Co się musi zdarzyć, by młodzieżówka zagrała o medal? Szansa jest, ale…

Autor wpisu: 20 czerwca 2017 10:03

Najprościej na pytanie postawione w tytule odpowiedzieć: „cud”. Bo niewątpliwie cudem byłby awans z 1. miejsca, szczególnie po tym, co nasza młodzieżówka pokazuje dotychczas na tym turnieju i biorąc pod uwagę, że mecz o wszystko zagramy z najmocniejszą drużyną w grupie, czyli Anglią. Ale póki szanse są, trzymamy się ich jak pijany płotu.

Na początek zasada regulaminowa – do półfinału awansują zwycięzcy grup i TYLKO jeden zespół, który zajmie w grupie 2. miejsce. Ten z najlepszym bilansem punktowym.
Na awans z drugiego miejsca raczej nie ma co liczyć, bo zakładając wygraną z Anglią, maksymalnie mieć będziemy cztery punkty. Niemal w ciemno można założyć, że wiceliderzy grup B i C tych punktów będą mieli więcej. Zostaje więc bój o pozycję lidera i paradoksalnie jest to możliwe.

Tylko Kownacki w tej drużynie ma jaja? 2:2 ze Szwecją, czyli młodzieżówka jeszcze nie umarła…

Gol Dawida Kownackiego w końcówce meczu ze Szwecją sprawił, że już po drugim meczu nie kończymy finałów jako ostatnia drużyna w swojej grupie – a tak by się stało, gdybyśmy ze Szwecją przegrali. Nie dość, że nie mielibyśmy już żadnych szans na awans, to jeszcze zaklepalibyśmy sobie 4. miejsce, niezależnie od wyniku meczu z Anglią i tego, jakie rozstrzygnięcie padnie w spotkaniu Szwedów ze Słowakami.
A tak jest szansa, że nie tylko nie skończymy na samym dnie, ale może uda się wślizgnąć do półfinału. Abstrahując teraz od tego, czy polska młodzieżówka na ten półfinał zasługuje, zajmijmy się czystą matematyką. A więc trzeba bezwzględnie wygrać z Anglią. Najlepiej dwiema bramkami. I liczyć na remis w meczu Słowacja – Szwecja. Takie rozstrzygnięcia zapewnią nam 1. miejsce.
Polska, Anglia i Słowacja miałyby po 4 punkty, Szwecja 3. Wówczas o kolejności decydowałaby mała tabelka między trzema pierwszymi zespołami – mielibyśmy w niej najlepszy bilans bramkowy.

Możliwe jest również zajęcie 1. miejsca przy zwycięstwie nad Anglią jednym golem (i oczywiście remisie Szwedów ze Słowakami), ale tych goli musielibyśmy strzelić trzy. Wówczas w małej tabelce mielibyśmy co prawda tyle samo punktów i taki sam bilans bramkowy co Anglicy i Słowacy, ale więcej od niech strzelonych goli.

A co, jeśli wygramy 2:1? W małej tabelce wszystkie zainteresowane zespoły miałyby tyle samo punktów i taki sam bilans bramkowy. Wtedy o kolejności decydowałby bilans bramkowy ogólny. I ten mielibyśmy lepszy od Anglików, którzy ze Szwedami zremisowali 0:0, a my 2:2. By być lepszym również od Słowaków, trzeba by było liczyć na to, że ci nie zremisują w ostatnim meczu wyżej niż 1:1.

Inne artykuły o: Reprezentacja

  • Staszek Anioł

    „Możliwe jest również zajęcie 1. miejsca przy zwycięstwie nad Anglią
    jednym golem (i oczywiście remisie Szwedów ze Słowakami), ale tych goli
    musielibyśmy strzelić trzy”.

    Niekoniecznie, wystarczy 2:1, jeśli Słowacja zremisuje 0:0 lub 1:1. Wtedy w tabeli bezpośredniej wszystkie zespoły bilans bramek 3–3, ale w ogólnej byłoby tak:
    POLSKA 5–5
    Słowacja 3–3 lub 4–4
    Anglia 3–3

Wszystkie teksty, zdjęcia, grafiki i inne dane znajdujące się w serwisie Futbolfejs.pl chronione są prawami autorskimi.

Użycie skopiowanych lub pobranych materiałów bez pisemnej zgody Autora jest zabronione.

Serwis przeznaczony dla odbiorców posługujących się językiem polskim, ale mieszkających w krajach, gdzie zakłady bukmacherskie są legalne.

Projekt i realizacja Konrad Siuda & Stukot Pikseli