Arsene Wenger udał Greka i odpłynął… To chyba szok pourazowy

Autor wpisu: 8 marca 2017 12:11

Hmm… Twoja drużyna w dwumeczu przegrywa 2:10, kończysz upokorzony przy pustych trybunach, bo fani nie mogą już na ciebie patrzeć, a na koniec… zwalasz wszystko na sędziego. Wiele już było trenerskich ataków na arbitrów, ale ten Arsene Wengera przebił chyba wszystkie.

Wenger przeżywa bardzo ciężkie chwile w Arsenalu. Może najcięższe w swojej karierze. I wiele wskazuje na to, że po sezonie będzie się z tym Arsenalem rozstawał. A takiego lania, jak to z Bayernem, chyba jeszcze nie dostał. 1:5 w Monachium. 1:5 w Londynie. No i trochę mu się chyba rzeczywistości poprzestawiały. W momencie klęski tonący chwyta się ostatniej deski ratunku – w tym wypadku błyskotliwej myśli. No i Wenger się chwycił. Klęskę Arsenalu de facto sprowadził do… złej pracy arbitra rewanżowego meczu – Greka Sidiropoulosa.

„Graliśmy bardzo dobrze, pokazaliśmy ducha i dumę” – zrecenzował pierwszą fazę spotkania w wykonaniu własnego zespołu. A potem zrecenzował arbitra: „To sędzia zabił grę. Jeszcze w pierwszej połowie Walcott był na 100 procent faulowany, ale nie dostaliśmy karnego. Potem sędzia miał duży wpływ na grę Bayernu. Kilka decyzji było absolutnie niezrozumiałych. Bayern to dobra drużyna, ale dziś można powiedzieć, że powinna podziękować sędziemu”. Wenger zarzucił arbitrowi, że w sytuacji, gdy został podyktowany rzut karny dla Bayernu, po pierwsze – Robert Lewandowski nie był faulowany, po drugie – był na spalonym, a po trzecie – oczywiście bezsensowna była siłą rzeczy czerwona kartka dla Koscielnego (najpierw żółta, a po chwili czerwona). „Na Bayern wywarliśmy presję, ale na koniec to oni mieli szczęście”.

O meczu więcej TUTAJ

Bardzo często pisujemy o mniejszych lub większych wojenkach trenerów z arbitrami. Ostatnio pochyliliśmy się nad problemem sędziowskim w naszej Nice 1. Lidze. Ale zazwyczaj mówimy o sytuacjach stykowych. Ktoś przegrał, wygrał po kontrowersyjnym golu, karnym, kartce. Jasne. Ale rany boskie, przegrać dwa razy po 1:5 i powiedzieć, że „Bayern miał szczęście” i „powinien dziękować sędziemu”? Jak by to powiedziała młodzież: no chyba gość całkiem stracił kontakt z bazą.

Aż się chce zapytać – czy Wenger powinien dalej prowadzić Arsenal, czy nie powinno się go na jakiś urlop wysłać, czy coś? Dać odpocząć, najlepiej na Grenlandii, bo tam dużo lodu i chłodno.
Wenger przeszedł do historii futbolu wieloma pozytywnymi rzeczami, jakie zrobił. Ale w historii wojen sędziowsko-trenerskich zapisuje się w TOP absurdów.

Tu wypowiedź Wengera tuż po meczu, ale w podobnym tonie wypowiadał się i na konferencji prasowej:

 

sklep vitasport.pl
forBET

Inne artykuły o: Zagranica

Wszystkie teksty, zdjęcia, grafiki i inne dane znajdujące się w serwisie Futbolfejs.pl chronione są prawami autorskimi.

Użycie skopiowanych lub pobranych materiałów bez pisemnej zgody Autora jest zabronione.

Serwis przeznaczony dla odbiorców posługujących się językiem polskim, ale mieszkających w krajach, gdzie zakłady bukmacherskie są legalne.

Projekt i realizacja Konrad Siuda & Stukot Pikseli