O mundialu. Fakty po Faktach. Post scriptum

Autor wpisu: 1 czerwca 2018 10:08

Justyna Pochanke zaprosiła wytrawnego znawcę sportu, byłego senatora i wciąż publicystę i komentatora, Andrzeja Persona, oraz mnie, by skomentować nasze przygotowania do mundialu i ocenić szanse. Sporo powiedzieliśmy, ale jeszcze więcej nie powiedzieliśmy, bo jesteśmy gadułami, a program miał tylko dwadzieścia minut.

Gdybyśmy chcieli z Andrzejem Personem powiedzieć wszystko, a Justyna o jeszcze więcej zapytać, to Fakty po Faktach nie tylko w całości wypełnione byłyby rozmową o futbolu, ale także musiałyby trwać jakieś półtorej godziny. Czego nie zdążyłem powiedzieć? Że Senegalczycy są drożsi od Polaków! Portal Transfermarkt wycenia nasze Orły na 277 milionów euro (z czego Lewandowski 90), a Lwy Terangi na 287 milionów (Mane 60 mln). Niby tylko dycha różnicy na całą kadrę, ale… Transfermarkt zliczył wartość aż 32 Polaków a tylko 23 Senegalczyków. Dla porównania trzydziestu pięciu Kolumbijczyków to 303 000 000 ojro, a dwudziestotrzyosobowa kadra Japonii to koszt poniżej 70 milionów. Taniocha, bo na przykład dwudziestu trzech Canarinhos to… 950 milionów euro. Czy takie porównania mają sens? Wartość Squadra Azzura to 600 milionów, ale Włosi nie zakwalifikowali się na mundial.
To czemu nasi są tacy tani? Bo nie są Chorwatami, Anglikami lub Francuzami. Chorwaci mają znakomitą markę, to Brazylijczycy Europy więc cena wyjściowa jest wysoka, ewentualny wykup 24 Chorwatów to 343 miliony. Jeszcze drożsi są Anglicy, na 23 zawodników trzeba wydać około 900 milionów! Czemu? Bo Anglików potrzebuje Premier League, więc się za nich przepłaca i każdy z nich jest zatem na wagę złota. Na koniec Francuzi, którzy są drożsi od Brazylijczyków! Wartość ich kadry szacowana jest na ponad miliard euro! Francuzi lepsi od Brazylijczyków? Chodzi nie tylko o to jak grają, ale także o… paszporty i taktykę. Francuski piłkarz nie ma kłopotów z zatrudnieniem w UE, nie ma problemu z adaptacją i jest lepiej przygotowany do gry w najsilniejszych ligach. Taktyka, taktyka, taktyka… Tu dochodzimy do Senegalczyków, którzy są tak naprawdę Francją C lub D. Każdy Senegalczyk jest piłkarsko wychowany we Francji, każdy mówi po francusku, wielu ma podwójne obywatelstwo, dlatego na piłkarskim rynku to pracownik pewniejszy, bardziej obliczalny niż Polak. My wciąż pracujemy na swoją wartość. Afrykańscy piłkarze są w cenie, ale często zawodzą taktycznie, Senegalczycy są jednak wypuszczeni spod francuskiej matrycy i wiedzą o co chodzi. Czy wie ich trener? To się okaże. Czterdziestodwuletni Aliou Cisse ma doświadczenie z gry na boiskach francuskich i angielskich, ale jego kariera trenerska to tylko reprezentacja Senegalu. Pierwszy test, kontrolny mecz z Luksemburgiem, oblany. Bezbramkowy remis nie przynosi chwały, nawet z Mane na trybunach. Z kolei w zespole z Księstwa nie zagrali Maxime Chanot z New York City i Chris Philipps z… warszawskiej Legii. Kluby nie puściły ich na zgrupowanie, bo mecz był poza terminem FIFA. Nie będzie więc telefonów z Arłamowa od czwórki legionistów (Pazdan, Jędrzejczyk, Mączyński, Szymański) z pytaniami „jak grają Senegalczycy”, chyba że Philipps opowie to co przekazali mu koledzy z kadry. Czy