Ma 18 lat i już wielkie ego. Kamil Grabara. „W ekstraklasie byłbym najlepszy”

Autor wpisu: 21 sierpnia 2017 16:59

Wiele się jeszcze w życiu nie nagrał, ale za to zdążył powiedzieć już bardzo dużo. Kto taki? Kamil Grabara – 18-letni bramkarz Liverpoolu, występujący póki co w Premier League 2, gdzie grają piłkarze do lat 23. „Gdybym bronił w Ekstraklasie, byłbym najlepszy”.

Polscy kibice mogą nawet nie bardzo kojarzyć o kogo chodzi – osiemnastolatek szkolący się w Anglii? Przypomnijmy, że w Polsce nie zdążył jeszcze zagrać w oficjalnym meczu w dorosłej piłce – w styczniu zeszłego roku przeszedł z Ruchu Chorzów do Liverpoolu. Kamil trenuje w Anglii, gra w drużynie młodzieżowej, w sieci można obejrzeć filmiki z jego interwencjami. Można powiedzieć: perspektywicznie rozwijająca się kariera. Skąd więc tyle zamieszania wokół jego osoby? Otóż młody bramkarz lubi korzystać z mediów społecznościowych. A że są to często mocne, ironicznie wpisy, zdążył już sobie „nagrabić” w środowisku. Po jego niedawnym wpisie na inaugurację ekstraklasy, że będzie mógł oglądać „kwiat bramkarstwa”, nawet prezes Zbigniew Boniek odpowiedział mu, że lepiej, żeby na razie mniej pisał… Zresztą bramkarzowi dostało się wtedy od wielu osób.
Ale Grabara niewiele sobie robi z tej krytyki. Co więcej, udzielił właśnie wywiadu Romanowi Kołtoniowi, w którym padło znowu kilka mocnych zdań.
„Nie jestem cierpliwy – to nie dla mnie. Oczywiście, że wielu mi zazdrości. Ci najbardziej zazdrośni mówią, że jestem jakimś tam juniorem w Liverpoolu. To brednie, bujdy. Na co dzień trenuję tylko z pierwszym zespołem i moje umiejętności ocenia sam Juergen Klopp.”
„Mój cel jest jasny, oczywisty – Premier League, Champions League. Wiem, że będę grał w takich meczach.”
„Czytałem
(w polskich mediach – red.), że Premier League 2 jest słabsza od pierwszej ligi polskiej, czyli de facto drugiej. To bzdury świadczące o tym, że ludziom nawet nie chce się spojrzeć w składy takich zespołów jak Arsenal czy Manchester City lub United. Powiem więcej – i to z pełną świadomością: gdybym bronił w Ekstraklasie, byłbym najlepszy…”
Nie znoszę nudy, czasami po prostu rozkręcam Twittera, specjalnie prowokuję. Dla mnie Twitter to zabawa, która wpływa na mnie tylko pozytywnie. Mnie hejty, głupoty czy polemiki w ogóle nie zrażają. Podobnie jak wpis prezesa Bońka o tym, że „lepiej mówić mniej gdy ma się naście lat”. Ja po prostu jestem sobą i Twitter mnie bawi tak, jak bawi prezesa PZPN.”

Jak widać Kamil jest mocny w gębie. Czas pokaże, czy także w dorosłej piłce. Na razie twierdzi, że hejt po nim spływa i świetnie się przy tym bawi. Zobaczymy czy będzie tak samo hardy, gdy przyjdą poważne mecze, błędy i wtopy, po których będzie krytykowany nie tylko za to co pisze, ale przede wszystkim jak gra. I czy wtedy poradzi sobie z hejtem „niedoszły najlepszy bramkarz ekstraklasy”. Bo jak zrazi do siebie swoim niewyparzonym (jak sam przyznaje) językiem większość środowiska, to kto go będzie wtedy bronił…

Inne artykuły o: Zagranica

  • ursynów

    Tu pasuje cytat z Tuwima,,Powiedzieć komuś,,debil” to nie obelga lecz diagnoza.I to wszystko na temat tego chłopaczka.Widziałem już wielu kozaków, nie tylko w piłce,większość z nich marnie kończyła.Synku puknij się w glacę.

  • robi

    kretyn i tyle,pogadamy za kilka lat

Wszystkie teksty, zdjęcia, grafiki i inne dane znajdujące się w serwisie Futbolfejs.pl chronione są prawami autorskimi.

Użycie skopiowanych lub pobranych materiałów bez pisemnej zgody Autora jest zabronione.

Serwis przeznaczony dla odbiorców posługujących się językiem polskim, ale mieszkających w krajach, gdzie zakłady bukmacherskie są legalne.

Projekt i realizacja Konrad Siuda & Stukot Pikseli