Nie strzelajmy do Krychowiaka. Temu facetowi trzeba pomóc, nawet na kredyt

Autor wpisu: 16 sierpnia 2017 10:41

Grzegorz Krychowiak nie dostanie powołania na najbliższe mecze reprezentacji – z Danią i Kazachstanem. Tak przynajmniej donosi „Przegląd Sportowy”. Z jednej strony trudno się dziwić, bo chodzi o zawodnika, który regularnie grać w piłkę przestał kilkanaście miesięcy temu. Z drugiej – faceta jednak żal, bo widać, że potrzebna jest mu teraz pomoc z każdej strony. Nawet taka na kredyt. Tym bardziej że przecież to wciąż jeden z najlepszych polskich piłkarzy.

Dziś do Krychowiaka łatwo się strzela, bo facet przechodzi właśnie piłkarski czyściec i próbuje się z niego w jakiś sposób uwolnić, więc bronić się nie ma jak. Strzelają do „Krychy” kibice, strzela też Adam Nawałka. Na razie salwą ostrzegawczą, ale kto wie, co będzie dalej.
Selekcjoner zastanawiał się, czy nie wysłać powołania pomocnikowi tylko po to, aby pomóc mu w odbudowaniu formy, ale warunkiem było poukładanie spraw klubowych. To na razie nie nastąpiło. Ostatecznie wspólnie ustalili, że w tym momencie przyjazd na kadrę nie ma sensu. Głowa i tak byłaby gdzie indziej” – pisze „PS”.
Krótko mówiąc, Nawałka daje do zrozumienia, że w tym momencie dla Krychowiaka miejsca w kadrze nie ma. Można to nawet odczytać mocniej, że jeśli nic się w tym temacie przez najbliższe pół roku nie zmieni, to miejsca nadal nie będzie i mundial w Rosji piłkarz obejrzy sobie co najwyżej w telewizji. W środku pola jest kim go zastąpić, więc z piłkarskiego punktu widzenia jakiegoś wielkiego problemu nie będzie.

Krychowiak jest bez formy – to jasne. Bo i jak miałby ją mieć, skoro od kilkunastu miesięcy w piłkę na poważnym poziomie gra co najwyżej od wielkiego dzwonu. Głowę też pewnie ma zaprzątniętą poszukiwaniami nowego klubu, bo już wie, że w PSG miejsca w tym sezonie dla niego nie będzie. Ze sportowego punktu widzenia popełnił błąd, rzucając się na ofertę z Paryża i łatwo z nim za to jechać, ale przyznajcie – kto by się nie rzucił… Dziś Krychowiak jest cieniem zawodnika, który był kluczową postacią naszej reprezentacji w poprzednich eliminacjach i na EURO 2016, cieniem gościa, który błyszczał w Sevilli. To wszystko prawda i pewnie także on sam doskonale zdaje sobie z tego sprawę. Ale nie zapominajmy, że to wciąż jeden z najlepszych polskich piłkarzy. Grać w piłkę z pewnością nie zapomniał. No i to wciąż jeden z kluczowych elementów w układance Nawałki. Jak to mówią trenerzy – taki regulator napięcia w środku pola. To od niego zaczynało się większość odbiorów, to od niego szły podania otwierające grę. Nie bez przyczyny więc, kiedy tylko był zdrowy, grał we wszystkich meczach o punkty u tego selekcjonera. Nie było go tylko w Czarnogórze (z powodu urazu żeber), a w czerwcu z Rumunią wszedł z ławki.

Oczywiście, można powiedzieć, że zgrupowanie reprezentacji – szczególnie przed finiszem eliminacji, to nie miejsce na terapię dla zawodników po przejściach, w dodatku takich, którzy potrzebują nie tylko odbudowy fizycznej, mentalnej i piłkarskiej, ale i nowego klubu, bo wiadomo, że w dotychczasowym sobie nie pograją. Dziś słychać głosy, że to nie Krychowiak przydałby się reprezentacji, że to reprezentacja przydałaby się Krychowiakowi. I coś w tym jest. Ale przecież to piłkarz, który jeszcze wiele tej drużynie może dać, choć niekoniecznie w obecnej formie. Mimo iż jesteśmy piątą reprezentacją w rankingu FIFA, nie stać nas na odstrzał takich graczy, to jasne. Zamiast więc do Krychowiaka strzelać, lepiej mu chyba kibicować, by jak najszybciej wygrzebał się z tego piłkarskiego czyśćca.

– To byłby dla mnie duży policzek, gdybym stracił miejsce w kadrze – mówił jakiś czas temu. No to teraz dostał w ten policzek. Dobrze by jednak było, gdyby już nie nadstawiał drugiego, tylko jak najszybciej znalazł sobie nowy klub i odpowiedział tym, którzy często ostatnio do niego strzelają, że Krychowiak jeszcze się nie skończył.

Inne artykuły o: Reprezentacja

  • Bartek Baran

    Panie Budka, pełna zgoda! Swoją drogą, może pokusicie się o wywiad z nim? Ta jazda w mediach jest moim zdaniem w wielu aspektach niezasłużona, może obroniłby się przed niektórymi nonsensownymi oskarżeniami?

Wszystkie teksty, zdjęcia, grafiki i inne dane znajdujące się w serwisie Futbolfejs.pl chronione są prawami autorskimi.

Użycie skopiowanych lub pobranych materiałów bez pisemnej zgody Autora jest zabronione.

Serwis przeznaczony dla odbiorców posługujących się językiem polskim, ale mieszkających w krajach, gdzie zakłady bukmacherskie są legalne.

Projekt i realizacja Konrad Siuda & Stukot Pikseli