeden mecz zaległy i walczymy o podium.”
To prawda, tyle że strata do trzeciej Nicei to aż 12 punktów. A Lyon musi być w trójce, by móc grać w Lidze Mistrzów. Bez tego sezon będzie stracony. No chyba, że lyończycy… zdobędą Ligę Europy (w 1/16 rywalem AZ Alkmaar).

I jeszcze jedno – poniżej obrazek ze świętowania triumfu nad OL przez „żyletę” Zielonych. Prawda, że imponujące? Geoffroy-Guichard uchodzi za najbardziej gorący stadion w Ligue 1. Ultrasi zajmują trybuny za obiema bramkami i dzielą się na kilka grup, z których największy rozgłos (nie zawsze pozytywny) przez lata zdobyła ta zwana „Green Angels”.

Inne artykuły o: Zagranica

Wszystkie teksty, zdjęcia, grafiki i inne dane znajdujące się w serwisie Futbolfejs.pl chronione są prawami autorskimi.

Użycie skopiowanych lub pobranych materiałów bez pisemnej zgody Autora jest zabronione.

Serwis przeznaczony dla odbiorców posługujących się językiem polskim, ale mieszkających w krajach, gdzie zakłady bukmacherskie są legalne.

Projekt i realizacja Konrad Siuda & Stukot Pikseli