mamy się czym podniecać, że Senegal nie ograł Luksemburga, że w takim razie my im pokażemy? Nic z tych rzeczy, to były przedbiegi, kolejne mecze towarzyskie Senegalczycy zagrają z Chorwacją i Koreą. My też możemy teraz zagrać słabo i nie powinno się z tego wyciągać zbyt pochopnych wniosków, mecze z Chile i Litwą będą dla trenera, a nie dla kibiców. Wiosną 1974 roku kadra Kazimierza Górskiego wzięła łupnia od VfB Stuttgart, niemiecki ligowiec wygrał 4:1! I co? Latem byliśmy trzecią drużyną świata. Oczywiście byłoby dobrze, gdyby w grach towarzyskich było znakomicie, a później jeszcze lepiej i żeby powtórzyła się historia z roku 1974. Równie ważne, żeby nie powtórzyła się ta z 1978. Na mundialu w Argentynie kadrę zajmowały sprawy podmienionych przez jednego z działaczy strojów Adidasa (zagraliśmy w tańszych i gorszych), poza tym po doświadczeniach z mistrzostw w Niemczech piłkarze chcieli mieć wyższe premie. Za trzecie miejsce na świecie kadrowicze dostali po 2200 dolarów, jak na warunki PRL wielkie pieniądze, ale jak na to co dostały inne reprezentacje, grosze. Targi, afera koszulkowa, marzenia o kontraktach, wreszcie atmosfera i nieprawdą jest jakoby Deyna z Bońkiem pokłócili się o grę w ping ponga, a tym bardziej nie mogło dojść do rękoczynów . Teraz atmosfera jest zupełnie inna, premie ustalone, afery biletowej jak podczas EURO 2012 nie będzie. Chyba że ten czy ów pojedzie za zasługi albo nie pojedzie, chodź będzie tego chciało kilku pierwszoplanowych aktorów. Może wymyślić etat kulturalnooświatowego? Na pewno poważny kryzys nam nie grozi, co niemal zawsze jest groźbą w reprezentacjach z Czarnego Lądu. Tam syndrom argentyński występuje nader często, ale to nie nasze zmartwienie. Dlaczego tyle o Senegalu, a prawie nic o Japonii i Kolumbii? Bo mecz z Senegalem jest pierwszy i wart jest podwójnie, wygrana zbuduje atmosferę, pokaże że możemy wygrać z każdym w grupie i walczyć nie tylko o awans, ale i o pierwsze miejsce, które powinno dać łatwiejszego rywala w 1/8 finału. Czy wyjście z grupy jest obowiązkiem? Nie. Obowiązkiem jest ambitna gra, danie z siebie wszystkiego, ale brak awansu będzie oznaczał, że w kadrze, a co za tym idzie w polskim futbolu, nie dokonał się żaden postęp, a kto nie idzie naprzód, ten się cofa.

PS. Wiele osób zachwyciło się tym, że dyrektor reprezentacji, Tomasz Iwan, nie wiedział o odejściu z Realu Zinedina Zidane’a. Że odcięci, zapracowani, bez komórek, skoncentrowani i tak dalej. Pewnie skoncentrowani i zapracowani, ale parę godzin przed łączeniem z Arłamowem na łamach Przeglądu Sportowego Sławomir Peszko komentował odejście Zizou i żartował, że otwiera Lewemu drogę do zespołu „Królewskich”.

Inne artykuły o: Reprezentacja

Inne w tej kategorii

Mistrzostwa Świata 2018 Reprezentacja Boniek o krytyce, atmosferze w kadrze i o… „balls”

Wszystkie teksty, zdjęcia, grafiki i inne dane znajdujące się w serwisie Futbolfejs.pl chronione są prawami autorskimi.

Użycie skopiowanych lub pobranych materiałów bez pisemnej zgody Autora jest zabronione.

Serwis przeznaczony dla odbiorców posługujących się językiem polskim, ale mieszkających w krajach, gdzie zakłady bukmacherskie są legalne.

Projekt i realizacja Konrad Siuda & Stukot Pikseli