Lewandowski tonuje nastroje: Stąpajmy twardo po ziemi

Autor wpisu: 29 sierpnia 2017 17:31

W tej reprezentacji tematu mistrzostw świata w Rosji nie było jeszcze ani razu. To pokazuje z jaką powagą podchodzimy do zbliżających się meczów. To że mamy przewagę nad rywalami, nic jeszcze nie znaczy. Mamy cztery spotkania przed sobą i jeśli nie zdobędziemy w nich punktów, to do Rosji nie pojedziemy. Futbol uczy pokory – tonuje nastroje przed meczami z Danią i Kazachstanem kapitan kadry Robert Lewandowski.

– Musimy twardo stąpać po ziemi. To, że jesteśmy piątą drużyną w rankingu FIFA nie znaczy, że jesteśmy piątą drużyną na świecie – uspokaja hurra optymistów „Lewy”.
Dla Duńczyków piątkowe spotkanie w Kopenhadze będzie meczem ostatniej szansy. Dlatego nasz najlepszy piłkarz oczekuje od partnerów koncentracji: – Musimy być skupieni, bo Duńczycy – szczególnie w meczach u siebie – grają dobrą piłkę. Oni – z racji roli gospodarza – będą faworytem. Będzie ich dopingować 35 tysięcy widzów, którzy na nas będą gwizdać. Ale my nie możemy na to zwracać uwagi. Jako zespół musimy grać dobrze zarówno u siebie, jak i na wyjazdach – mówi napastnik Bayernu.
A partnerujący mu na konferencji prasowej stoper Kamil Glik dodał: – Tym meczem chcemy bardzo się zbliżyć do awansu.
Obrońca Monaco miał przed ostatnim meczem ligowym kłopoty z kolanem. Nie trenował przez trzy dni, ale na prestiżowe spotkanie z Olympique Marsylia wyszedł w podstawowym składzie i zagrał. I to jak! Monaco zdemolowało rywali 6:1, Glik zdobył gola i został wybrany do jedenastki kolejki.
– Z moim kolanem już dużo lepiej. Nie odczuwam już żadnych problemów, trenuję – mówił Glik, a siedzący obok Robert Lewandowski skwitował z podziwem: – To jest maszyna!
A sam Glik dodał, że z przyjemnością strzeliłby gola również dla biało-czerwonych, bo jakiś czas już się to nie zdarzyło.
Obaj nasi reprezentanci są w wysokiej formie, co potwierdzili w klubach. Ale nie o wszystkich kadrowiczach da się to powiedzieć. Dziennikarze chcieli wiedzieć czy na zgrupowaniu odcina się grubą kreską to, co złego działo się w klubie. Nie zostało to powiedziane wprost, ale wiadomo było, że chodziło m.in. o legionistów Michała Pazdana i Artura Jędrzejczyka.
– Klub i kadra to dwie różne rzeczy. Tu licznik idzie znowu od zera i nie ma znaczenia co zagrałeś w ostatnim meczu, niezależnie czy był zły czy dobry – przekonywał Robert Lewandowski. – Reprezentacja to – można powiedzieć – inny klub. Jeśli nawet szło komuś gorzej w lidze, to na zgrupowaniu – po dwóch trzech dniach – może mu wrócić pewność siebie. Reprezentacja to oddzielny byt, tu każdy wie co ma robić. Grasz z innymi kolegami, z innym przeciwnikiem i tu jest – nie ma co ukrywać – inna jakość.
A Kamil Glik – pytany czy już odbył poważną rozmowę ze swoim partnerem z obrony Michałem Pazdanem – unikał odpowiedzi: – Nie wiadomo czy ja zagram albo czy Michał zagra. Dostał ostatnio – mecz po meczu – dwie czerwone kartki, ale takie sytuacje się czasem zdarzają. Na pewno będzie to dla niego nowe doświadczenie, które też pozwoli mu się rozwinąć. Jestem pewny, że do meczu reprezentacji będzie dobrze przygotowany.
A asystent selekcjonera Bogdan Zając, zapytany czy Adam Nawałka wybierze na lewą obronę Jędrzejczyka czy Macieja Rybusa powiedział: – No dzisiaj na pewno nie powiem który z nich zagra w Kopenhadze. Maciek Rybus zmienił klub na Lokomotiw Moskwa, właśnie po to, żeby grać w kadrze. Artur też regularnie występuje w Legii, więc jako sztab mamy komfort, że mamy dwóch zawodników gotowych do meczu.
Na koniec Robert Lewandowski przypomniał jako ostrzeżenie poprzedni mecz z Danią w Warszawie: – Nie możemy myśleć, że mamy komfort, nie możemy sobie poluzować. Przypomnijmy sobie pierwszy mecz z Danią, ten w Warszawie. Myśmy strzelali bramki, wygraliśmy 3:2, ale to oni grali lepiej. Duńczycy są wysocy, mają dobre stałe fragmenty gry, Christian Eriksen kreuje grę, mają niezłe boki obronny, są silni jako zespół. Na pewno się dużo zmieniło od ostatniego naszego meczu. Początek eliminacji im nie wyszedł, ale po zmianach personalnych są mocną drużyną, na przykład dobrze grają w ataku pozycyjnym, dołożyli pressing. Musimy na nich uważać – twierdzi „Lewy” .
Ale – jak sam zauważył – bać się nie możemy, bo nasza reprezentacja też zrobiła duże postępy. Także w ataku pozycyjnym, który kiedyś był piętą achillesową kadry. – W każdym naszym meczu jest z tym atakiem pozycyjnym coraz lepiej, widać, że nasz zespół się rozwija. Kiedyś nie byliśmy w tym mocni. Poprawiliśmy ten element i teraz liczę na to, że pokażemy to w najbliższych meczach – mówił Lewandowski.

Inne artykuły o: Reprezentacja

  • ursynów

    Robert na tym zdjęciu wygląda superasto.A jak zagra? Myślę,że ta ostrożna asekuracja,to taki ukłon w stronę przeciwnika.Ja wiem,że można przegrać z drużyną gorszą niż Dania.Ale po co?Po fatalnych występach polskich drużyn w pucharach, mam nadzieję,że doczekamy się wygranej w Kopenhadze.

Wszystkie teksty, zdjęcia, grafiki i inne dane znajdujące się w serwisie Futbolfejs.pl chronione są prawami autorskimi.

Użycie skopiowanych lub pobranych materiałów bez pisemnej zgody Autora jest zabronione.

Serwis przeznaczony dla odbiorców posługujących się językiem polskim, ale mieszkających w krajach, gdzie zakłady bukmacherskie są legalne.

Projekt i realizacja Konrad Siuda & Stukot Pikseli