Przed Polska – Rumunia. Tak bardzo bez kłopotów, że aż trzeba ich szukać u Rumunów

Autor wpisu: 9 czerwca 2017 18:26

Jak to było z tą generalną? Poszła kiepsko, to świetna wróżba dla premiery? A jeśli bez kłopotów? No właśnie – atmosfera przed Rumunią w obozie Polski świetna. Kłopotów brak, stresów brak, niedoróbek brak. Aż… strach się bać, co to będzie w sobotni wieczór, gdy trzeba złoić Rumunów. Wszyscy zdrowi, wszyscy uśmiechnięci, wszyscy natchnieni.

– Spodziewamy się ciężkiego meczu, tak jak było do tej pory, bo mamy za sobą pięć ciężkich meczów. Część planu została wykonana, ale w każde spotkanie włożyliśmy dużo wysiłku. Dlatego do spotkania z Rumunami podchodzimy z pokorą, ale przekonani o własnej sile – w wypowiedzi przedmeczowej Kuby Błaszczykowskiego nie było żadnego zaskoczenia.
Błaszczykowski był ostatnim znakiem zapytania, bo sezon kończył z kontuzją i na zgrupowanie przyjeżdżał z lekkim drżeniem nogi.
Dziś Kuba jest jednak już w pełni zdrowia i w pełni sił. I znów daje pozytywną energię. Przy okazji ostatniego „publicznego” treningu kadry na stadionie Polonii tylko Kamil Grosicki i właśnie Kuba wychodząc z autokaru stanęli, by rozdawać autografy, gdy cały zespół przemknął szybko do szatni.
Grosik podpisał zdjęcie i koszulkę i też poszedł za kolegami. Kuba stał przy autokarze i stał. Pozował, podpisywał, z cierpliwością znosił fanów, którzy niemal wieszali mu się na szyi. Aż w napięciu czekało się na moment, gdy zza drzwi wychyli się głowa selekcjonera: – Kuba, zbieraj się, ruchy, ruchy!

Trudno sobie wyobrazić, by Kuby zabrakło w wyjściowej jedenastce na Rumunię w sobotni wieczór (20.45) na Stadionie Narodowym. Podobnie jak Kamila Grosickiego na drugim skrzydle drugiej linii, a Piotra Zielińskiego w środku.
Tych pewniaków oczywiście jest więcej. Robert Lewandowski, Artur Jędrzejczyk, Michał Pazdan, Łukasz Piszczek… Pewne personalia zostają w kadrze nietknięte i nie ma powodu, by były „tknięte”.
Niewykluczone, że Nawałka z przodu wróci do ulubionego ustawienia Lewandowski – Arkadiusz Milik, bo przecież po piłkarzu Napoli śladu kontuzji już dawno nie widać.
– Koncentruję się przed tym meczem jak przed każdym innym. Gramy u siebie, gramy dla kraju. Celem i marzeniem jest wyjazd na mistrzostwa świata. Ten mecz może nas do tego przybliżyć. Ja jestem przygotowany i gotowy – mocno deklaruje sam Milik. Ale tak po prawdzie, co innego mógłby zadeklarować na oficjalnym spotkaniu z dziennikarzami.
Pytanie kto zastąpi pauzującego za kartki Kamila Glika obok Pazdana, ale patrząc na historię wyborów Nawałki, wydaje się, że największe szanse ma Thiago Cionek.

Tak naprawdę bardziej tajemnicze są dwie kwestie:
* czy zagra Grzegorz Krychowiak, który przez ostatnie dwa miesiące z okładem w PSG wystąpił tylko raz – w meczu rezerw
* czy tym razem pewniak Łukasz Fabiański ustąpi miejsca będącemu ewidentnie „na fali” transferowanemu właśnie do Juventusu Wojtkowi Szczęsnemu (po tym, jak Nawałka rozmawiał indywidualnie z Łukaszem, wszystko wskazuje na to, że zagra właśnie Szczęsny)

Z min piłkarzy trudno cokolwiek wyczytać, bo wszyscy wyglądają jak modele z reklamy pasty do zębów. Ze słów Nawałki jeszcze mniej, bo jak to selekcjoner ma w zwyczaju mówi co prawda na temat, ale te frazy wykuł już na pamięć i „bisuje” przed każdym meczem:
– W meczach eliminacyjnych skład jest ogłaszany w dniu meczu i tego się trzymamy. Zobaczymy po dwóch ostatnich jednostkach treningowych: treningu oficjalnym i sobotnim rozruchu. A Grzegorz jest w pełnej dyspozycji zdrowotnej i w dobrej formie.

A jakieś konkrety? Gdyby szukać konkretów, trzeba byłoby sięgnąć do kadry Rumunii, bo tam podstawowi gracze padają jak muchy. Trener Christoph Daum rzucił nawet, że remis w Warszawie byłby cudem. Ale na naszych to nie robi wrażenia, bo: – Do każdego spotkania przygotowujemy się starannie, znamy personalia rywali. Jeśli chodzi o Rumunów, absencje nie będą miały wpływu na strategię i siłę. To bardzo dobry zespół, świetnie zorganizowany i te atuty będzie potrafił pokazać. Personalia nie grają, liczy się zespół, a Rumuni grają dobrą piłkę – to Nawałka, który dodaje, i tu trzymamy za słowo, bo trener zapowiedział: – Chcemy mecz rozgrywać po swojemu, chcemy dominować w grze. To podstawa, trzymanie meczu pod kontrolą.

Pod kontrolą trzeba też trzymać grupę eliminacyjną i na razie tak jest. Polska prowadzi po pięciu meczach (13 punktów) wyraźnie wyprzedzając Czarnogórę i Danię (po 7), Rumunię i Armenię (po 6) oraz Kazachstan (2).

Inne artykuły o: Reprezentacja

  • Niewielka Com

    Kłopoty tylko u Rumunów mamy już 3:0:)))

Wszystkie teksty, zdjęcia, grafiki i inne dane znajdujące się w serwisie Futbolfejs.pl chronione są prawami autorskimi.

Użycie skopiowanych lub pobranych materiałów bez pisemnej zgody Autora jest zabronione.

Serwis przeznaczony dla odbiorców posługujących się językiem polskim, ale mieszkających w krajach, gdzie zakłady bukmacherskie są legalne.

Projekt i realizacja Konrad Siuda & Stukot Pikseli