Nawałka jeśli wybacza, to do końca. Druga szansa Teodorczyka?

Autor wpisu: 11 listopada 2016 09:56

Były wątpliwości czy Łukasz Teodorczyk w ogóle dostanie powołanie na listopadowe zgrupowanie. Dostał. I wygląda na to, że w dzisiejszym meczu z Rumunią w Bukareszcie wyjdzie w pierwszej jedenastce.

Zgrupowanie przed spotkaniem z Rumunami pod względem sportowym, to było równanie z jedną niewiadomą: czy pod nieobecność kontuzjowanego Arkadiusz Milika selekcjoner Adam Nawałka zdecyduje się ponownie na grę dwoma napastnikami, czy jednak zagęści środek boiska. W jaki sposób zagęści? Do Grzegorza Krychowiaka i Piotra Zielińskiego dołoży Karola Linettego, ewentualnie Krzysztofa Mączyńskiego. Wygląda na to, że robiący karierę w Serie A Linetty na swoją szansę w reprezentacji będzie musiał jeszcze poczekać. Zdaje się, że Nawałka zamierza jeszcze raz sprawdzić wariant z parą napastników Robert Lewandowski – Łukasz Teodorczyk. Główny „bohater” afery alkoholowej z poprzedniego zgrupowania nie popisał się ani przed, ani w meczu z Armenią, ale w klubie (Anderlechcie) imponuje formą (15 goli w 20 meczach we wszystkich rozgrywkach). I to właśnie dlatego Nawałka zamierza dać mu następną szansę w wyjściowej jedenastce.  Tak przynajmniej wynikało z dotychczasowych treningów. Ale, jak mówią o Nawałce w kadrze, z selekcjonerem jest tak, że w noc przed meczem potrafi położyć się spać z jednym pomysłem, a wstać z innym.

Takich obaw nie ma raczej co do obsady pozostałych pozycji. W linii defensywnej biało-czerwoni wyjdą w zestawieniu, które świetnie sprawdzało się podczas EURO 2016, czyli w bramce Łukasz Fabiański, w środku Kamil Glik z Michałem Pazdanem, z prawej strony Łukasz Piszczek, z lewej Artur Jędrzejczyk. Dalej? Mimo kiepskiej sytuacji w Paris Saint-Germain w kadrze wciąż nietykalny jest Grzegorz Krychowiak. Tym bardziej, że konkurencja niezbyt naciska – Tomasz Jodłowiec w Legii jest cieniem zawodnika z poprzedniego sezonu. Jest jeszcze Krzysztof Mączyński, ale pomocnik Wisły Kraków jest opcją na dostawkę do Krychowiaka, a nie zamiast piłkarza PSG. Na pewno zagra Piotr Zieliński, który przełamał się w reprezentacji, zaczął prezentować podobną formę jak w Napoli i stał się kluczowym graczem. Nawałka ma teraz podobne nadzieje względem Teodorczyka – skoro dobrze grasz w klubie, to i w kadrze w końcu zaczniesz. Nie zmienią się skrzydła, czyli Jakub Błaszczykowski i Kamil Grosicki. O Lewandowskim wspominałem? Chyba nie trzeba nawet wspominać.

Czego można spodziewać się po naszej drużynie? Nie do końca da się to przewidzieć, bo biało-czerwoni w eliminacjach mistrzostw świata zaskakują zarówno pozytywnie (np. prowadzenie 3:0 z Danią), ale też jest wiele niepokojących momentów w ich grze. Nie było jeszcze całego meczu na dobrym poziomie. Podopieczni Nawałki za każdym razem w tych trzech przypadkach zabierali kibiców na wycieczkę rollercoasterem – remis z Kazachstanem (po prowadzeniu 2:0), wygrana z Danią (3:2) i cudem wyrwane zwycięstwo z Armenią (2:1). Siedem zdobytych punktów, to wynik, który biorąc pod uwagę grę, powinien cieszyć.

Nawałka jest przekonany, że dobrze przygotował zespół do piątkowego spotkania. Może mieć pewność, że podczas tego zgrupowania wszyscy zawodnicy prowadzili się, jak należy, ale o wynik nie może być spokojny. Wszyscy w kadrze wiedzą, że Rumunia to poważny rywal, wielu wymienia go jako tego najgroźniejszego w grupie. Ciągle przypominany jest mecz otwarcia mistrzostw Europy z Francją. Rumuni przegrali 1:2, ale pozostawili po sobie bardzo dobre wrażenie.  Co prawda nie wyszli z grupy, ale można powiedzieć, że wyniki były gorsze niż gra zespołu prowadzonego wówczas przez Anghela Iordanescu. Po ME trener podał się do dymisji, zastąpił go Niemiec Christoph Daum.

W obecnych eliminacjach zremisowali dwa razy (1:1 z Czarnogórą i 0:0 z Kazachstanem) i jeden mecz wygrali (5:0 z Armenią). Nie prezentują się tak efektownie, jak w poprzednich eliminacjach, a nawet francuskim turnieju. Problem polega na tym, że o nas można powiedzieć dokładnie to samo.

Wynik tego ostatniego spotkania o punkty w tym roku jest ważny z punktu widzenia matematyki w grupie, ale też atmosfery wewnątrz i wokół drużyny. Jeśli wygramy, afera pójdzie w niepamięć, pozostanie jedynie anegdotą. W razie wpadki, nieprzyjemny zapach będzie się unosił całą zimę aż do wiosennych spotkań.

Wszystkie teksty, zdjęcia, grafiki i inne dane znajdujące się w serwisie Futbolfejs.pl chronione są prawami autorskimi.

Użycie skopiowanych lub pobranych materiałów bez pisemnej zgody Autora jest zabronione.

Serwis przeznaczony dla odbiorców posługujących się językiem polskim, ale mieszkających w krajach, gdzie zakłady bukmacherskie są legalne.

Projekt i realizacja Konrad Siuda & Stukot Pikseli