Tomasz ŁAPIŃSKI: Można mieć pretensje o zmiany przed meczem, a nie w trakcie. Nie rozumiem dlaczego trener odstrzelił Jędrzejczyka

Autor wpisu: 5 września 2016 18:05

O tym, czy uzasadnione są zarzuty, że trener Polski Adam Nawałka jest zbyt powściągliwy w robieniu zmian, rozmawiamy z Tomaszem Łapińskim, 36-krotnym reprezentantem Polski. – Selekcjoner nie robi zmian, bo widzi jaką ma ławkę – mówi były piłkarz Widzewa.

FUTBOLFEJS.PL: Z tymi pretensjami do Nawałki o to, że robi za mało zmian w meczach, czasem żadnych, to przesada?
TOMASZ ŁAPIŃSKI: Trener nie robi zmian, bo widzi jaką ma ławkę rezerwowych. W meczu z Kazachstanem miał niewielkie pole manewru.

Na ławce siedzieli Łukasz Teodorczyk i Kamil Wilczek, którzy ostatnio strzelają gole w klubach…
No tak, ale na boisku byli Lewandowski i Milik. Pierwszego przecież trener nie zdejmie. W Milika wierzy, mimo że jest nieskuteczny i wcale mu się nie dziwę. Ma porównanie jak ci zawodnicy wyglądają na treningach i pewnie tego się trzyma. Rzucanie kamieniami w selekcjonera za to, że nie robi zmian, bo chcielibyśmy zwycięstwa, to utopia.

Czyli co, taki Teodorczyk i Wilczek nie zasługują nawet na to, żeby dać im szansę przez kilka minut?
Zmiana Lewego nie wchodzi w grę, Milik jest zawodnikiem, który dochodzi do sytuacji. OK, jest nieskuteczny, ale nie ma żadnych gwarancji, że wejdzie Teodorczyk czy Wilczek i coś strzeli. Ja tego braku zmian bym się nie czepiał. A dowodem na to, że nie mamy ławki były zmiany, które selekcjoner zrobił w wyjściowej jedenastce. I Salamon, i Rybus osłabili zespół, zwłaszcza ten drugi. Ja miałbym pretensje do Nawałki o to, że niepotrzebnie pomieszał składem. Dlaczego posadził na ławce Jędrzejczyka? Po co wpuszczał za niego Rybusa?

Jedyne co mi przychodzi do głowy to, że być może liczył, że Rybus zagra bardziej ofensywnie.
Ale na jakiej podstawie? Rybus w Lyonie grał jakieś dobre mecze? Grasz pierwszy mecz w eliminacjach z Kazachami, którzy są dużą niewiadomą, to po co tak mieszać? W drugiej połowie Rybus nawet szybkościowo wyglądał beznadziejnie. A do tego źle się ustawiał. To był jego bardzo słaby mecz. Zastanawiam się dlaczego trener wstawił do składu gościa, którego ostatnio za dużo nie widział. Na jakiej podstawie wyrzucił ze składu Jędrzejczyka? To jest dla mnie najbardziej niezrozumiała sytuacja. Tym bardziej że na lewą stronę do Rybusa wrzucił Kapustką. A przecież wiadomo, że jeden i drugi nie bardzo potrafi grać w obronie.

Ławka to musiał być policzek dla Jędrzejczyka.
Tak. Przecież na EURO świetnie grał. We Francji na tej lewej stronie radził sobie nawet bez lewej nogi. Taki zadziora i walczak na mecz z takim rywalem byłby idealny.W Astanie zawiódł też środek pomocy – i Krychowiak, i Zieliński. To nie jest Krycha z mistrzostw Europy, widać że ma zaległości. Zieliński? Jakoś nie może się odnaleźć w tej kadrze. Może wolałby grać w środku boiska w trójce zawodników, mając za plecami dwóch defensywnych pomocników. Ale trudno, żeby trener pod niego zmieniał całe ustawienie. Jeśli sobie nie radzi w takiej taktyce, jaką przygotowuje trener, to sorry, ale jego miejsce jest na ławce.

Uzasadnione są te wielkie oczekiwania wobec niego?
Z tego co prezentuje we Włoszech, to tak. To jest kompletny piłkarz, ma wszystko. Tylko na razie nie pokazuje tego wtedy, kiedy najbardziej trzeba. Przed niedzielnym meczem przewidywałem, że w ustawieniu z dwom środkowymi pomocnikami wyjdzie Karol Linetty. Bo jeśli grasz tylko dwójką w środku, to musisz mieć facetów, którzy zasuwają non stop, mają motorki w tyłkach i nie zatrzymują się na moment. Linetty jest według mnie najbardziej zbliżonym piłkarzem do Mączyńskiego. I przy dwóch pomocnikach obaj muszą być w gazie. Nasz środek był mocno dziurawy.

