Robert LEWANDOWSKI: Nie mamy w planach przepychanki w Podgoricy

Autor wpisu: 21 marca 2017 16:52

– Do meczu w Podgoricy podchodzimy spokojnie. Wiemy jakie warunki możemy tam zastać, ale musimy być skupieni na sobie. To będzie mecz, a nie walka MMA – mówi przed niedzielnym spotkanie z Czarnogórą Robert Lewandowski, kapitan biało-czerwonych.

Bezpieczeństwo, agresja rywali, prowokacje – przed reprezentacją Polski eliminacyjny mecz z Czarnogórą. Słuchając konferencji prasowych z udziałem trenera Adama Nawałki i jego piłkarzami, można odnieść wrażenie, że kadra szykuje się na wojskową misję na Bałkany, a nie mecz piłkarski. Ale obawy i pytania nie biorą się z niczego, bo podczas spotkania eliminacyjnego w 2012 roku w Podgoricy działy się już różne rzeczy – były race rzucane na boisko, były fruwające krzesła.

– Jesteśmy przygotowani na to co może się dziać. Gdyby powtórzyły się sceny z poprzedniej naszej wizyty, to mecz zakończyłby się wcześniej. Sędziowie powinni to wiedzieć. Zdajemy sobie sprawę, że gospodarzom będzie zależało na tym, żeby nas sprowokować – mówi Robert Lewandowski. – Ale szykujemy się na mecz, nie na walkę MMA – dodaje.
Zapytany, czy o wygranej zadecyduje siła fizyczna czy spryt, odpowiada: – Umiejętności i głowa – to są dwa najważniejsze elementy. My wolimy grać w piłkę, niż walczyć. Atakujemy i chcemy strzelać bramki. Nie mamy w planach przepychanki, wiemy że walczyć będzie trzeba, ale samą walką meczu nie da się wygrać. Jeśli dołożymy umiejętności i chłodną głowę, to z tego może wyjść coś fajnego.

Jedną z kluczowych kwestii, które do rozstrzygnięcia ma selekcjoner, jest to, czy w Podgoricy zagramy dwoma napastnikami, czy tak jak z Rumunią w Bukareszcie – Lewandowskiego wspierać będą pomocnicy, na czele z Piotrem Zielińskim, grającym za jego plecami. Zapytaliśmy kapitana kadry czy w którejś z konfiguracji gra mu się łatwiej. Nie spodziewaliśmy się jednoznacznej odpowiedzi. Wiadomo, że piłkarz musi odpowiadać dyplomatycznie, by nie wchodzić w zakres kompetencji trenera, ale uwagi „Lewego” warte są odnotowania.

– Wygodniej jest, gdy wspiera mnie cała linia pomocy, a także obrona. Jeśli jest w tej linii zawodnik, który wbiega w wolne przestrzenie, to dla mnie nie ma znaczenia czy na papierze jest dwóch napastników, czy tylko jeden. Poza tym taktyka się zmienia w trakcie spotkania, czasem ustawienie na boisku różni się od tego na papierze. Wszystko zależy od poruszania się innych zawodników bez piłki – powiedział.
Sprecyzowaliśmy pytanie w kontekście meczu z Czarnogórą. Można się bowiem spodziewać, że obrońcy rywali będą wisieć na plecach naszego najskuteczniejszego zawodnika, zechcą uprzykrzyć mu życie, jak tylko to możliwe. – Jeśli ja nie będę miał miejsca, to będzie ja miał ktoś inny – odpowiedział Lewandowski.

Wszystkie teksty, zdjęcia, grafiki i inne dane znajdujące się w serwisie Futbolfejs.pl chronione są prawami autorskimi.

Użycie skopiowanych lub pobranych materiałów bez pisemnej zgody Autora jest zabronione.

Serwis przeznaczony dla odbiorców posługujących się językiem polskim, ale mieszkających w krajach, gdzie zakłady bukmacherskie są legalne.

Projekt i realizacja Konrad Siuda & Stukot Pikseli