Pazdan jak tykająca bomba. Znowu eksplodował

Autor wpisu: 29 października 2016 11:05

Jak nie urok, to sraczka – takie skojarzenie nasuwa się, gdy spojrzymy na to co dzieje się w tym sezonie z Michałem Pazdanem. Stoper Legii zaliczył w Kielcach fatalny występ. Jego forma, to zmartwienie zarówno dla trenera Jacka Magiery jak i selekcjonera Adama Nawałki.

Reprezentant Polski w tym sezonie najpierw odpoczywał po mistrzostwach Europy, potem leczył dwie kontuzje (bark i piszczel), niedawno wyeliminowały go z gry kłopoty żołądkowe. A teraz wiadomo, że nie wystąpi i w następny weekend z Cracovią, bo w Kielcach złapał dwie żółte kartki (i w efekcie czerwoną). W tej sytuacji pauzować będzie nie za kartkę czerwoną, ale cztery żółte oczywiście.
Nie wiadomo, co po takim występie jak z Koroną zdecyduje trener Jacek Magiera odnośnie środy i meczu Ligi Mistrzów z Realem Madryt. Pazdan, który wypadł z rytmu meczowego, jest jak tykająca bomba. W piątkowy wieczór w Kielcach ta bomba eksplodowała – najpierw spóźnił się z kryciem, co pomogło Koronie strzelić na 2:0. Na początku drugiej połowy złapał pierwsze upomnienie, niecałe 20 minut później drugie i musiał zejść z boiska. Co prawda nie mógł się pogodzić z drugą żółtą kartką długo kręcąc z niedowierzaniem głową, ale tak naprawdę to sam wysadził się w powietrze. Sędzia Tomasz Musiał nie zastanawiał się ani chwili. To były klasyczne „sanki”, czyli wślizg obiema nogami. Vanja Marković miał szczęście, że nie dostał po piszczelach…

Po EURO 2016 w Warszawie na powrót Pazdana z urlopu czekano jak na zbawienie. Teraz jego sporadyczne występy są loterią. Wiadomo, że dojście do formy jest kwestią czasu i regularnych występów. Ale tego czasu Pazdan (nie ze swojej winy) dużo zmarnował. A do końca roku w klubie zostało mu pięć ligowych spotkań i ewentualnie trzy w Lidze Mistrzów. Już dziś można powiedzieć, że ta runda została spisana na straty.

Póki co kłopot ma nie tylko Jacek Magiera, ale też selekcjoner kadry Adam Nawałka. Biał0-czerwonych czeka ważny mecz z Rumunią (11 listopada) i wystawienie legionisty w takiej formie (zakładam, że powołanie mimo wszystko dostanie) jest bardzo ryzykowne. Zwłaszcza, że w spotkaniach z Danią i Armenią na środku obrony obok Kamila Glika całkiem nieźle spisał się Thiago Cionek. Pazdan może jeszcze przekonać do siebie, jeśli błyśnie w spotkaniu z Realem, ale biorąc pod uwagę różnicę klas obu zespołów, jest to mało prawdopodobne. Może się więc zdarzyć, że  po raz pierwszy od meczu z Irlandią w Dublinie (marzec 2015) zdrowy Pazdan okaże się Nawałce nieprzydatny w ważnym spotkaniu.

Mądry Polak po szkodzie, ale kto wie, czy w letnim oknie transferowym Legia nie odrzuciła najlepszej oferty (prezes Bogusław Leśnodorski mówił o 6 milionach euro, jakie oferował Betis Sewilla), jaka kiedykolwiek wpłynie na Pazdana.

sklep vitasport.pl
forBET

Inne artykuły o: Ekstraklasa | Legia Warszawa | Reprezentacja

Wszystkie teksty, zdjęcia, grafiki i inne dane znajdujące się w serwisie Futbolfejs.pl chronione są prawami autorskimi.

Użycie skopiowanych lub pobranych materiałów bez pisemnej zgody Autora jest zabronione.

Serwis przeznaczony dla odbiorców posługujących się językiem polskim, ale mieszkających w krajach, gdzie zakłady bukmacherskie są legalne.

Projekt i realizacja Konrad Siuda & Stukot Pikseli