Linetty więcej biega od Zielińskiego? Jest bardziej odpowiedzialny w defensywie?
Jest bardziej uniwersalny. Zieliński, chociaż bardzo się zmienił, wciąż ma większe inklinacje ofensywne. A przez to, że zaczął bardziej uważać w defensywie, to nie wiem czy na tym nie cierpi jego gra ofensywna. Wciąż nie może znaleźć odpowiedniego balansu.

Co stało się z naszą drużyna na początku drugiej połowy?
Źle zaczęło się dziać już pod koniec pierwszej połowy. Prawdopodobnie poczuliśmy się zbyt pewnie. Rozluźniliśmy się i odsunęliśmy się za daleko od rywali. To nie była ta obrona, która natychmiast przyklejała się do rywali, gdy ci dostawali piłkę. Salamon był daleko, Rybus był daleko, obaj gubili rywali. Do tego była dziura w środku boiska, nie było wsparcia między formacjami. A Kazachowie zobaczyli, że mają miejsce i swobodę więc zaczęli rozpędzać się i konstruować akcje.

Uważasz, że ten mecz to był wypadek przy pracy, czy stawianie się w roli faworyta w tej grupie jest lekką przesadą?
Mam 99 procent pewności, ze to był wypadek przy pracy. Widziałem, że możliwości mamy duże i pod tym względem nic się nie zmieniło od EURO. Poczekajmy na kilku zawodników, żeby wrócili do tamtej formy. To jest tylko kwestia czasu, zanim ta drużyna znów zacznie dobrze funkcjonować. Mecz w Astanie spowoduje jeszcze większą mobilizację. Wróci świadomość, że nie ma odpuszczania. Nie ma meczów, w których w 35. minucie można sobie wrzucić na luz. Jeśli nie jesteś skoncentrowany, to kończy się to tak, jak w niedzielę w Kazachstanie.

Rozmawiał Piotr Wierzbicki

  • Yano Sik

    Panie Tomaszu zgadzam sie co do Rybusa jak najbardziej. Jedak uważam, że brak zmian to słabość naszego trenera. Przez to nasza reprezentacja nie ma planu B . Jak coś nie idzie, zacina się to już tak zostaje. W takiej sytuacj ratują nas, albo i nie, tylko jakieś indywidualne heroiczne wysiłki pojedynczych zawodników. Natomiast brak sytuacji kiedy trener wprowadza 2 nowych zawodników, drużyna zmienia ustawienie i pokazuje nową jakość!

  • kibic z W-wy

    Podobne przezycia co my po remisie z Koroną Kielce w Astanie mieli Niemcy po remisie z nami na Euro 2016, Niemcom się nie miesciło w głowie, jak ich druzyna mistrzów swiata nie moze strzelić przez półtorej godziny ani jednej bramki.
    Kiepskie wyniki ze średniakami to jest niestety przypadłośc naszej druzyny od lat (w tym spektakularne przegrane na własnym boisku) i nomen-omen czarno widzę te eliminacje.

  • kibic z W-wy

    Może czas odejść od ustawienia 4-4-2 ? Piszczek z Błaszczykowskim się stety-niestety starzeją, refleks juz nie ten i szybkość i wytrzymałość (ale wielki szacun dla obydwu!!). Z Grosikiem nie ma kto grać z lewej, ani lewego obrońcy ani lewego defensywnego pomocnika nie mamy. Za plecami Milika nie ma nikogo, kto poda piłke ze srodka do przodu, a tak powinny padać bramki (!!), Krycha jest bardzo cofniety jako niemal trzeci srodkowy wysuniety stoper. Wrócić do jednego Lewego z przodu, niech Milik mu zagrywa piłki ze srodka tak, jak dostaje takie piłki w Bayernie (Ancelotti przecież ma głowe nei od parady), i jeszcze od czasu do czasu przyłozy z lewej z dystansu jak Deyna strzelał z prawej (lub z dzisiejszych Payet, Pogba, Bale)?

Wszystkie teksty, zdjęcia, grafiki i inne dane znajdujące się w serwisie Futbolfejs.pl chronione są prawami autorskimi.

Użycie skopiowanych lub pobranych materiałów bez pisemnej zgody Autora jest zabronione.

Serwis przeznaczony dla odbiorców posługujących się językiem polskim, ale mieszkających w krajach, gdzie zakłady bukmacherskie są legalne.

Projekt i realizacja Konrad Siuda & Stukot Pikseli