Tadeusz PAWŁOWSKI: Aferę cała grupa przyjęła na klatę i to ją oczyściło

Autor wpisu: 12 listopada 2016 09:17

Sensacyjnego newsu tym razem wam zabraknie. Same pozytywy – śmieje się Tadeusz Pawłowski, były trener m.in. Śląska Wrocław i Wisły Kraków, a w latach 70. reprezentant Polski, poproszony o opinię o grze biało-czerwonych w meczu z Rumunią.

FUTBOLFEJS.PL: Co było kluczowe dla zwycięstwa 3:0 w Bukareszcie?
TADEUSZ PAWŁOWSKI: Najważniejszą rzeczą było przejęcie inicjatywy w tym meczu i wykorzystanie z chłodną głową sytuacji, jakie mieliśmy. Od początku potrafiliśmy się utrzymać przy piłce, zwłaszcza w pierwszej połowie – to był kluczowy okres dla tego meczu. No i oczywiście prowadzenie 1:0 po tej fantastycznej akcji Grosickiego przy jednak wydatnej pomocy Lewandowskiego odciągającego rywali. Ta sytuacja spowodowała, że my nabraliśmy spokoju, a Rumuni stali się bardzo nerwowi. Z tą presją nie potrafili sobie poradzić. Choć przecież to piekielnie trudny teren dla przyjezdnych, co widzieliśmy – ostra gra i agresywne nastawienie szowinistycznych trybun. Powiedziałbym, że to 3:0 jest w ostatnim czasie zdecydowanie najlepszym występem biało-czerwonych.

Jeśli chodzi o taktykę, co rzucało się w oczy?
Ustawienie drugiej linii. Okazało się, że w tym składzie personalnym, przy tym zrozumieniu piłkarzy jesteśmy w stanie równie dobrze grać w ustawieniu 4-4-2 jak i 4-2-3-1. Ruchliwość, świetna współpraca, no i element, który w przypadku polskich piłkarzy nie zawsze jest oczywistością – znakomita technika. A dodajmy jeszcze do tego równą grę w obronie, gdzie tych pomyłek krytycznych w zasadzie nie było. No i jeszcze jedno – w poprzednich meczach eliminacyjnych traciliśmy inicjatywę w drugiej połowie i to wpędzało w kłopoty. Tym razem nie, pomijając pierwszy kwadrans tej drugiej połowy – ale akurat w tym meczu ten słabszy moment uznałbym raczej za coś normalnego. Nie ma na świecie drużyny, która potrafiłaby trzymać równe tempo przez 90 minut. Słabsze fazy spotkania są naturalne, ważne, by nie były zbyt długie. Tym razem tempo gry z punktu widzenia całych 90 minut meczu było bardzo dobrze wyważone, a gra prowadzona na dużej szybkości.

Chyba trudno tym razem wskazać „najsłabsze ogniwo” zespołu?
Chyba tak. To był taki mecz, w którym ciężar gry, ciężar zdarzeń rozłożył się na wszystkich i cała drużyna go uniosła. Profesura. Czuło się dojrzałość zespołu – to, co zostało wypracowane w eliminacjach EURO i na samym EURO. I jak fajnie ci młodzi wchodzą do tej drużyny! Zieliński, Linetty – to przyszłość. Szczególnie ten pierwszy. Trochę doświadczenia, rutyny i będzie wielkim piłkarzem.

Tyle dyskusji się przetoczyło przez sferę publiczną a propos „afery alkoholowej” w kadrze. Okazuje się, że ta afera wyszła kadrze ostatecznie na dobre.
Mentalnie ta drużyna, grupa ma dużą siłę. Wydaje mi się, że ludzie odpowiedzialni za kadrę dobrze zareagowali w momencie kryzysu, o ile możemy użyć takiego słowa. Grupa razem przyjęła to na klatę, załatwiła problem we własnym gronie i to ją oczyściło. Myślę, że to 3:0 ostatecznie zamknęło sprawę. Bezpowrotnie.

Rozmawiał Marcin Kalita

Wszystkie teksty, zdjęcia, grafiki i inne dane znajdujące się w serwisie Futbolfejs.pl chronione są prawami autorskimi.

Użycie skopiowanych lub pobranych materiałów bez pisemnej zgody Autora jest zabronione.

Serwis przeznaczony dla odbiorców posługujących się językiem polskim, ale mieszkających w krajach, gdzie zakłady bukmacherskie są legalne.

Projekt i realizacja Konrad Siuda & Stukot Pikseli