Milik z Zielińskim jednak nie zagrają na EURO 2017? Coś nam tu śmierdzi

Autor wpisu: 26 maja 2017 08:42

Kolejny zakręt w sprawie udziału Arkadiusza Milika i Piotra Zielińskiego w Młodzieżowych Mistrzostwach Europy, które w czerwcu odbędą się w Polsce. Napoli przysłało do PZPN oficjalne pismo z informacją, że ich nie puści. Co tym razem powie prezes Zbigniew Boniek? Czy taka decyzja włoskiego klubu nie jest komuś na rękę?

Kilka dni temu trenerzy Adam Nawałka i Marcin Dorna rozesłali do klubów powołania – Nawałka na mecz pierwszej reprezentacji z Rumunią, Dorna na EURO 2017. Na obu listach znaleźli się między innymi Milik i Zieliński. Pomijając chęć występu obu (a raczej była średnia), od dłuższego czasu mówiło się, że mogą mieć kłopot z dostaniem zgody na udział w turnieju w Polsce. Młodzieżowe mistrzostwa są imprezą, która nie figuruje w kalendarzu FIFA, a tylko w przypadku oficjalnych terminów spotkań międzypaństwowych kluby mają obowiązek zwolnić powołanego piłkarza. Jeśli mecz jest poza kalendarzem, tylko mogą się zgodzić, ale nie muszą. Napoli w piśmie przesłanym do PZPN powołuje się na ten przepis i pisze, że nie zgadza się na udział swoich zawodników. Dodaje, że w minionym sezonie drużyna rozegrała ponad 50 oficjalnych meczów, przygotowania do nowego rozpoczynają się już 30 czerwca, nie dopuszcza takiej możliwości, by obaj zawodnicy stawili się dopiero w drugiej połowie lipca.

Sporo w tej sprawie dziwnych treści z różnych stron. Po pierwsze, ale najmniej istotne i dziwne, ale być może wymaga wyjaśnienia – turniej w Polsce rozpoczyna się 16 czerwca i kończy 30 czerwca. Dlaczego Napoli pisze o drugiej połowie lipca? Tu sprawa wydaje się jasna – bierze pod uwagę dwa tygodnie wakacji, które piłkarze mieliby dostać po mistrzostwach. Wiadomo, odpocząć i zregenerować się trzeba. Gdyby Polska zagrała w finale, to wtedy Milik z Zielińskim rzeczywiście wróciliby do kluby w drugiej połowie lipca.

Po drugie, pismo kończy stwierdzenie: „Dziękujemy za kooperację w tej sprawie i oczekujemy Państwa odpowiedzi”. Zwrot grzecznościowy? Prawdopodobnie, ale może jednak jakaś furtka do negocjacji? Skoro mówimy „nie”, to jakiej odpowiedzi oczekujemy? Podziękowań za zakaz? Niewykluczone…

Po trzecie, dziwne w tej sprawie jest zachowanie prezesa PZPN Zbigniewa Bońka, która zmienia zdanie mniej więcej tak często, jak zmienia się kierunek wiatru. W grudniu po losowaniu grup finałowych przekonywał: – Ja wiem, że oni (Milik, Zieliński i inni) bardzo by chcieli, zawsze deklarują, że nie mogą się doczekać, aż ten turniej się rozpocznie. To dla nich bardzo ważne, bo nie zapominajmy, gdzie się rozwijali – pod okiem trenera Dorny. Taki Arek Milik był królem strzelców poprzednich eliminacji właśnie w kadrze Marcina Dorny.
Podczas marcowego zgrupowania sprawę poruszył Robert Lewandowski, który stwierdził – tak w skrócie – że udział zawodników z pierwszej reprezentacji w MME jest bez sensu. Kapitan dorosłej kadry wystrzelił z tym niespodziewanie i raczej nie było w tym przypadku. Tak jakby chciał się wstawić, usprawiedliwić młodszych kolegów. No bo im przecież głupio powiedzieć: potrzebujemy odpoczynku, a klub jest dla nas ważniejszy. Wiadomo jak zostałoby to odebrane: „Mają gdzieś turniej w ojczyźnie? To skandal”. I trudno się dziwić kibicom, którzy bilety wykupili w mig – oczywiście z nadzieją, że zobaczą najsilniejszą drużynę.

Kadra U-21, czyli mydlenie oczu. Mocne słowa Lewandowskiego

Boniek wówczas niejako przytaknął kapitanowi kadry, stanął po stronie piłkarzy twierdząc, że to trochę jakby cofnąć się z liceum do ósmej klasy (tutaj więcej na ten temat). Zostawił jednak furtkę, mówiąc, że po sezonie trzeba usiąść, zastanowić się i porozmawiać. Jednak im bliżej końca sezonu w serie A, tym bardziej rosła jego stanowczość w sprawie obecności tych zawodników w turnieju. Kilka dni temu stwierdził pół żartem, pół serio (czyli w swoim stylu), że jeśli Napoli będzie robiło problemy, to on uruchomi swoje kontakty i sam załatwi udział naszych młodzieżowców w turnieju.

Minęło kilka dni i oficjalna strona PZPN prezentuje pismo z Napoli. I teraz pytanie za sto punktów: co tym razem powie/zrobi Boniek?

Odpowiedź A: Wjedzie na białym koniu i załatwi z Napoli zwolnienie dla zawodników, pokazując jak bardzo dba o kibiców.

Odpowiedź B: Stwierdzi: „niestety, chcieliśmy, próbowaliśmy, ale takie są przepisy, na wyższą władzę, nie poradzę”. Po ostatniej wypowiedzi (że postara się o zwolnienie piłkarzy) nikt (kibice) nie zarzuci nikomu (piłkarzom, PZPN), że olali turniej organizowany w Polsce.

Odpowiedź C: Wzruszy tylko ramionami, bo tak naprawdę Napoli ma w d… MME w Polsce, robi to, co najlepsze z punktu widzenia ich interesów, nie zważa na stanowisko szefa polskiej piłki i nie oczekuje żadnej odpowiedzi na pismo.

Stawiamy na wariant B lub C (albo coś pomiędzy). Wydaje się, że to pismo dla niektórych jest po prostu na rękę, rozwiązuje pewien problem, bo w ten sposób unikają fali hejtu za nieobecność na imprezie, na której być nie chcą.

Inne artykuły o: PZPN | Reprezentacja

Wszystkie teksty, zdjęcia, grafiki i inne dane znajdujące się w serwisie Futbolfejs.pl chronione są prawami autorskimi.

Użycie skopiowanych lub pobranych materiałów bez pisemnej zgody Autora jest zabronione.

Serwis przeznaczony dla odbiorców posługujących się językiem polskim, ale mieszkających w krajach, gdzie zakłady bukmacherskie są legalne.

Projekt i realizacja Konrad Siuda & Stukot Pikseli