GLIK! Co za torpeda! Polak ratuje remis w 95. minucie!

Autor wpisu: 27 września 2016 23:25

Kamil Glik fantastycznym bohaterem spotkania Monaco z Bayerem Leverkusen (1:1). Nasz obrońca strzelił wyrównującego gola w doliczonym czasie gry. A bramka? Stadiony świata.

Brakowało wam polskich bramek we wtorkowy wieczór w Lidze Mistrzów? Na Legię za bardzo liczyć nie mogliśmy, ale w odwodzie mieliśmy naszych bramkostrzelnych ostatnio obrońców – Piszczka i Glika. Łukasz w starciu z Realem Madryt (2:2) musiał się skupić na Ronaldo, więc o zapędzanie się pod pole karne rywali raczej nie mogło być mowy, ale Kamil…
Przypomnijmy, że Glik zdobył już dwie bramki we francuskiej Ligue 1. W ostatniej kolejce zresztą nie tylko strzelił gola w meczu z Angers, ale miał też ogromny udział przy samobóju gości.
Jeśli po tamtym meczu kibice z księstwa polubili Kamila, to po wtorkowym spotkaniu w Lidze Mistrzów z Bayerem Leverkusen nie ma wątpliwości, że stanie się ulubieńcem fanów Monaco. Francuzi przegrywali od 74. min. Gdy na zegarze minęła 90, 91, a w końcu 94. minuta meczu i część kibiców zrezygnowana zbierała się powoli do wyjścia, stało się coś nieprawdopodobnego. Kamil huknął tuż zza pola karnego. Ale jak! Musicie to zobaczyć!


Kamil Glik Goal – Monaco 1-1 Bayer Leverkusen… przez Football–Live

Koniec meczu, 1:1. A Glik zostaje absolutnym bohaterem spotkania.

I jeszcze wisienka na torcie. Marcel Desailly, mistrz świata i Europy, a dziś ekspert BeIN Sports – czyli telewizji, która we Francji ma prawa do pokazywania Ligi Mistrzów, wykazał się fantastycznym timingiem. Cudo!

Inne artykuły o: Wideo | Zagranica

Wszystkie teksty, zdjęcia, grafiki i inne dane znajdujące się w serwisie Futbolfejs.pl chronione są prawami autorskimi.

Użycie skopiowanych lub pobranych materiałów bez pisemnej zgody Autora jest zabronione.

Serwis przeznaczony dla odbiorców posługujących się językiem polskim, ale mieszkających w krajach, gdzie zakłady bukmacherskie są legalne.

Projekt i realizacja Konrad Siuda & Stukot Pikseli