„Niekoniecznie chciałem, żeby (Brzęczek) powiedział takie słowa na konferencji. Wyszło na to, że jestem najbardziej trafiony”

Autor wpisu: 4 sierpnia 2018 15:42

Tuż po tym jak oficjalnie ogłosił zakończenie reprezentacyjnej kariery, Łukasz Piszczek udzielił wywiadu Sportowym Faktom. Całość TUTAJ, a poniżej kilka fragmentów z rozmowy.

O swojej postawie na mundialu:
– To, co pokazałem, także dla mnie było dużym zaskoczeniem. Zawiodło przygotowanie fizyczne. Nie miałem dynamiki, nie była na takim poziomie, jak normalnie. W inny sposób nie potrafię tego wytłumaczyć. Nie byłem w stanie dać z siebie nic więcej, naprawdę. Nie rozumiałem tego, ale nie byłem w stanie tego zmienić.
O przygotowaniach przed mundialem:
– W okresie przed mundialem można było pewne rzeczy zrobić inaczej, ale szliśmy tą samą drogą co przed mistrzostwami Europy przed dwoma laty. Wydaje mi się jednak, że wtedy zawodnicy przed ostatnimi zgrupowaniami byli jednak na innym poziomie przygotowania fizycznego, niż teraz. Tym razem robienie tego samego, co przed Euro, nie zdało egzaminu. […] Byliśmy drużyną, która przez cztery lata grała w jednym ustawieniu i całkiem nieźle nam to wychodziło. […] W taktyce z czterema obrońcami każdy wiedział o co chodzi, dla mnie wszelkie zmiany były ryzykiem, ale to trener Nawałka podejmował decyzje.
O kuriozalnej końcówce meczu z Japonią:
– To była bardzo dziwna sytuacja, cała końcówka meczu. Tak grać nie przystoi, nie może to tak wyglądać. Na początku nikt nie zorientował się o co chodzi Japończykom. Dopiero później poszedł sygnał, że mają swój wynik i próbują grać na utrzymanie. Ciężko mi oceniać, może gdybym był na boisku, zareagowałbym tak samo, jak inni. Na mistrzostwach świata tak się nie powinno nigdy grać, ale czasu nie cofniemy. […] Zmiana, jaką miał dać Kuba, była niepoważna, jak cały końcowy fragment meczu w wykonaniu obu drużyn. Jeśli trener chciał wpuścić Kubę na boisko, mógł to zrobić wcześniej.
O tym czy na kadrze zdarzyły się aferalne incydenty:
– Wszystkie plotki są głupie i nieprawdziwe. Naprawdę nie ma co komentować.
Podobno ktoś spadł też ze schodów, a Kamil Glik to kontuzji wcale nie odniósł na treningu.
– Stop, zatrzymajmy się w tych bzdurach. To, co pan mówi, jest chore. Byłem na treningu, widziałem co się wydarzyło Kamilowi. Takie historie wymyśla się po porażkach. Jak to idiotyczne szukanie nas uśmiechniętych nad basenem po porażce z Senegalem. Przez dwa dni nie mogłem dojść do siebie, a w jednej z gazet przeczytałem, że porażka na inaugurację mundialu po nas spłynęła. Przepraszam, ale to było bardzo słabe.
O zdjęciach kolegów z wakacji na Instagramie:
– Każdy dozuje to, ile chce pokazać kibicom i ma swoje wartości – dla kogoś zapraszanie do życia prywatnego nie stanowi problemu, inni wolą się z takimi rzeczami nie obnosić. Nie róbmy wydarzenia z czegoś, co jest normalne. […] Siedziało we mnie coś takiego, że nie miałem ochoty pokazywać ludziom, gdzie jestem. Wcześniej też wrzucałem jakieś zdjęcia z wakacji, ale nie tym razem. W Rosji wydarzyła się dla mnie rzecz, po której miałem ochotę się schować pod ziemię. Zwyczajnie po ludzku – było mi wstyd. Ale nie chciałbym oceniać kolegów, którzy nie mieli problemów z chwaleniem się swoim odpoczynkiem. Każdy inaczej radzi sobie z dramatem, który przeszedł.
O rozmowie z Jerzym Brzęczkiem:
– Spotkaliśmy się. Mieliśmy czas na dłuższą rozmowę. Niekoniecznie chciałem, żeby powiedział takie słowa na konferencji. Wyszło na to, że jestem najbardziej trafiony. Powiedziałem trenerowi, co czuję, szczerze, opowiedziałem mu o mundialu, o swoich wrażeniach. Ale te świeże rany nie mają wpływu na decyzję, jaką podjąłem.
O powodach swojej decyzji:
– Kończę moją karierę w reprezentacji. Rozmawiałem z panem o kontuzjach, o rodzinie, chyba o wieku jeszcze nie. Minął mój czas eksploatacji, moja historia w kadrze dobiegła końca. Czternaście sezonów w profesjonalnej piłce zostawia ślady. Nie mam już 21 lat, nawet 28, kiedy po 50 meczach w sezonie, można grać nadal, bo niczego się nie czuje. Ja już odczuwam trudy każdego meczu i zdecydowałem, że dla mnie i reprezentacji będzie to odpowiedni moment, by się pożegnać, zakończyć wspólną przygodę.

Inne artykuły o: Reprezentacja

Wszystkie teksty, zdjęcia, grafiki i inne dane znajdujące się w serwisie Futbolfejs.pl chronione są prawami autorskimi.

Użycie skopiowanych lub pobranych materiałów bez pisemnej zgody Autora jest zabronione.

Serwis przeznaczony dla odbiorców posługujących się językiem polskim, ale mieszkających w krajach, gdzie zakłady bukmacherskie są legalne.

Projekt i realizacja Konrad Siuda & Stukot Pikseli