Jak tu obudzić się z tego koszmarnego snu?

Piątkowy poranek na Łazienkowskiej 3 musiał być znakomity. Prezes klubu zapewne zachwycony swoją decyzją – sprzed kilkunastu dni  – o zmianie trenera, zbierał zewsząd gratulacje. Pewnie przychodziły maile z zachwytami nad stylem gry Legii w meczu z Karabachem, a listonosz wnosił całe kosze depesz chwalących kunszt taktyczny nowego szkoleniowca. Telefon pewnie dzwonił bez przerwy z […]