LIGA NARODÓW: Polska, Włochy, Portugalia – czyli idealna grupa na alibi, choć u niektórych już zaczął się odlot…

Autor wpisu: 24 stycznia 2018 14:18

Zapowiada się przednia zabawa, zresztą w każdej możliwej konfiguracji na taką zabawę się zanosiło. W pierwszej edycji Ligi Narodów UEFA zagramy w grupie z Włochami i Portugalią. A potem? A potem oczywiście w turnieju Final Four…

Taki oto odlot zaczął się w sieci po premierowym losowaniu nowego tworu UEFA. Z czym się tę Ligę Narodów je i o co w niej biega, wyjaśnialiśmy TUTAJ, więc powtarzać się nie będziemy. Zainteresowanych odsyłamy. Natomiast jedno jest pewne – po mundialu w Rosji w piłce reprezentacyjnej zacznie się zupełnie nowa era. No i przy okazji nowa zabawa. Z naszego punktu widzenia, czyli kibiców, zapowiada się ona bardzo ciekawie i atrakcyjnie. Z punktu widzenia sztabu szkoleniowego reprezentacji i samych piłkarzy już chyba mniej…

Oczyma wyobraźni wielu – na co dzień zdroworozsądkowych komentatorów – zaczyna już przebąkiwać o wygraniu tej grupy i występie w turnieju finałowym. Argumenty? O, na przykład takie, że Włosi mają najsłabszą reprezentację od lat, czego efektem jest brak awansu na rosyjski mundial. Dominik Mucha z „Przeglądu Sportowego”, świetnie znający włoską piłkę, pisze, że to najlepszy moment na trafienie Italii:

Może i najlepszy… W końcu na trafienie Italii czekamy 15 lat, a w ogóle w historii zdarzyło nam się to zaledwie trzy razy – na 14 prób.
Cristiano Ronaldo z kolei w wydaniu reprezentacyjnym jeszcze nigdy z nami nie wygrał (nie licząc konkursu karnych w ćwierćfinale ME 2016), a przecież próbował już cztery razy. W dodatku z Fernando Santosem mamy rachunki do wyrównania za dwa ostatnie turnieje EURO. Tak więc nawet Zbigniew Boniek ucieszył się z wyników losowania, dając temu wyraz oczywiście na Twitterze:

To wszystko z przymrużeniem oka, choć są i tacy, którzy pompować zaczynają na poważnie. My jednak radzimy dać na wstrzymanie.

Głównym zadaniem nowego tworu UEFA jest oczywiście zlikwidować, ewentualnie ograniczyć do minimum „znienawidzone” przez kluby mecze towarzyskie reprezentacji, na co te kluby nie chcą zwalniać swoich najlepiej opłacanych piłkarzy. UEFA właśnie wytrąca tym klubom z ręki argument o powołaniach na mecze o nic, bo teraz mecze będą o coś. Czy Liga Narodów to będzie coś, co „wygryzie” mistrzostwa świata i Europy, albo choć prestiżem zbliży się do nich? Wątpliwe. Natomiast dość skutecznie może nam pokrzyżować szyki w budowaniu drużyny na eliminacje EURO 2020, które i tak trzeba będzie rozegrać. Trudno w ogóle brać pod uwagę to, by występ w finałach ME nie był po mundialu priorytetem naszej reprezentacji. Zabawa w Ligę Narodów może i fajna, ale to tylko zabawa. Po tym, jak ta drużyna wywalczyła awans na ME 2016 i MŚ 2018, brak kwalifikacji do finałów EURO 2020 zostałby zapewne potraktowany jak piłkarska katastrofa.

A trzeba poważnie brać pod uwagę, że po mundialu w Rosji w reprezentacji zajdą spore zmiany – grupa niezastąpionych do tej pory kadrowiczów (Błaszczykowski, Piszczek i być może jeszcze kilku innych) zapewne zakończy swoje występy w narodowych barwach. To mogą być wyrwy, których zasypać nie będzie tak łatwo, a już na pewno nie da się tego zrobić od razu, z marszu. W dotychczasowym trybie jesienią zaczynalibyśmy normalnie eliminacje ME i pierwsze spotkania można byłoby ustawić tak, by mierzyć się w nich z rywalami – nazwijmy to – do ogrania. Byłby czas – niewielki, ale zawsze – na to, by spróbować kilka nowych elementów w miarę bezboleśnie wpasować do drużyny. Teraz trzeba będzie to robić w spotkaniach z gigantami. Może i takimi po przejściach, ale jednak gigantami.

Generalnie cała ta Liga Narodów to na dziś perspektywa ciesząca kibiców – mecze z Włochami i Portugalią, w dodatku w nowych rozgrywkach, brzmią atrakcyjnie, ale Adamowi Nawałce i jego ludziom mimo wszystko nie ma chyba co zazdrościć. Wyzwanie, jakie czeka naszą reprezentację w najbliższych dwóch latach, jest naprawdę piekielnie trudne. Najpierw mundial, a potem EURO 2020 – to niech będą priorytety tej drużyny, a nie Liga Narodów. Tym bardziej że grupa z Włochami i Portugalią to idealne alibi…

Inne artykuły o: Reprezentacja

Inne w tej kategorii

Mistrzostwa Świata 2018 Reprezentacja Z życia kadry, czyli o sztuce pokazywania jaj
Mistrzostwa Świata 2018 Reprezentacja Zanim na stosach spłoną piłkarze, zanim zaleje nas hejt

Wszystkie teksty, zdjęcia, grafiki i inne dane znajdujące się w serwisie Futbolfejs.pl chronione są prawami autorskimi.

Użycie skopiowanych lub pobranych materiałów bez pisemnej zgody Autora jest zabronione.

Serwis przeznaczony dla odbiorców posługujących się językiem polskim, ale mieszkających w krajach, gdzie zakłady bukmacherskie są legalne.

Projekt i realizacja Konrad Siuda & Stukot Pikseli